Blog > Komentarze do wpisu

-> Ksiądz Infułat Jan Bochenek

   „Stajemy dzisiaj ze smutkiem przy trumnie śp. Księdza Infułata Jana Bochenka, dziekana naszej kapituły katedralnej, proboszcza tutejszej parafii katedralnej, zmarłego w 84 roku życia.”
   Tymi słowami rozpoczął swoje kazanie nad trumną księdza Jana Bochenka tarnowski Biskup Ordynariusz Jerzy Ablewicz. 16 grudnia 1976 roku alejki Starego Cmentarza w Tarnowie zapełniły się tłumem wiernych, pragnących godnie pożegnać wielkiego człowieka i pasterza Kościoła, człowieka który przez kilkadziesiąt lat probostwa w tarnowskiej Katedrze dał się poznać kilku pokoleniom jako nieugięty kapłan, walczący z przeciwnościami historii. Przy trumnie obok biskupów, księży, alumnów seminarium i całej rzeszy wiernych pochylił się w modlitwie ówczesny kardynał, a późniejszy Ojciec Święty Karol Wojtyła. Padły wtedy znamienne słowa, określające Jana Bochenka „sumieniem Diecezji Tarnowskiej”.



Jan Bochenek urodził się w Rzepienniku Strzyżewskim 4 października 1893 roku. Pochodził z ubogiej i wielodzietnej rodziny rolnika Ludwika i Filomeny z domu Gomółka. Jego dwaj bracia, Stanisław i Władysław byli również duchownymi. Szkołę podstawową ukończył w rodzinnej miejscowości, a następnie uczył się w I Gimnazjum w Tarnowie. Tam też, po nauce w Małym Seminarium, ukończył pierwszy rok studiów teologicznych. Naukę kontynuował od 1913 roku w Rzymie na Uniwersytecie Gregoriańskim, gdzie w 1915 roku uzyskał doktorat z nauk filozoficznych. Po powrocie do Tarnowa przyjął święcenia kapłańskie z rąk biskupa L. Wałęgi i udał się na dalsze studia do Innsbrucku i w 1919 roku został doktorem teologii. Po powrocie do diecezji, rozpoczął pracę duszpasterską jako wikary w Niedźwiedziu, a rok później w tarnowskiej Katedrze. Od 1921 roku ks. Jan Bochenek był prefektem w Seminarium Duchownym w Tarnowie, spowiednikiem Małego Seminarium, profesorem liturgiki, profesorem teologii dogmatycznej, którą wykładał przeszło pół wieku. W latach 1950 – 1969 był profesorem ascetyki, co zaowocowało wydaniem dzieła „Zarys ascetyki”. Od 1936 roku proboszcz parafii katedralnej.
   W bogatej historii życia ks. Jana Bochenka należy wskazać na trzy podstawowe nurty jego działalności. Pierwszy, to zapewne działalność naukowa, którą prowadził będąc profesorem Seminarium Duchownego w Tarnowie. Druga, działalność wychowawcza, jako ojciec duchowny kleryków i stały spowiednik, a trzecią i największą była działalność duszpasterska w parafii katedralnej. Będąc proboszczem został zapamiętany przez Tarnowian jako niestrudzony orędownik niesienia pomocy ubogim i głodnym w czasie niemieckiej okupacji. Organizował dożywianie i zbiórki pieniędzy, ożywiał, wbrew woli okupantów, działalność Caritasu, kuchni dla ubogich przy klasztorze Bernardynów i otaczał opieką rzesze uchodźców wojennych. Już w pierwszych dniach wojny, okazując swoje przywiązanie do wartości religijnych, odprawił Mszę dla żołnierzy niemieckich, podczas której zasłonił własnym ciałem tron biskupi przed profanacją. Modlił się, odprowadzając na cmentarz Niemców i grzebał polskich żołnierzy, zabitych w kampanii wrześniowej. Jako jeden z pierwszych Tarnowian aresztowany i przetrzymywany w grupie zakładników tarnowskich radnych miejskich. Okrutne czasy okupacji nałożyły na tarnowskie duchowieństwo wiele nowych obowiązków wobec cierpiących parafian. Ks. Jan Bochenek docierał do niemal każdego potrzebującego i dawał to, co miał najcenniejsze w sobie – wiarę i modlitwę. W swojej książce  pt. „Na posterunku” napisał:
   „Widziałem zakonnicę, która była świadkiem wymordowania chorych w domu dla obłąkanych… Po miesiącach jeszcze nie wróciła do siebie… Była czasem jak błędna”, a w innym miejscu: „Widziałem matkę po rozstrzelaniu jej synów, która jakby duchem z nimi przebywała. Głucha była na ten świat… Całymi godzinami wpatrzona jakby w drugi świat… Kiedy człowiek zaczął mówić, tłumaczyć, to takim małym się wydawał… Słowa wydawały się jakby puste dźwięki… Jak było trafić do tych serc? Jak je podnieść, jak je pokrzepić…”
   Mnożyły się pytania – Dlaczego? Gdzie jest Bóg? Ksiądz Jan Bochenek odpowiadał, odpowiadał matkom, które nie mogły pogodzić się ze śmiercią dzieci, tłumaczył dzieciom cierpiącym po stracie rodziców, prosił wszystkich strapionych i wątpiących o jedno, o modlitwę. Jednocześnie pukał do drzwi niemieckich urzędów, spierał się, nie godził i prosił. Protestował przeciw okupacyjnym przepisom, narażając swoje życie i nigdy nie wątpił, że robi dobrze. Był do tego stopnia przekonany o słuszności swojej pracy, że nie zawahał się przed pójściem do władz niemieckich z prośbą o pozwolenie na niesienie pomocy tarnowskim Żydom. I pomagał. Najczęściej chrzcząc i wystawiając dokumenty o przynależności do Kościoła. Był naocznym świadkiem wielkiej masakry dokonanej na Żydach w 1942 roku, na tarnowskim rynku. Być może te przejścia utwardzały ks. J. Bochenka o słuszności swojej pracy i kształtowały postawę jego wychowanków.
   Przez kilkadziesiąt lat kapłaństwa przywiązywał wielką wagę do życia duchowego swoich parafian i to, jak twierdzą jego przełożeni, było największym skarbem ks. Bochenka. Był przede wszystkim duszpasterzem. Dbał o dostęp wiernych do sakramentów świętych, nabożeństw i spowiedzi. Sam każdego dnia, wiele godzin spędzał w konfesjonale, do czego zachęcał swoich wikariuszy i wszystkich księży, co sprawiło, że tarnowska katedra nazwana została kościołem spowiedzi. Swoją osobowością zarażał innych i zawsze służył mądrą radą. W czasach okupacji i stalinizmu tarnowska katedra stała się miejscem krzewienia postaw patriotycznych wśród wiernych i całego duchowieństwa. W 1956 roku komunistyczne władze, widząc w księdzu zbyt wielki autorytet, zażądały usunięcia Go z parafii katedralnej. Ksiądz J. Bochenek odszedł sam, nie godząc się na dyktat ówczesnej władzy i zamieszkał w wybudowanym na ojcowiźnie Bochenków  kościele w Rzepienniku Strzyżewskim. Po kilku miesiącach wrócił z wygnania na dawne stanowisko, co jeszcze bardziej zwiększyło jego autorytet moralny. Ordynariusz tarnowski Jerzy Ablewicz w wygłoszonym kazaniu z okazji 60 – lecia kapłaństwa ks. Jana Bochenka powiedział: „uprawiał teologię na klęczkach, a duszpasterstwo u stóp tabernakulum”.
   Nazwany „sumieniem diecezji tarnowskiej” pozostawił po sobie historię pisaną złotymi głoskami na chwałę tarnowskiego Kościoła. Od 1936 roku był szambelanem papieskim, od 1947 roku prałatem domowym Jego Świątobliwości, a od 1953 roku protonotariuszem apostolskim. Zmarł 13 grudnia 1976 roku. Spoczywa na Starym Cmentarzu w Tarnowie. W jego pogrzebie wziął udział metropolita krakowski Karol kardynał Wojtyła.
„W jaki sposób śp. Ksiądz Infułat służył tej świątyni? Służył jej przede wszystkim modlitwą. Oczami wiary widział w tej katedrze drabinę Jakubową opartą o ziemię, a sięgającą wierzchołkiem nieba, po której wstępują i zstępują aniołowie. Widział w tej świątyni Boga wołającego: „Ja jestem z wami tu, w tych murach, nie opuszczę was”. Dlatego w murach tej katedry modlił się sam żarliwie i innych do modlitwy pobudzał. Modlitwę uważał za dominantę, za największą treść życia ludzkiego, a zwłaszcza życia kapłańskiego. Nasz zmarły służył tej katedrze, temu katedralnemu Betel, Bogu w tej bazylice katedralnej pracą duszpasterską, niezmordowaną, nie liczącą godzin ani wysiłku, nie znającą właściwie jakiegoś urlopu, w pełni znaczenia tego słowa uroku. Na pewno dzisiaj odbiera nagrodę za tysiące godzin spędzonych wytrwale, systematycznie każdego dnia w konfesjonale. Konfesjonał bowiem uczynił zasadniczym miejscem swojej pracy duszpasterskiej, ku nauce i przykładowi wszystkim kapłanom. Jeżeli gdzieś dzisiaj Zmarłemu należą się kwiaty, to nie tyle przy Jego trumnie, ile raczej przy konfesjonale, w którym spędzał tak wiele czasu, do kresu swego życia”
Powyższe słowa z kazania Ordynariusza tarnowskiego Jerzego Ablewicza mówią same za siebie i nie tyle podnoszą przymioty Księdza Infułata Jana Bochenka, a bardziej o nich przypominają, bo przymioty owe nie podlegają dyskusji i jakiejkolwiek weryfikacji.
/ za J. Bochenek – „Na posterunku”
konsultacja - Antoni Sypek/


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



środa, 03 lutego 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P

Komentarze
Gość: kinga, *.dynamic.gprs.plus.pl
2014/01/04 23:53:00
Mam książkę księdza doktora Jana Bochenka "NA POSTERUNKU", rok wydania 1947 rok. "WRZESIEŃ 1939. Stało się. Rano 1 września rozbrzmiała wieść: wojna, wojna... wojska niemieckie bez wypowiedzenia przekroczyły granice polskie". Tak zaczyna się treść książki.


Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -