Blog > Komentarze do wpisu

-> Konspiracyjna grupa tarnowskich listonoszy przechwytywała donosy do Gestapo

Moja kochana Żono!
   Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za list, który otrzymałem w dniu 10. 08. Cieszę się, że wszyscy jesteście zdrowi i ja też dzięki Bogu jestem zdrowy. Droga Żono, chcesz wiedzieć czy można dla mnie coś kupić. Ginek jest moim kuzynem, on może dla mnie /słowo niewyraźne/ kupić (…) Z przysłaniem pieniędzy poczekaj aż do Ciebie napiszę.
Mój adres: Więzień prewencyjny, Polak. Nazwisko: Surga Stanisław. Urodzony: 10. 10. 1896 rok. Numer: 11474, blok 22. Oświęcim, dnia 10. 08. 1941 rok.

Nadawca tego listu, Stanisław Surga, był przedwojennym listonoszem i wraz z grupą innych współpracowników, głównie tarnowskich pocztowców, aresztowany został pod koniec 1940 roku i po przejściu przez gestapowskie tortury osadzony w więzieniu w Tarnowie.  Tajna organizacja w tarnowskiej poczcie powstała samoistnie i najprawdopobniej nie podlegała żadnej strukturze podziemnej Polski, a ich chwalebna działalność polegała na sprawdzaniu listów adresowanych do Gestapo i eliminowaniu donosów, czym zapewne uratowali niejedno ludzkie życie.



Było ich trzynastu. Trudno dzisiaj dotrzeć do udokumentowanych źródeł, a historia pocztowców, bohaterów funkcjonuje w pamięci rodzin, które z całym pietyzmem starały się zachować każdy skrawek pamiątkowych dokumentów. Anna Wątroba, wnuczka Stanisława Surgi odtworzyła ostatni etap życia swojego dziadka i jego kolegów, tarnowskich listonoszy.
„Długo badałam tę historię. Jeździłam do Auschwitz, przeglądałam archiwa i gromadziłam co tylko mogło w jakikolwiek sposób określić historię mojego dziadka. W jednym z ostatnich listów z obozu, kilkanaście dni przed śmiercią, dziadek zaszyfrował wiadomość o śmierci swojego kolegi, tarnowskiego listonosza Józefa Ignacoka, ale jednocześnie jednym słowem opisał stan w jakim się znajdował. Proszę zwrócić uwagę na słowo „Ginek”. Po rozszyfrowaniu okazało się, że to jest rozpaczliwe słowo „Ginę”, które sprytnie wplótł w niewyraźną treść”

   Stanisław Surga urodził się 10 października w 1896 roku na Podolu, gdzie jego rodzice pracowali w majątku książąt Sanguszków. Byli rodziną tarnowską z Krzyża i tuż po urodzeniu się ich pierwszego syna powrócili w rodzinne strony. Stanisław ukończył szkołę ludową w Krzyżu. Po wybuchu I Wojny Światowej wstąpił na ochotnika do Legionów i pozostał w wojsku do 1922 roku. Brał udział w wojnie polsko – bolszewickiej jako żołnierz 16 Pułku III Batalionu Polowego. W rodzinnym archiwum znajduje się zaświadczenie z 19 lipca 1921 roku, potwierdzające udział Stanisława Surgi w wojnie i nadanie mu medalu, oraz trzech odznak honorowych. Po powrocie do Krzyża szybko założył rodzinę i zaczął pracę na Poczcie Głównej w Tarnowie, mieszczącej się wówczas przy ulicy Urszulańskiej. Jego uczciwość była bardzo znana i być może dlatego szybko awansował na listonosza pieniężnego. Wnuczka Stanisława Surgi wspomina o tym jak Stanisław znalazł w torbie dwa złote. Na drugi dzień odwiedził wszystkich, którym doręczał pieniądze, ale nikt nie zgłaszał żadnej reklamacji. Pieniądze zaniósł do katedry i tam w obecności księdza Bochenka wrzucił je do skarbonki. W 1938 roku otrzymał nadany przez Prezydium Rady Ministrów brązowy medal za długoletnią służbę dla Polski.
Po podpaleniu przez polski wywiad poczty na Urszulańskiej i wejściu Niemców do Tarnowa tarnowscy listonosze pozostali w służbie, a poczta przeniosła się do budynku na ulicy Mickiewicza. Nie jest znane nazwisko organizatora grupy oporu wśród pracowników pocztowych, natomiast jest pewne, że taka organizacja powstała i zajmowała się głównie wyłapywaniem donosów do Gestapo. Pod koniec listopada 1940 roku nastąpiły aresztowania. Ktoś doniósł do władz okupacyjnych o istnieniu dywersji wśród tarnowskich listonoszy. Po aresztowaniu dwóch członków pocztowego podziemia, ponoć ich dowódca popełnił samobójstwo. W latach pięćdziesiątych, na uroczystości odsłonięcia tablicy pamiątkowej, któryś z przedstawicieli władzy stwierdził, że człowiek, który ujawnił działalność listonoszy jest znany z nazwiska, ale do dzisiaj nie zostało to wyjaśnione.
Stanisław Surga, aresztowany w listopadzie 1940 roku przeszedł przez okrutne tortury w tarnowskim Gestapo. Nie wydał nikogo i nie przyznał się do winy. Niemcy ujęli całą konspiracyjną grupę i osadzili wszystkich w tarnowskim więzieniu, gdzie oczekiwali na wywóz do obozów zagłady. Z tego okresu pozostało w pamięci rodzin więźniów nazwisko strażnika, który przenosił z więzienia informacje dla rodzin aresztowanych. Był nim Karaśkiewicz, nieznany z imienia. 4 kwietnia 1941 roku Karaśkiewicz powiadomił, że następnego dnia ok. 5 godziny Niemcy szykują transport kilkuset więźniów do obozu w Auschwitz., że będą prowadzić kolumnę przez miasto, do kolejowej rampy. Żona Stanisława już od północy czekała ukryta między drzewami, żeby zobaczyć swojego męża. Tuż po 5 rano z więzienia wyszła długa kolumna ludzi. Przeszli ulicami Tarnowa, aż do miejsca załadunku do wagonów. Surgowa dostrzegła wśród idących męża i pomachała ręką na pożegnanie, Stanisław uniósł ostrożnie swoją dłoń i był to ostatni kontakt przed obozową katorgą. Do czekającego pociągu towarowego Niemcy załadowali w niemiłosiernym tłoku ponad pięciuset ludzi. Wśród nich ośmiu z grupy tarnowskich listonoszy. Byli nimi: Surga Stanisław – zamordowany 28. 08. 1941 roku, Ignacok Józef – zamordowany 09. 08. 1941 roku, Knurowski Józef – zamordowany 30. 03. 1942 roku, Winkowski Eugeniusz – zamordowany 14. 06. 1942 roku, Wróblewski Władysław – zamordowany 06. 08. 1941 roku, Hałdziński Kazimierz – zamordowany 30. 01. 1942 roku w Dachau, Sobota Tadeusz – zaginął bez wieści. Pozostali pocztowcy, członkowie grupy konspiracyjnej w tym samym czasie zostali wywiezieni do Buchenwaldu i tam wszyscy zmarli. Byli nimi: Lenik Maciej – zamordowany 21. 10. 1942 roku, Ferek Józef – zamordowany 23. 07. 1941 roku, Potępa Julian – zamordowany 13. 08. 1941 roku, Tracz Jan – zamordowany 22. 09. 1941 roku, Szawica Stanisław – zamordowany 09. 04. 1942 roku.
Pociąg wlókł się do Oświęcimia kilkanaście godzin. Po drodze stanęli w Płaszowie i Niemcy dołączyli kilka wagonów wypełnionych po brzegi krakowskimi więźniami. Wielu nie przeżyło drogi w ciasnocie, zaduchu i braku wody. Po przybyciu na miejsce, wypędzono wszystkich z wagonów i wśród okrzyków i ujadaniu psów, ogołocono ze wszystkiego co mieli i popędzono do baraków. Tarnowscy listonosze umarli prawie wszyscy jeszcze w tym samym roku.
   Do historii tego transportu przeszła śmierć Nauczyciela fizyki z Chorzowa Mariana Batko. Kilka dni po przyjeździe zgłosił się na ochotnika do głodowego bunkra za innego więźnia. Zmarł po kilkudniowej głodówce 27. 04. 1941 roku, dobity przez oprawców. Uratowanym był tarnowianin Mieczysław Pronobis.
W 1957 roku przed budynkiem Poczty Głównej w Tarnowie odbyła się uroczystość wmurowania pamiątkowej tablicy poświęconej bohaterskim pocztowcom zamordowanym przez niemieckich zbrodniarzy. Na tablicy wygrawerowane są nazwiska dwudziestu ofiar, a wśród nich nazwiska grupy listonoszy, którzy poświęcili swoje życie w ratowaniu innych. W wygłoszonej mowie jakiś przedstawiciel władzy wspomniał o doniesieniu na Gestapo i dodał, że władze znają nazwisko donosiciela, ale obecnie jest to szanowany obywatel i nie należy przeszkadzać mu w robieniu kariery politycznej dla ludowej Polski.
W transporcie z 5 kwietnia 1941 roku na pewną śmierć pojechali rolnicy, nauczyciele, urzędnicy i przedstawiciele wielu innych zawodów. Wśród nich były wice prezydent Tarnowa Tadeusz Kołodziej, znany w Tarnowie drukarz Władysław Mróz i niemniej znany księgowy Stanisław Pyrek. Umarli jak stali – tak mówi poeta o śmierci najmniej uzasadnionej i niepotrzebnej, ot takiej, na skinięcie ręki mordercy, śmierci niezawinionej, ale zapamiętanej.
/za zbiory rodzinne – Anna Wątroba
Konsultacja – Antoni Sypek/


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



poniedziałek, 04 stycznia 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P

Komentarze
Gość: Ewaa, *.dynamic.gprs.plus.pl
2016/05/18 21:19:53
Józef knurowski to mój dziedziu dzięki za artykuł
-
Gość: Wnuczka Kajetana, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2016/12/26 22:04:06
Również dziękuję za artykuł. Mogłabym dodać szczególy o prześladowaniu przez Niemców całych rodzin bohaterskich listonoszy tarnowskich. Maciej Lenik to ojciec chrzestny mojego Tatusia. Historia Jego Stryja jest żywa w naszej rodzinie.


Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -