Blog > Komentarze do wpisu

-> Parobcy napadli na robotników i zabili dla przyjemności

Pitaval Tarnowski nr 39 Jerzego Reutera

b

   Zeznający przed tarnowskim sądem parobek z Bobrownik Małych, Wojciech Niedojadało, nie przyznawał się do zbrodni pobicia na śmierć pracownika pieniężnego z Wierzchosławic, Stanisława Jewuły. Twierdził, że jego jedyną winą była chęć solidnego porachowania kości ofierze, a że Jewuła w wyniku tego czynu wyzionął ducha, to już tylko sprawa opatrzności.
   Feralnego dnia, a właściwie nocy, Stanisław Jewuła, Wincenty Węgrzyn, Piotr Chrapusta, Szymon Bruchnik i Wojciech Bachara powracali do Wierzchosławic przez Bobrowniki Małe. Byli po wypłacie i słusznie postanowili, że należy co nieco pieniędzy zostawić w miejscowym szynku. Wypłata przyjemnie grzała kieszeń, a wódka pachniała na odległość. Po dojściu pod karczmę przystanęli na chwilę, by obgadać scenariusz tak mile zapowiadającego się wieczoru i nic nie przeczuwając zostali napadnięci przez grupę miejscowych parobków.
   Pierwszy oberwał Jewuła. Precyzyjnie zadany cios kłonicą pozbawił go przytomności i zamiast wódki polała się krew. Jewuła upadł pod nogi swoich oprawców, a jego koledzy zaczęli uciekać w stronę lasu. Część napastników ruszyła w pogoń, a pozostały na miejscu Niedojadło kopał z całą zawziętością, leżącą ofiarę, która po kolejnym ciosie oddała ostatnie westchnienie.
   Pozostali napastnicy dopadli w lesie jednego z uciekających i poranili go ciężko, zadając wiele ciosów podręcznymi kozikami. Na drugi dzień, idący do pracy mieszkańcy znaleźli zmasakrowane zwłoki Jewuły i konającego Węgrzyna. Obdukcja lekarska wykazała, że zabity nie miał w sobie ani jednej całej kości, a jego wnętrzności były całkowicie zmasakrowane. Podziurawionego nożami Węgrzyna odtransportowano natychmiast do miejskiego szpitala, gdzie przeleżał w  wielkim cierpieniu sześć miesięcy.
   Tarnowska policja ruszyła w pogoń. Naprędce zorganizowano kilka bryczek, które rozjechały się po okolicznych miejscowościach, by zasięgać języka i aresztować ewentualnych zbrodniarzy. Po kilku godzinach wiadomo było, kto dopuścił się zabójstwa. Policjanci ustalili, że napastnikami byli:  Wojciech Niedojadło, Szczepan i Jan Bartniki, Piotr i Ludwik Głowaccy, Jan Molczyk i Stanisław Nosek. Braci Bartników ujęto w karczmie w Wojniczu, Głowackich na polu w trakcie orania ziemi, nie pozwalając na dooranie nawet jednej skiby. Jan Molczyk schował się w wielkiej beczce na nawozy naturalne i jak go znaleziono, tak trafił do aresztanckiej celi, co nie spodobało się współaresztantom, którzy dość wyraźnie pobili pachnącego inaczej Molczyka. Jewuła natomiast, wiedząc, że jako prowodyr zajścia i najciężej obarczony winą, ma największe widoki na spędzenie reszty życia w kryminale, postanowił nie dać się wziąć bez ofiar po drugiej stronie. W tym celu zabarykadował się w chlewie, zaopatrzywszy się w widły, dwie kosy i solidny orczyk okuty żelazem. Do pomocy w opanowaniu chlewa z Molczykiem sprowadzono kilku żandarmów, którzy stwierdzili, że najlepiej będzie jak do chlewu wrzuci się kilka granatów i bandytę trafi szlag, ale policjanci nakazali brać go żywcem. Po kilkudziesięciu minutach do zabarykadowanego Molczyka wszedł kapral żandarmerii Felicjan Skarbek i pobiwszy okrutnie zbrodniarza oddał go w ręce sprawiedliwości. Po zbadaniu sprawy przez tarnowski sąd, winnych skazano na wiele lat ciężkiego więzienia. 
/za Pogoń – MBP w Tarnowie/


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



poniedziałek, 22 lutego 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt

Komentarze
Gość: Krystyna, *.is.net.pl
2010/02/28 12:46:04
Również i u Ciebie Ryszardzie jednak cenzura.


Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -