Blog > Komentarze do wpisu

->

Pitaval Tarnowski nr 42 Jerzego Reutera

b

   Dwaj tarnowscy zbóje i złodzieje pierwszej wody, wpadli, racząc się wódką w szynku w jednej z podtarnowskiej wsi. 20 letni Wiktor Mastaj, zwany Bochniakiem i jego kompan Franciszek Dubina oblewali kolejny udany skok, gdy do szynku wszedł posterunkowy Trela i zażądał od podejrzanych bezwarunkowego poddania się przez podniesienie do góry rąk i położeniu się na podłodze. Przyłapani młodzieńcy próbowali zaprosić policjanta do wspólnej biesiady, a nawet obiecywali spory udział w łupach, lecz Trela jeszcze bardziej natarł na bandytów i zaaresztował ich bez problemu. Po doprowadzeniu na posterunek niezwłocznie przesłuchał ujętych. Samo przesłuchanie niczego nie wniosło, bo złodzieje do niczego nie chcieli się przyznać i kpili z policjanta w żywe oczy. Trela tymczasowo zamknął ich w kozie i posłał dorożkę po swego kolegę, tajnego szpicla, Jakuba Leibla. Leibel i Trela byli znani ze swego kategorycznego podejścia do przestępców, więc zaaresztowani bandyci wpadli w niemały popłoch. „Całkiem przypadkowo – jak się tłumaczył później Bochniak – znalazłem ukrytą w szwie spodni małą piłkę typu laubzega i zupełnie bezwiednie przepiłowałem kratę aresztu. Nie chciałem robić panom policjantom na złość, ale przyzwyczajenie do uciekania miałem od dziecka”. Na całe szczęście, gdy pierwszy złodziejaszek wystawił głowę przez dziurę w kratach, nadjechał dorożką Leibel i zagonił z powrotem do celi uciekiniera, waląc go po głowie laską. Po udaremnieniu ucieczki policjanci, już wspólnie, przystąpili do wnikliwego i kategorycznego przesłuchania. Bandyci bez stawiania oporu wyjaśnili szczegółowo skąd wzięli pieniądze na biesiadę w szynku i przyznali się do kilku napadów rabunkowych na obywateli Tarnowa. Ostatniej nocy poszli na wcześniej upatrzony adres. Ofiarą był Józef Sowiżrał zamieszkały na Strusinie, właściciel małego sklepu i na oko majętny człowiek. Po wejściu do piwnicy domu, bandyci odpoczęli chwilę dla nabrania tchu i odwagi. Potem wypili ćwiartkę wódki, racząc się na zagrychę znalezioną tam kapustą kiszoną i ogórkami. Gdy już zakończyli spóźnioną kolację, udali się na parter domu, gdzie dobrali się do wielkiej skrzyni, stojącej w kuchni. Skrzynia była jednak na tyle solidna, że nie dało się otworzyć jej bez użycia siły. W tym celu złodzieje posłużyli się siekierą i rozrąbali wieko. W zręcznie wykonanej skrytce w ściance skrzyni znaleźli kilkaset koron, co było niemałą sumką. Po dokonaniu napadu udali się do mieszkania zaprzyjaźnionej panny Adeli Hucuł, gdzie przeliczyli i podzielili łupy. Panna Adela przy okazji zarobiła sporą sumkę, stając się tym samym wspólniczką rzezimieszków. Na drugi dzień Bochniak i jego wspólnik wyszli na miasto i kupili kilka rzeczy, a następnie udali się do szynku. Tam, podpiwszy sobie nieco, zaczęli chwalić się głośno posiadanymi koronami i szastać gotówką na lewo i prawo. Właściciel szynku miał mocno na pieńku z policją i w zamian za święty spokój przekazywał różne informacje o klientach. Po cichu wyszedł z karczmy i popędził na rowerze do najbliższego posterunku. W ten sposób policja tarnowska przychwyciła groźnych bandytów, uwalniając od ich obecności uczciwych mieszkańców. Po dwóch miesiącach dochodzenia Bochniak i Dubina zostali skazani na dwa lata więzienia, a Adela Hucuł na jeden rok.
/za Pogoń – zbiory MBP w Tarnowie/

Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



środa, 24 marca 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -