Blog > Komentarze do wpisu

-> Stanisław Potępa

Chciał encyklopedii Tarnowa, ale nie dożył jej ukończenia i wydania… . Gdy 19 grudnia ubiegłego roku zmarł w szpitalu Stanisław Potępa nad starym Tarnowem zaległa dziwna cisza. Wiadomość o śmierci krążyła po pustych ulicach miasta – była trzecia godzina - i nie mogła wzbić się wyżej. Nie docierała do nas, chociaż opanowała naszą świadomość z całą bezwzględnością utraconego. Dopiero popołudniową porą tarnowskie media zaczęły podawać tę tragiczną wieść do publicznej wiadomości. Odezwali się przyjaciele Stanisława, którzy potrafili zrozumieć jego trudną naturę i nietuzinkowy styl życia. Oto zapis tych serdecznych „wypominków” dokonany piórem Jerzego Reutera, a opublikowanych 8 stycznia na łamach Gazety Tarnowskiej, piątkowego dodatku do Gazety Krakowskiej.



Antoni Sypek: Zawsze był cichy i pamiętam, że nigdy z nami nie uczestniczył w młodzieńczych swawolach baciarów ze Strusiny północnej, tam bowiem mieszkaliśmy. Był oryginałem od dziecka, takim pozostał do końca życia, chociaż z czasem ten indywidualizm denerwował wielu. Pozostał właściwie wielkim samotnikiem. Z kolei przy biesiadach, które towarzyszyły mu od wczesnej młodości, potrafił być człowiekiem czarującym, wielkim erudytą, miał poczucie humoru. Z wiekiem szalony tryb życia powodował, że izolował się od znajomych. Choroby, które go dopadły w ostatnich latach, czyniły z niego nieszczęśliwego człowieka, cierpiącego jak biblijny Hiob.
   Urodził się w marcu 1946 roku w Tarnowie. Wychowany na Rzędzinie. Od dzieciństwa, towarzysząc swojej babci, zwiedzał stare miasto i wysłuchiwał bajecznych opowieści o historii rodzinnego grodu. Fascynowali go ludzie, mieszkańcy zabytkowych kamienic i ich dzieje. Uczęszczał do I liceum im. K. Brodzińskiego, gdzie zapewne nauczył się szacunku do wielkiej historii. Był uczniem średnim, ale niesamowicie ambitnym, co zaowocowało dostaniem się – przy bezlitosnej selekcji - na Uniwersytet Jagielloński, gdzie studiował historię sztuki.
Elżbieta Potępa: Staszek był kujonem, ale bardziej na swoje potrzeby, niż dla stopni w szkole. Mało kto o tym wie, że mając 16 lat przebywał w poprawczaku przez 3 miesiące. Jeden z kolegów sprzedał Staszkowi pistolet – chwała Bogu bez amunicji. Staszek wpadł wtedy na dziwny pomysł. Postanowił uciec za granicę. Włożył pistolet za pasek i wsiadł do pociągu jadącego do wschód. Co chciał zrobić? Myślę, że wzięła górę nad Staszkiem jego niepohamowana fantazja. Oczywiście wpadł i został zamknięty na czas śledztwa w zakładzie poprawczym. Dzięki wstawiennictwu szkoły, wrócił do domu z wyrokiem kuratora.
Od roku 1969 był pracownikiem Muzeum Okręgowego w Tarnowie, a w latach 1978-80 jego dyrektorem. Od dzieciństwa chorował na płuca. Po ukończeniu studiów przeleżał w tarnowskim szpitalu wiele miesięcy, wychodząc tylko na krótkie przepustki. Na jednej z nich poznał późniejszą żonę Elżbietę. Po trzech miesiącach znajomości wzięli ślub cywilny, a po dwóch miesiącach kościelny – na przepustkach ze szpitala. Po Uniwersytecie Jagiellońskim studiował dziennikarstwo i krótki okres spędził na redagowaniu gazety Metalowiec.
Marek Trusz: Określić w paru zdaniach osobę tak skomplikowaną i wieloznaczną jak Staszek Potępa nie jest łatwo. Jego dokonań przedstawiać nie trzeba, wymieniane i opisywane są obecnie w różnych kontekstach i przez różnych autorów. Można tu jedynie zauważyć, że dorobek naukowy stawia Staszka  w jednym szeregu z postaciami tak wybitnymi i zasłużonymi dla poznania przeszłości Tarnowa jak Franciszek Herzig czy prof. Józef E. Dutkiewicz. Specjalizując się w okresie od  XVIII do 1 połowy XX wieku,  stał się najwybitniejszym znawcą historii Tarnowa z okresu galicyjskiego i 2-giej Rzeczypospolitej. Ustalenia i analizy dotyczące tarnowskiej architektury tego okresu, sytuują Staszka jednocześnie w czołówce polskich historyków sztuki zajmujących się tą tematyką.
 W roku 1987 obronił doktorat na Uniwersytecie Jagiellońskim. W roku 1991 założył Tarnowskie Towarzystwo Kulturalne, które było kontynuatorem tradycji istniejącego wcześniej Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Tarnowskiej. Towarzystwo, pod jego przewodnictwem, wydało w sumie 13 Roczników Tarnowskich, prezentujących dorobek tarnowskich humanistów. Wiosną bieżącego roku S. Potępa z powodu choroby zrezygnował z przewodniczenia Towarzystwu. TTK było też wydawcą oryginalnego, wielotomowego wydawnictwa „Wielki Przewodnik po Tarnowie”, którego redaktorem głównym był od pierwszego do ostatniego, dwudziestego, tomu Stanisław Potępa.
Kazimierz Bańburski: Poznaliśmy się w pociągu. Staszek jechał do Krakowa w sprawie swojej pracy doktorskiej. Pamiętam, że miał przy sobie aparat fotograficzny. Od słowa, do słowa, okazało się, że łączy nas wiele wspólnego. Prawie całą drogę rozmawialiśmy o obrazie Lorenowicza „Rabacja”.  Gdy już dojeżdżaliśmy do Krakowa, Staszek zaproponował mi napisanie artykułu o Witoldzie Rogoyskim. To był początek naszej wieloletniej znajomości i współpracy w Muzeum Okręgowym w Tarnowie.
Był autorem także innych znakomitych publikacji o historii naszego miasta i okolic, m.in. "Tarnów w dawnych rysunkach i obrazach", "Fiakrem po Tarnowie", "Przed wojną w Tarnowie", "Cmentarz Stary na Zabłociu w Tarnowie", "Złota era Tarnowa" oraz kilkuset artykułów. W roku 2006 opublikował również książkę "Rafał Malczewski".
Od lat był wielkim orędownikiem powstania "Encyklopedii Tarnowa". Pomysł ten materializuje się właśnie, w postaci pierwszego wydania "Encyklopedii", którego premierę przewidziano na 680 rocznicę lokacji naszego miasta, w marcu tego roku.
Antoni Sypek: Był uparty nie do wytrzymania, był konsekwentny w badaniach naukowych, ale też konsekwentny w swoich poglądach, ideach, i niestety w trybie życia, którego nie chciał zmienić do końca.
       Napisał wiele książek o Tarnowie począwszy od Fiakrem po Tarnowie. Był wielkim znawcą Starego Cmentarza, zapoczątkował myśl o wydawaniu przewodników po tym pięknym cmentarzu. Był założycielem Tarnowskiego Towarzystwa Kulturalnego i inicjatorem wydawania Rocznika Tarnowskiego. Do ostatnich chwil wydawał swój Wielki Przewodnik po Tarnowie, zakończył na XX tomie. Pisał książki o architektach i architekturze tarnowskiej, niektóre są prekursorskie. Wydał 3-tomową pozycję Przed wojną w Tarnowie. Był przez trzy kadencje prezesem Polskiego Towarzystwa Historycznego Oddział w Tarnowie, począwszy od 1997 r.
       Na początku lat 90. rzucił myśl wydania Encyklopedii Tarnowa. To był najlepszy czas na edycję. W wyśmienitym okresie i formie byli tacy historycy jak: Aleksandra Pietrzyk, Maria Żychowska, Stanisław Wróbel, Bronisław Jaśkiewicz, Czesław Sterkowicz, Marek Trusz, Kazimierz Bańburski, Zygmunt Ruta, Czesław Majorek, Adam Bartosz, Andrzej Szpunar. Niestety, ówcześni decydenci nie podjęli tematu, powtarzam, to był wówczas najlepszy czas na wydanie Encyklopedii. Potem już nie godził się, by przy encyklopedii pracowało 100 autorów. Twierdził, że wyjdzie z tego bubel.
   W 2005 roku dostał pierwszego udaru mózgu, a niespodziewanie po dwóch miesiącach rekonwalescencji uderzył w Stanisława Potępę drugi udar, który sparaliżował mu mowę. To był największy i najbardziej dokuczliwy cios. Powoli zaczął odchodzić w siebie. Zamknięty do wewnątrz malował obrazy, pisał i czytał. Codziennie wychodził na spacer, na jedno piwo.
Barman z piwiarni: To był dziwny człowiek. Otaczali tego pana różni ludzie, od meneli po wytworne panie, ale on nigdy nie był z nimi. Widać było, że jest zupełnie w innym miejscu. Nawet gdy się uśmiechał. Raz tylko widziałem jego podenerwowanie. Przyszedł do piwiarni jakiś pijaczek i zaczął prosić klientów o kilka groszy. Wszyscy tego gościa odrzucali i kpili z niego. Wtedy wstał pan Staszek i kazał nalać temu menelowi dwa piwa. To był dobry człowiek.
W tym roku Stanisław Potępa zrezygnował z pracy w  Tarnowskim Towarzystwie Kulturalnym, motywując tę decyzję złym stanem zdrowia. Potem przyszło najgorsze. Przeszedł poważną operację mózgu i nie odzyskał już przytomności. Urna z prochami Stanisława Potępy spoczęła na jego ukochanym Cmentarzu Starym w Tarnowie.
Kazimierz Bańburski: Pamiętam pogrzeb pani Pauliny Chrzanowskiej, dyrektorki Muzeum Okręgowego w Tarnowie. Staszek wygłaszał mowę pogrzebową. Wtedy pierwszy i jedyny raz widziałem Staszka płaczącego.
   Po śmierci Stanisława Potępy pozostały niedokończone prace i sterty materiałów do nienapisanych książek Pod stolikiem nocnym w pokoju pudło notatek do wielkiej monografii o cmentarzach galicyjskich, na szafie niedokończone części Przewodnika po Tarnowie. Czy ktoś dokończy dzieła?
Elżbieta Potępa: Staszek cokolwiek robił, zawsze pozostawał artystą. Nie wiem, czy mnie kochał, ale zawsze powracał do mnie ze swoich wędrówek po życiu, historii, i ludziach.
/Za relacje przyjaciół Stanisława Potępy/


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



poniedziałek, 18 stycznia 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -