Blog > Komentarze do wpisu

->

Pitaval Tarnowski nr 35 Jerzego Reutera

b

   Panią Lechnarową z Poręby musiało potrząsać aż trzech konduktorów ze stacji kolejowej w Tarnowie, zanim ją zdołali wybudzić z głębokiego snu. Kobieta wsiadła do pociągu w Nowym Sączu i spokojnie zmierzała do rodziny w Krakowie. Po przebudzeniu i poddaniu Lechnarowej wnikliwej obdukcji medycznej okazało się, że jest przytruta sporą dawką środka nasennego, a z jej relacji wynikało, że otruli ją przygodnie poznani pasażerowie.
   Tuż po ruszeniu pociągu, dosiadła się do przedziału ładnie wyglądająca para i zagadując do siebie po niemiecku uśmiechali się do Lechnarowej życzliwie. Po jakimś czasie młoda dama wyjęła z torebki pudełko z cukierkami i poczęstowała swoją przyszłą ofiarę. Lechnarowa częstowała się bardzo chętnie i po kilku cukierkach najnormalniej w świecie usnęła kamiennym snem, o co chodziło przestępcom. Zanim pociąg dotarł do Tarnowa uśpiona podróżna została ograbiona ze wszystkiego co tylko miała przy sobie i posiadało jakąś wartość.
   Policjanci spisali drobiazgowe protokoły i rysopisy złodziejskiej pary. Z opisu mężczyzny podanego przez Lechnarową wynikało, że udający męża przestępca miał na środku czoła granatowe znamię i ta informacja okazała się ważnym tropem w całej sprawie. Otóż z zapisków policyjnych, śledczy dowiedzieli się o istnieniu groźnego złodzieja kolejowego zwanego od plamki na czole „Hindusem”, a z nazwiska występującego jako Izrael Singer. Pochodził z Rzeszowa i pomimo młodego wieku miał za sobą odbyty wyrok kryminalny.
   Na tę okoliczność sporządzono rysunki podejrzanego i rozesłano na posterunki policyjne przy trasie kolejowej Kraków – Lwów. Po niedługim czasie do Tarnowa zaczęły dochodzić informacje o przestępstwach popełnionych przez Hindusa i śledczy mogli ułożyć trasę wędrówek złodziejskiej pary. Po bardzo naukowej analizie obszaru działań złodziejskiej pary doszli do przekonania, że tym razem Hindus i jego towarzyszka uderzą pomiędzy Bochnią a Tarnowem. Policjanci postanowili założyć w pociągu kocioł. Do wykonania tak trudnego i niebezpiecznego zadania został oddelegowany znany wszystkim tajny agent policyjny Jakub Leibel i jego kompan Trela. Panowie w różnych przebraniach podróżowali z Tarnowa do Bochni i nazad. Udawali kupców jadących z targu, bogatych przemysłowców i podpitych elegantów. Po kilku dniach do udającego szamesa Leibla dosiadła się nasza para. Policjant rozpoznał po plamce na czole Hindusa, ale zachował zimną krew i czekał na rozwój wypadków. Tradycyjnie, młoda kobieta wyjęła po jakimś czasie pudełko z wiedeńskimi cukierkami ślazowymi i poczęstowała policyjnego wywiadowcę, nie wiedząc oczywiście kto zacz. Leibel chętnie sięgał po słodycze, ale zamiast do ust sprytnie wrzucał do rękawa. Konwersował ze złodziejami po niemiecku i powoli zaczynał symulować zapadanie w sen. Leibel był tak wyrafinowanym profesjonalistą, że nawet udawał chrapanie i w sposób głośny puszczał gazy. Po tak perfekcyjnym odegraniu roli, złodzieje ani przez chwilę nie zwątpili w uśpienie ofiary. Jednak gdy zaczęli za bardzo interesować się zawartościa kieszeni udającego sen Leibla, ten uderzył laską trzy razy w ściankę przedziału, co było znakiem dla oczekującego obok Treli. Błyskawicznie otwarły się drzwi, w których najpierw pojawiła się lufa nagana, potem ręka i sam Trela. Na ten widok Leibel wyszarpnął zza pasa colta podarowanego mu ongiś przez indiańskiego wodza, gdy Leibel ścigał w Kanadzie zbiegłego tam bandytę.
Młoda para nie miała już nic na swoją obronę i poddała się biernie przy zakładaniu kajdanek.
Po szybkim procesie w Tarnowie skazani pojechali dalej, bo każde miasto miało im coś do powiedzenia.
/za Pogoń – Zbiory MBP w Tarnowie/


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



środa, 13 stycznia 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -