Blog > Komentarze do wpisu

-> Press Foto 2009

„Fotografować to znaczy wstrzymać oddech, uruchamiając wszystkie nasze zdolności w obliczu ulotnej rzeczywistości” - Henri Cartier-Bresson


To coroczny ogólnopolski konkurs na najlepsze zdjęcia i fotoreportaże skierowany do osób zawodowo zajmujących się fotografią prasową, którego współorganizatorem jest Bank Zachodni oraz dziennik „Rzeczpospolita". I jak co roku (to już piąta edycja tego konkursu) zestaw najlepszych polskich fotografii prasowych objeżdża kraj, jak Polska długa i szeroka. Po Warszawie, Gdańsku, Krakowie, Łodzi, Szczecinie i Rzeszowie przyszła kolej na Tarnów, gdzie we środę 3 lutego w Tarnowskim Centrum Kultury odbył się oficjalny wernisaż tej prestiżowej wystawy. Na tę objazdową ekspozycję składają się 32 tablice, na których w sześciu kategoriach zaprezentowano zdjęcia pojedyncze i fotoreportaże. Ogólnopolski Konkurs Fotografii Prasowej Grand Press Photo to konkurs dla zawodowych fotoreporterów pracujących w redakcjach prasowych, agencjach fotograficznych oraz freelancerów. Organizuje go miesięcznik „Press". Grand Press Photo wyróżnia się tym, że uczestniczący w nim fotoreporterzy poddają się ocenie fachowca o światowej sławie. Przewodniczącym jury jest bowiem co roku któryś ze zwycięzców World Press Photo. Byli to dotychczas: Francesco Zizola, Claus Bjorn Larsen, Jean-Marc Bouju, Eric Grigorian, a obecnie Spencer Platt – zwycięzca World Press PHoto 2007. Oprócz laureata World Press Photo, mającego decydujący głos w wyborze zdjęć, w jury konkursu zasiadają polscy zawodowi fotoreporterzy i fotoedytorzy. W tej edycji nadesłane prace oceniało jury w składzie: Anna Brzezińska z Polskiej Agencji Prasowej, Wojciech Rzążewski z „Faktu", Sławomir Kamiński z „Gazety Wyborczej", Waldemar Kompała z „Rzeczpospolitej" oraz Wolfgang Rattay z agencji Reuters. Aż 320 autorów przesłało do oceny ponad 6 500 zdjęć, które walczyły o tytuł prasowego Zdjęcia Roku. Jury. Ostatecznie do finału zakwalifikowano 159 zdjęć - 49 pojedynczych i 16 fotoreportaży. Ich autorami jest 50 fotoreporterów z całej Polski. Jury oceniało prace w kategoriach: Wydarzenia, Ludzie, Życie codzienne, Sport, Przyroda - osobno zdjęcia pojedyncze, osobno fotoreportaże. W tym roku tytuł Grand Press Photo zdobył Rafał Malko z „Gazety Wyborczej Trójmiasto”. Zdjęcie Roku przedstawia wiec w stoczni w Gdyni. Zwycięzcą w kategorii Wydarzenia został Wojciech Rzędziński z Napo Image, którego Zdjęcie Roku ukazuje mężczyznę tulącego zwłoki swojego brata zabitego podczas nalotu rosyjskiego lotnictwa na miasto Gori w Gruzji. Zaś w kategorii Ludzie laureatem został również Rafał Malko z „Gazety Wyborczej Trójmiasto”, a w kategorii Sport - Jerzy Dudek z „Rzeczpospolitej”. Nagrodzonym za zdjęcie pojedyncze okazał się Mieszko Stanisławski, a Paweł Łączny zdobył nagrodę za fotoreportaż z pielgrzymki wrocławian do Częstochowy. Nagrodzono także „Portrety” znanych sportowców, byłych mistrzów olimpijskich, m.in. Jacka Wszoły i Janusza Kuleja.
 A oto próba artystycznego manifestu pióra guru światowej fotografii Susan Sontag zatytułowany „W platońskiej jaskini”: „Potrzeba potwierdzenia rzeczywistości i zachęty do jej przeżywania przez posiadanie fotografii - to estetyczny konsumpcjonizm, który stał się nałogiem nas wszystkich. Społeczeństwa przemysłowe zamieniają swoich obywateli w narkomanów obrazu: jest to odmiana zatrucia psychicznego, której najtrudniej się opierać. Przejmująca tęsknota za pięknem, pragnienie, by skończyło się to nieustanne wyszukiwanie czegoś ukrytego pod powierzchnią. Potrzeba odkupienia i świętowania cielesności świata - wszystkie te elementy uczuć erotycznych potwierdzają się w przyjemności, jaką czerpiemy z fotografii.”
Podsumowaniem każdej edycji Ogólnopolskiego Konkursu Fotografii Prasowej Grand Press Photo jest wydawany przez wydawnictwo Press album oraz limitowana seria kalendarzy ściennych na kolejny rok. Znajdują się w nich najlepsze zdjęcia prasowe poprzedniego roku. Tegoroczny album zawiera 159 finałowych fotografii i kosztuje 49 złotych, co na „bezrobotny” Tarnów okazuje się kwotą zaporową. Szkoda także, że wernisaż tej ciekawej ekspozycji nie wzbudził większego zainteresowania tarnowian, wszak profesjonalnie i amatorsko fotografowaniem zajmuje się w naszym mieście całkiem spore grono ludzi.



Obraz jest mocniejszym i sugestywniej oddziałującym środkiem przekazu niż słowo. Zdjęcie jest bowiem obiegowo uważane za bardziej autentyczne odwzorowanie rzeczywistości niż opis literalny, zaspokajające w pełni potrzebę weryfikacji zdarzenia opowiedzianego. Łączy się to z powszechnym przekonaniem, że fotografia nie kłamie. Z tego zaufania do obiektywności zdjęć czerpie swoją siłę fotografia prasowa. Po pierwsze fotografia przekazuje najszybciej i więcej informacji niż tekst. Po drugie, nawet dla współczesnego, wykształconego społeczeństwa masowego, fotografia jest łatwiejsza w odbiorze niż słowo – przekazy są dekodowane w ten sam sposób przez dużą ilość osób, co sprawia, że fotografie są bardziej wiarygodne w powszechnym mniemaniu. I po trzecie w końcu, z racji, że fotografia pokazuje czyste fakty, nierzadko te najokrutniejsze i brutalne, istnieje jakby powszechne zaufanie do tych fotografii, skoro są pokazywane powszechnie, muszą zawierać prawdę. Jednak wykonanie dobrego zdjęcia prasowego nie jest łatwe, ze względu na wiele czynników jakie muszą być uwzględnione. Jego celem jest szybkie rozpowszechnienie informacji o wydarzeniu, ale pokazuje ono tylko wycięty fragment rzeczywistości. Dlatego przedstawione na zdjęciu fakty muszą być jak najbardziej czytelne, a zdjęcie wykonane z dbałością o szczegóły. Odbiorca, do którego trafia fotografia, dokonuje interpretacji i przyswaja informacje jakie ona przekazuje, ufając, że jest to obiektywny i prawdziwy obraz świata. Ponadto fotografia, na której uchwycona została ulotna chwila, ma oddać emocje, napięcie, w jednym kadrze, przykuć wzrok odbiorcy swoimi walorami estetycznymi, co niewątpliwie warto uwzględnić, jako argument za tym, aby wystawę BZ WBK Press Foto 2009 odwiedzić.




Niechaj podsumowaniem tematu będzie interesująca rozmowa Andrzeja Klima z Rafałem Malko z „Gazety Wyborczej Trójmiasto”, autorem Zdjęcia Roku w tegorocznym Ogólnopolskim Konkursie Fotografii Prasowej Grand Press Photo2009 oraz laureatem I nagrody w kategorii Ludzie (zdjęcie pojedyncze) i II nagrody w kategorii Wydarzenia (zdjęcie pojedyncze).



Emocje wisiały w powietrzu

Zdjęcie Roku to efekt redakcyjnego zlecenia czy własnej inicjatywy?
Zlecenia redakcyjnego. Jednak zrobienie tej fotografii zdecydowało o tym, że dalej chcę robić zdjęcia w Stoczni Gdynia.

W kategorii Wydarzenie to samo zdjęcie zajęło drugie miejsce. Spodziewał się Pan, że zostanie Zdjęciem Roku?
Nie spodziewałem się, że dostanę jakąkolwiek nagrodę. Dwa lata temu i rok temu byłem nominowany, ale moje zdjęcia nie zostały nagrodzone. W tym roku pomyślałem, że jeśli w dostanę jakąś nominację, to będzie bardzo sympatycznie. Ważne jest, żeby wyróżnić się spośród tylu świetnych fotoreporterów w kraju. Nagroda Zdjęcia Roku jest totalnym zaskoczeniem.

Fotografował Pan kilkutysięczny tłum stoczniowców w momencie, gdy ważyły się losy ich pracy. Napięcie wisiało w powietrzu. Ale nie poddał się Pan tej agresji, którą stoczniowcy emanowali.
Emocje wisiały w powietrzu, ale mam wrażenie, że stoczniowcy są bardzo otwarci. Wiele razy zdarzyło mi się, że w stoczni wołano za mną: „ Hej! Zrób mi zdjęcie!”. Dla nich każde zdjęcie to pamiątka. Widzimy stoczniowców tylko na zadymach. Żeby sfotografować ich jak wyglądają naprawdę, potrzeba czasu.

Przerobienie tego zdjęcia z kolorowego na czarno-białe miało na celu...
To zabieg czysto estetyczny, bo życie tak naprawdę jest kolorowe. Wahałem się, czy zostawić fotografię kolorową. Akurat tamten dzień był pochmurny, ale z drugiej strony kaski stoczniowców tworzyły żółte morze. Kiedy przerobiłem je na czarno–białe zauważyłem, że nasza uwaga koncentruje się na twarzach stoczniowców.

Pana zdjęcie, które zdobyło pierwsze miejsce w kategorii Ludzie gra kolorem, ale przede wszystkim rytmem. Czy uchwycenie sylwetki arcybiskupa Gocłowskiego na tle zrytmizowanego szpaleru żołnierzy, to efekt przypadkowego ujęcia, czy przemyślanej kompozycji?
Na Westerplatte reflektor był punktowo skierowany na pomnik. Najpierw zobaczyłem premiera Tuska, który mignął mi w tym świetle. Kiedy schodził arcybiskup Gocłowski wiedziałem, jak będzie wyglądał w tym świetle. To zdjęcie było w stu procentach przemyślane. Po prostu zobaczyłem je najpierw na kimś innym i dopiero później nacisnąłem migawkę.

Rozmawiał Andrzej Klim


oprac. Ryszard Zaprzałka


foto by Paweł Topolski



środa, 10 lutego 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P

  • -> Cztery kobiety - cztery nie - pokoje...

    Zupełnie wyjątkowy charakter miał ostatni w tym roku wernisaż w Galerii Miejskiej BWA, zlokalizowanej pod znanym wszystkim miłośnikom sztuki adresem czyli dworc

  • -> Najstarsze istniejące...

    Tarnów ma najstarsze w Polsce muzeum diecezjalne. Placówkę założył w 1888 r. ks. Józef Bąba. W ten sposób uratował wiele bezcennych dzieł. Muzeum mieści się prz



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -