Blog > Komentarze do wpisu

-> Fotograficzne powroty z młodym jazzem w tle

Fotografia to sztuka, a nie kserokopia rzeczywistości. To artystyczne motto twórczości wielokrotnego mistrz Polski seniorów w skokach do wody z trampoliny i wieży oraz wziętego fotoreportera od lat związanego z „Gazetą Wyborczą” Krzysztofa Millera. To właśnie wystawę prac tego artysty zatytułowaną „Fotografia osobista – Powroty i portrety” aktualnie można oglądać w salach wystawienniczych Tarnowskiego Centrum Kultury. Jej wernisaż odbył się w ostatni piątek 8 stycznia gromadząc spore grono stałych bywalców tecekowskich imprez. K. Miller jest autorem zdjęć do 11 filmów fabularnych oraz 16 filmów dokumentalnych. Współpracuje również z dziennikarzem Wojciechem Jagielskim, z którym od wielu lat jeździ na wyprawy do Afganistanu, gdzie realizuje fotoreportaże. W dorobku ma m.in. nagrodę za zdjęcia do filmu dokumentalnego o Tomaszu Stańce pt. „Oddech” na Festiwalu Filmu Polskiego Młode Kino w Gdyni. - „Fotografia to rozmowa z drugim człowiekiem. To chęć poznania człowieka. To nie ustawiczne otwarcie się na otaczającą nas rzeczywistość. Fotografia jest próbą podzielenia się z innymi swoimi przeżyciami. To stworzenie powiązań pomiędzy światem, a moim rozumieniem i odczuwaniem go. Zdjęcie fotograficzne okazuje się jedną z wielu możliwych opowieści o świecie, jedną z możliwych fikcji wizualnych. Każdy z nas inaczej interpretuje oglądaną na fotografii „fikcję”. Dzięki temu zdjęcie nabiera własnego życia. Uruchomiliśmy w ten sposób pewien proces myślowy i na tym chyba polega fenomen i siła fotografii.” – pisze o swojej profesji autor tarnowskiej wystawy. A ona sama to intymna czarno - biała opowieść o przemijającej kondycji ludzkiego losu, niezwykle sugestywnie oddziałująca na odbiorcę swym nastrojowym charakterem, a sposobem aranżacji pozwalająca na bliski kontakt z fotografiami. Pierwsza część wystawy to nieskomplikowane, starannie zakomponowane portrety, które przedstawiają bliskie autorowi osoby. Druga część to dzieła, które powstały ze starych rodzinnych fotografii. Przez ciekawe ich zakomponowanie, nabierają nowego znaczenia, jednocześnie nie tracąc swojego specyficznego klimatu. W tej części znajdują się także dwa tryptyki „Dwa listy i cisza” i „Zaplątane” oraz cykl „Zwyczajny dzień dziadka Augusta”, na które składają się niezwykle malownicze i intrygujące, niemal abstrakcyjne kadry.
Równie abstrakcyjnie, tyle że w jazzowym anturażu opisuje swój świat oryginalny zespól AUAUA, którego koncert odbył się tego samego wieczoru w piwnicach TCK. Zgodnie z tradycją tego miejsca było tłumnie i klimatycznie. Występ tej formacji to otwarcie nowego projektu muzycznego tej instytucji pt. „Młody Jazz”, którego założeniem jest prezentowanie młodych, niedocenionych, wciąż jeszcze nieznanych twórców poruszających się w tematyce jazzowej. I co warte podkreślenia, „Młody Jazz” nie oznacza projektów amatorskich, czy wyłącznie młodych wiekiem, lecz głównie polskich artystów, których muzyka dopiero zaczyna wędrówkę po świecie i jest u progu zdobywania popularności.





„Inspiracją do powstania cyklu „Powroty” – mówił o swojej wystawie Krzysztof Miller - jest ludzka pamięć oraz stare, rodzinne fotografie. Miały one, dla swych bohaterów, utrwalić miłe i niepowtarzalne chwile. Dla mnie są zapisem ludzkich emocji. Przypomnieniem wspólnych spotkań i rozmów. Wywołały szerszą refleksję o losach ludzkich, o relacjach pomiędzy ludźmi oraz przedmiotami, które żyły ich życiem. Franciszek Starowieyski powiedział, że człowiek jest epizodem w życiu przedmiotów, dzisiaj patrząc na miejsca które były związane z bohaterami, można powiedzieć, że to nieprawda. Pozbawione energii, którą dawali im ludzie odchodzą, dematerializują się. Czas jest dla nich okrutny.
Cykl ten jest na pewno bardzo osobistym spojrzeniem, ale być może zachęci do refleksji. Przecież każdy z nas ma swoją niepowtarzalną historię.”
„Portret fotograficzny to dziedzina, którą lubię najbardziej. Być może dlatego, że wywiązuje się specyficzna więź pomiędzy fotografującym, a fotografowanym. Przecież osoba fotografowana powierza swą największą tajemnicę – własną osobowość. Jest to przeżycie transcendentalne, piękne. Uchwycenie w ułamku sekundy ludzkich uczuć. Ludzkiego życia. Tylko szczerość i totalna otwartość, wręcz ekshibicjonizm osoby fotografowanej, względem fotografa pozwalają na zrobienie ciekawego, prawdziwego portretu człowieka. Jest to zatem materia niezwykle delikatna, wymagająca czasu i cierpliwości. W zamian dostajemy „blask”, specyficzną aurę osoby fotografowanej.”
„Portrety, które pokazuję to wizerunki osób mi bliskich, moich dzieci, czy przyjaciół. Być może kiedyś staną się inspiracją dla następnych fotografujących. Na pewno upływający czas dopowie kolejne historie. W fotografiach, które przedstawiam nie szukam nowych środków wyrazu, ani efekciarstwa wizualnego. Są one cichą, pełną pokory próbą zbilansowania mojego stosunku do bliskich.

Krzysztof Miller (ur. 1962) jest absolwentem wydziału operatorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Teatralnej i Telewizyjnej w Łodzi (1980). W latach 1976-1986 wielokrotny mistrz Polski seniorów w skokach do wody z trampoliny i wieży. Od 1986 razem z Jerzym Gumowskim autor zdjęć dla pism drugiego obiegu w Polsce Agencja Solidarność. Od 1988 fotograf Centrum Informacji Akademickiej NZS, współpracownik "Przeglądu Wiadomości Agencyjnych". Fotografował w 1989 obrady Okrągłego Stołu. Od 1989 fotoreporter "Gazety Wyborczej". Autor zdjęć z czechosłowackiej Aksamitnej Rewolucji, przewrotu w Rumunii, wojen (m.in. w Bośni i Chorwacji). W 2000 juror konkursu World Press Photo
Autor zdjęć do filmów fabularnych (zdjęcia, operator kamery, współpraca operatorska), ostatnio m.in. do głośnego filmu Michała Rosy „Co słonko widziało” (współpraca operatorska), oraz do filmów dokumentalnych (dokument, krótki metraż, animacja). Współpracuje z ARTE, ZDF, Canal+ oraz Telewizją Polską. Nagrodzony m.in. za zdjęcia do filmu dokumentalnego o Tomaszu Stańce pt. „Oddech” na Festiwalu Filmu Polskiego Młode Kino w Gdyni. Aktualnie współpracuje ze Studiem Filmowym Wizual w Tarnowskich Górach gdzie mieszka. Członek Stowarzyszenia Filmowców Polskich oraz Związku Polskich Artystów Fotografików. Prowadzi Galerię Fotografii NOS w Akademii Muzycznej w Katowicach.

I jeszcze jeden wymowny cytat z mistrza: Odnoszę wrażenie, że wszyscy ortodoksyjni przeciwnicy Photoshopa nigdy w życiu nie pracowali pod powiększalnikiem. Nie maskowali, nie doświetlali, nie przyciemniali. Nigdy nie manipulowali filtrami, żeby osiągnąć pożądany kolor odbitki (Janpolkolor, łza się w oku kręci...:-). Zawsze oddawali film do labu i co im dano, to było dobre. Otóż Photoshop, to taki cyfrowy powiekszalnik, tylko o nieporównanie większych możliwościach, nieporównanie wygodniejszy i tańszy. Ale to nie wszystko. Przede wszystkim fotografia jest sztuką, a nie kserokopią rzeczywistości. Zatem każdy - i TWÓRCA i zwykły amator - ma prawo do tworzenia i prezentowania własnej wizji otaczającego nas świata. Zarzut, że wykorzystał w tym celu program komputerowy, jest śmieszny.



Muzycznym suplementem do wystawy fotografii Krzysztofa Millera był piwniczny koncert zespołu AUAUA, będącym otwarciem nowego projektu muzycznego Tarnowskiego Centrum Kultury pt. „Młody Jazz”, którego założeniem jest prezentowanie młodych, niedocenionych, wciąż jeszcze nieznanych twórców poruszających się w tematyce jazzowej.
Auaua powstało spontanicznie latem 2008 roku w formie niezobowiązującego zespołu, złożonego z trójki przyjaciół - Joanny Dudy, Michała Bryndala i Maćka Matysiaka. Wtedy z założenia zespół ten stawiał na dobrą zabawę zarówno na próbach, na koncertach jak i po koncertach. Z czasem jednak sytuacja nabrała powagi - pierwszym jej syndromem była nagroda "Klucz Do Kariery" na konkursie Gorzów Jazz Celebrations, otrzymana w listopadzie 2008. Drugim - całkowicie autorski materiał, odznaczający się niebanalnym podejściem do kompozycji i składu potocznie zwanego "trio".

W swoim repertuarze AUAUA posiada energetyzujące kompozycje, którym puls nadaje hipnotyczny bas Marcina Jadacha osadzony na gęstych beatach perkusisty - Michała Bryndala, zespojony przez szaloną grę Joanny Dudy na instrumentach klawiszowych.

W skład formacji wchodzą:
Joanna Duda - Nord Electro 2, Microkorg XL  (Wojtek Mazolewski, Super Extra 3jo)
Marcin Jadach - gitara basowa (Jarek Bothur Quartet)
Michał Bryndal - perkusja, pad elektroniczny (ex. Sofa, Staff, Adam Bałdych, Gribojedow)

Auaua w obecnym swoim kształcie bazuje na energetycznym, mocnym przekazie na bazie groove'owych kompozycji; w ich muzyce słyszalny jest wpływ takich zespołów, jak Dazz Band, Bernard Wright, Headunters, Herbie Hancock (z albumów "Feets don't Fail Me Now", "Secrets", "Thrust", "Manchild"), Michael Jackson & Quincy Jones; wszystko to przepuszczone jest przez filtr współczesnego podejścia do muzyki i produkcji - pocięte, zsamplowane, wielokrotnie powtarzające się, wielokrotnie odnoszące się powszechnie znanych dźwięków.


na podstawie m.in. materiałów TCK
Ryszard Zaprzałka


foto by Paweł Topolski



wtorek, 12 stycznia 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P

  • -> Cztery kobiety - cztery nie - pokoje...

    Zupełnie wyjątkowy charakter miał ostatni w tym roku wernisaż w Galerii Miejskiej BWA, zlokalizowanej pod znanym wszystkim miłośnikom sztuki adresem czyli dworc

  • -> Najstarsze istniejące...

    Tarnów ma najstarsze w Polsce muzeum diecezjalne. Placówkę założył w 1888 r. ks. Józef Bąba. W ten sposób uratował wiele bezcennych dzieł. Muzeum mieści się prz



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -