Blog > Komentarze do wpisu

-> Piotr Dziża

Piotr Dziża. Tarnowianin. Rocznik 1970. Studiował politologię (UJ), obecnie dziennikarz internetowy. Zwolennik powszechnego dostępu do tradycyjnej liturgii w Kościele. Oto wywiad jakiego udzielił Jerzemu Reuterowi z Gazety Krakowskiej i naszemu stałemu współpracownikowi.

s

Co ma wspólnego Rewolucja Francuska i Październikowa z religią chrześcijańską? Pytam, bo jeżeli domieszamy do tego masonerię, to siłą rzeczy tworzy się teoria spisku.
Można mówić tu o relacji, jaka łączy kata i ofiarę. Ofiarą jest chrześcijaństwo, na które wydano  wyrok, bo stanowiło fundament cywilizacji, którą rewolucjoniści zapragnęli zburzyć. Od rzezi kilkuset tysięcy katolików w Wandei rozpoczęła się historia nowożytnego ludobójstwa w Europie. Wśród inspiratorów  nowożytnych rewolucji byli, choć oczywiście nie wyłącznie,  masoni. Nic dziwnego, że związkami masonerii z jakobinami czy bolszewikami żywią się „prawicowe”  teorie spiskowe.

Ale dziś w relacje między „postępowcami” a katolikami nie jest chyba wpisany konflikt? Skąd więc ten podział?
Psychologia zna przypadki, gdy długo dręczona ofiara bezrefleksyjnie zaczyna się utożsamiać   z oprawcą. Tym tłumaczę to, że wpływowa większość współczesnego Kościoła  przysposobiła hasła Wielkiej Rewolucji i „humanistyczną” spuściznę Lewicy. A za tymi hasłami stoją przecież  gilotyny, masowe zbrodnie, terror, łagry.

Schizma w kościele to bunt przeciw autorytetom i powszechnemu rozumieniu dogmatów. Czy w XXI wieku Kościół reaguje na takie odstępstwa?
Zgadzam się z diagnozą środowisk tradycjonalistycznych, w tym lefebrystów, że główną przyczyną głębokiego kryzysu współczesnego Kościoła jest „zgniły kompromis” z fałszywymi ideami, które postawiły człowieka w miejscu Boga. Tradycjonaliści ani na milimetr nie odstąpili od doktryny Kościoła, ukształtowanej przez stulecia i nie widzę powodu do nazywania ich postawy schizmatycką. To moderniści zawłaszczyli „ducha Soboru” i przez ostatnie 40 lat swobodnie wdrażali wymyśloną przez siebie ideę „agiornamento”. Benedykt XVI dostrzega te błędy, zagrożenie i dlatego wspiera Tradycję.

Mówiąc szczerze, nie bardzo rozumiem inność Lefebrystów. Odsuwają się od współczesnej filozofii KK, a jednocześnie są Jego częścią.
W tuchowskiej kaplicy Bractwa Św. Piusa X odkryć mogłem liturgię trydencką, pełną głębokiej i konsekwentnej duchowości, kompletnie mi wcześniej nieznaną, bo wyrugowaną (całkowicie bezprawnie!) z kościołów po Soborze. Od bezwzględnego poparcia dla lefebrystów powstrzymuje mnie jednak konstatacja, że lefebryści coraz częściej mówią o reszcie Kościoła: „Oni”. A ja mówię o błędach „mojego Kościoła”.

Typowy syndrom oblężonej twierdzy?
...który ma swoje przyczyny. Lokalni biskupi Kościoła do dziś unikają jakiegokolwiek dialogu z lefebrystami. Symptomatyczne, że biskupom o wiele łatwiej  przychodzi organizowanie hucznych spotkań ekumenicznych z protestantami, „Dni Judaizmu” lub islamu, niż podanie ręki i szczera rozmowa z ortodoksyjnymi katolikami.

Lefebryści traktowani są przez biskupów gorzej niż heretycy i innowiercy?
Tak. Z niechęcią spotykają się zresztą także inni tradycjonaliści. Rok temu grupa świeckich doprowadziła do powrotu do Tarnowa mszy w tradycyjnym, łacińskim rycie. Skorzystaliśmy z papieskiego motu proprio. Biskup Ordynariusz wyznaczył kościół i przydzielił nam kapłana, ale z niezrozumiałych powodów wciąż nie możemy uczestniczyć we Mszy Wszechczasów co niedzielę. Próżno też szukać jakiegokolwiek sygnału na jej temat w diecezjalnych mediach lub zdawkowego choćby ogłoszenia z ambon.

Czy to jest duch czasów, za którym nie wszyscy nadążają?
Ten duch czasów jest nie tylko motorem postępu cywilizacyjnego, ale paradoksalnie jest również przyczyną upadku opoki, na której wspiera się wiara, a ta opoka, to monumentalizm Kościoła i tradycja.


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



środa, 24 lutego 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -