Blog > Komentarze do wpisu

-> Moja krew (część pierwsza)

Ten debiutancki film wywodzącego się z Tarnowa młodego reżysera Marcina Wrony, byłego koszykarza, magistra filmoznawstwa i absolwenta scenopisarstwa w Amsterdamie oraz mistrzowskiej szkoły Andrzeja Wajdy, a także wykładowcy na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach,  na długo przed premierą stał się wydarzeniem. „Moja Krew” to jeden z najbardziej oczekiwanych debiutów pełnometrażowych w polskim kinie. I bardzo dobrze się stało, iż obraz ten sprowadzono do rodzinnego miasta reżysera, prezentując go na jednorazowym pokazie w najlepszej sali kinowej miasta, czyli Kinie „Millennium” w  Mościckim Centrum Kultury w ostatni piątek 5 lutego o godzinie 20. Rangę tego niewątpliwego wydarzenia kulturalnego podniosło spotkanie z twórcami filmu, zorganizowane tuż po zakończeniu projekcji, które poprowadził znany krytyk i dziennikarz filmowy, a także szef mościckiego kina Łukasz Maciejewski.  Marcin Wrona ma, jak na razie, w swoim dorobku cztery przedstawienia w Teatrze Telewizji, oraz nagrodzony na festiwalu Tribeca film krótkometrażowy pt. „Człowiek magnes”.
Ale pierwsze sukcesy zaczął odnosić jeszcze podczas studiów. Już zrealizowana w 2001 roku znakomita szkolna etiuda „Człowiek Magnes” Marcina Wrony zebrała nagrody m.in. na festiwalach w Krakowie, Nowym Jorku, Monachium i Belgradzie. Zaś sam scenariusz  „Mojej krwi” (pierwotny tytuł Tamagotchi) zwyciężył w polskiej edycji konkursu Hartley - Merrill. Zdobył też trzecie miejsce w edycji międzynarodowej.
Głównym bohaterem filmu jest Igor (Eryk Lubos), bokser, który podczas jednej z walk zostaje poważnie ranny i musi zrezygnować z kariery. Po kolejnych, nieudanych związkach z kobietami zaczyna myśleć o tym, żeby zostawić po sobie „coś” – dziecko. Do tego właśnie potrzebna jest mu przypadkowo poznana na bazarze Wietnamka (Luu De Ly), która zgadza się urodzić mu dziecko w zamian za polskie obywatelstwo. To trudne na początku spotkanie ludzi odmiennych kultur zmieni wszystko w życiu bohaterów.
Bohaterem „Mojej krwi” jest też współczesna Warszawa – jej symboliczne, znane wszystkim miejsca i mroczne zaułki, a także mało znana mieszkańcom miasta kultura największej mniejszości etnicznej w stolicy.
Aliści medal ten ma i swoją druga stronę, którą tak recenzuje w FilmWeb Michał Walkiewicz: „Moja krew" to film tak robaczywy ideowo, że nie pomogą mu ani walory narracyjne (efektowne zdjęcia Pawła Flisa) ani aktorskie (dobry Eryk Lubos). Jako reżyser, Marcin Wrona uniknął kompromitacji, powinien się jednak wstydzić swojego scenariusza (tak samo jak kapituła konkursu Hartley-Merill winna spłonąć ze wstydu za uhonorowanie go I nagrodą). Nie wiem, o czym myślała współautorka tekstu, Grażyna Trela, gdy pomagała nadać kształt tej hiperszownistycznej pochwale męskości. Nie może być mowy o prowokacji. Zbyt prostoduszny wyszedł im film, zbyt serio. Z całkiem poważnym bohaterem i równie poważnym oglądem świata. Twardogłowy Igor ma lśniący samochód, mieszkanie z folderu i wzięcie wśród amatorek „prawdziwych mężczyzn". Jego kariera bokserska kwitnie, do kryzysu wieku średniego wciąż daleko. Dolce Vita? Niezupełnie. Diagnoza lekarska jest bezlitosna: Igorowi zostały miesiące życia. Upadek na samo dno trwa krótko. Zamiast tłuc rywali za pieniądze, Igor tłucze z frustracji i błądzi po kokainowych ścieżkach. Wódka, dziwki, jednorazowi kumple i upadlający seks. Gdy wychodzi wreszcie z pijacko-narkotycznego amoku, pierwszą myśl powtarza za klasykiem: „postawię sobie pomnik trwalszy niż ze spiżu…". I postanawia spłodzić potomka. Tę deklarację Igor najchętniej wypełniłby samodzielnie, ale skoro natura nie wyposażyła go w macicę, musi "współpracować" z płcią piękną. I tu zaczyna się zabawa. Zabawa w tresurę zahukanej Azjatki, którą bohater bez trudu zamienia w nałożnicę. I tak, wietnamski króliczek gania za marchewką (czytaj: małżeństwem, gwarantującym legalny pobyt w Polsce), a gdy traci ją z oczu, dostaje kijem. Tymczasem mocarny samiec korzysta z dobrodziejstw darmowej stacji rozpłodowej, ponieważ chciałby wyprodukować „ten jedyny" plemnik, zanim opadnie kosa.

vcv

Pora najwyższa przedstawić oficjalny biogram Marcina Wrony:
Reżyser filmowy, telewizyjny i teatralny. Absolwent filmoznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz reżyserii na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W trakcie studiów na Wydziale Radia i TV im. Krzysztofa Kieślowskiego na Uniwersytecie Śląskim wyreżyserował m.in. film absolutoryjny pt. "Człowiek Magnes" (2001). Film zdobył uznanie na wielu międzynarodowych festiwalach, m.in: zwyciężył w kategorii Najlepszy Film Studencki na Tribeca Film Festival organizowanym przez Roberta De Niro i Martina Scorsese w Nowym Jorku (2002).
W 2003 ukończył Mistrzowską Szkołę Reżyserii Andrzeja Wajdy. W tym samym roku wyreżyserował teatr TV, którego jest też współautorem, "Pasożyt". Spektakl otrzymał nagrodę za Debiut Reżyserski w Teatrze TV (2004). W styczniu 2004 wyreżyserował sztukę Endy'ego Walsha pt. "Uwięzieni" dla Terenu Warszawa (dawniej Teatr Rozmaitości). Podczas ceremonii wręczenia Europejskich Nagród Filmowych 2004 w Barcelonie zaprezentował swój krótki film "Telefono", który później dołączony został do kolekcji DVD Pedro Almodovara. W roku 2005 wyreżyserował kontrowersyjną sztukę pt. "Skaza" dla Teatru TV, za którą otrzymał Nagrodę Jury na Festiwalu Sztuki Reżyserskiej "Interpretacje" w Katowicach 2006 oraz Nagrodę za Reżyserię na Festiwalu "Dwa Teatry" Sopot 2006. Ostatnio zrealizował sztukę wg Harolda Pintera "Kolekcja" dla teatru TV (emisja 22 października 2006). Dla sceny faktu teatru TV powstała "Doktor Halina" w jego reżyserii i współautorstwa (na postawie wspomnień Haliny Szwarc z działalności konspiracyjnej).
Marcin Wrona studiował też w Binger Film Institute w Amsterdamie (2005). Reżyseruje również reklamy, wideoklipy, pracował jako drugi reżyser (m.in. Przedwiośnie). Wykłada reżyserię na Wydziale Radia i TV im. K. Kieślowskiego w Katowicach.

„Moja krew”
reżyseria: Marcin Wrona,
scenariusz: Marcin Wrona, Grażyna Trela, Marek Pruchniewski,
zdjęcia: Paweł Flis, muzyka: Marcin Macuk 
obsada: Eryk Lubos, Luu De Ly, Wojciech Zieliński, Krzysztof Kolberger, Roma Gąsiorowska, Marek Piotrowski, Małgorzata Zajączkowska, Joanna Kurowska, Monika Kwiatkowska-Dejczer i in.
szczegóły: obyczajowy, Polska, 2009, 91 min.



piątek, 12 lutego 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> MACIEJ STUHR – część I

    Był kolejnym gościem Łukasza Maciejewskiego w cieszącym się ogromnym zainteresowaniem cyklu spotkań filmowych w Centrum Sztuki Mościce. Ostatnie z nich miało mi

  • -> Maciej Stuhr - część II

    Piotr Guszkowski: Rola w "Obławie" Marcina Krzyształowicza opowiadającej o ponurej rzeczywistości okupacyjnej. Długo oczekiwane „Pokłosie” Władysła

  • -> Łukasz Maciejewski

    Zawsze pamiętam że jestem z Tarnowa. To punkt odniesienia dla wszystkich moich podróży. Filmoznawca, krytyk filmowy i teatralny. Prominentny Obywatel Tarnowskie



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -