Blog > Komentarze do wpisu

-> 65. rocznica wyzwolenia Tarnowa

   65 lat temu, w mroźny styczniowy poranek, na ulicach Tarnowa pojawił się pierwszy patrol radziecki z 304 dywizji piechoty, 108  Korpusu Armii. Tarnów doczekał się wyzwolenia spod krwawej, hitlerowskiej okupacji. 18 stycznia 1945 roku ksiądz Bochenek stanął przed ołtarzem tarnowskiej katedry i zaintonował „Boże coś Polskę”. Był pierwszy dzień wolności. W tym czasie, gdy mieszkańcy radowali się nową rzeczywistością, w Tarnowie instalowała się grupa przysłanych z Rzeszowa komunistów, mających budować w mieście nowy porządek. Administracyjna grupa operacyjna natychmiast powołała na stanowisko starosty Józefa Liba, a na prezydenta miasta Ludwika Mysaka vel Mysiaka. Bardzo szybko nowe władze uruchomiły kilka urzędów, niezbędnych do funkcjonowania Tarnowa, jednym z nich był UBP – Urząd Bezpieczeństwa Publicznego. Tarnowska „bezpieka” zajęła kamienicę przy ulicy Malczewskiego, a sowieckie NKWD, jak na ironię, budynek po siedzibie Gestapo przy ulicy Urszulańskiej. Radość z powodu odzyskania wolności przemieniła się w zdumienie i grozę. Najtrafniej tę sytuację zrelacjonował w kronice szkoły im. K. Hoffmanowej jej dyrektor Jan Figiel. Nie bacząc na grożące mu niebezpieczeństwo dokonał wpisu: „Za przykładem i pod wpływem niemal całego społeczeństwa młodzież, mimo wpływu szkoły, nie okazała radości z odzyskania niepodległości, ale przeważnie tak jak 95% społeczeństwa Tarnowa wykazuje duże przygnębienie. Styczeń 1945 nie może się równać listopadowi 1918 roku”. – Wpis odkrył po kilkudziesięciu latach Antoni Sypek, pisząc monografię szkoły.



   Przedwojenny Tarnów, miasto pełne tradycji i różnorodności narodowych, przestało istnieć. Kolorowa ulica krakowska wyludniła się i zszarzała, a piękna starówka zmieniła się w wysypisko śmieci. Przedwojenni mieszkańcy zabytkowych kamienic już nie powrócili - w czasie okupacji Niemcy wymordowali niemal całkowicie 25 tysięczną społeczność żydowską, co stanowiło połowę mieszkańców miasta. Wraz z zakończeniem wojny rozpoczęła się kontynuacja wielkiej emigracji - zapoczątkowanej podczas okupacji - wypędzonych ze wschodu, powracających do domu i ludności napływającej z każdego zakątka kraju. Opuszczone mieszkania na terenie byłego getta zasiedlili przybysze z poznańskiego, uciekinierzy z przyfrontowych wsi – głównie ze wchodu i mieszkańcy Warszawy, uciekający przed represjami po powstaniu. Słynne i nieistniejące już dzisiaj „baraki” zasiedlili ludzie, najczęściej przedstawiciele rozrastającego się na gruzach wojennych półświatka. Wojenna i powojenna wędrówka ludów całkowicie zmieniła oblicze Tarnowa. Przerzedzoną przez wojnę inteligencję zasilili przybysze ze wschodu, a całkowicie wymarły bazarowy handel odżył dzięki mieszkańcom podtarnowskich wsi – zastąpili swoimi straganami żydowskie kramy. Fala napływających ludzi często zastępowała pustkę po wyjeżdżających na ziemie odzyskane.
   Od pierwszych dni wolności nowa władza rozpoczęła dyktować swoje porządki. Stworzone jednostki Milicji Obywatelskiej, Urzędu Bezpieczeństwa i NKWD wkroczyły w pookupacyjny Tarnów z całą siłą i wiedzą nabytą od radzieckich „przyjaciół”. Pod przykrywką tropienia zdrajców wojennych siali terror, rabowali i zabijali. Tarnów w czasie okupacji był miastem objętym szeroko zakrojoną germanizacją, co spowodowało, że prawie dwa tysiące mieszkańców, najczęściej pod przymusem, podpisało przynależność do narodu niemieckiego. Taka sytuacja była na rękę ówczesnym włodarzom miasta. Pierwszy komendant UB Józef Krok zorganizował struktury bezpieki na terenie całego powiatu tarnowskiego, a następnie w Małopolsce. Wraz z UB tworzyła się też Milicja Obywatelska, ale w przeciwieństwie do UB nie miała w swoich szeregach specjalistów szkolonych w Moskwie i jej działania były najczęściej improwizowane i nie miały nic wspólnego z bezpieczeństwem obywateli. Znane i opisane są częste przypadki wstępowania w szeregi UB i MO ludzi skompromitowanych w czasie okupacji, często z przeszłością agentów Gestapo. Metody działania tych panów życia i śmierci były bardzo podobne do metod gangsterskich, czego przykładem może być wymuszanie haraczy, napady na konwoje z żywnością, korupcja i morderstwa, co bardzo szczegółowo opisał S. Potępa w Wielkim Przewodniku po Tarnowie.
   Mimo stosowanego, na tak wielka skalę terroru, dochodziło do wielu form sprzeciwu. W 1945 roku doszło do kilku ucieczek z ubowskiego więzienia, ale jedna z nich zasługuje na większą uwagę. W nocy z 1 na 2 lipca z tarnowskiego więzienia uciekło 35 więźniów, głównie politycznych. Antonina Niemczur, dwudziestoletnia strażniczka, otworzyła cele i wypuściła na wolność osadzonych, co było jedną z największych ucieczek w powojennej Polsce.
   Oficjalnym i najważniejszym doradcą w tarnowskim UB był oficer NKWD  starszy lejtnant Lew Sobolew, który wydał zarządzenie, że każdy pracownik UB musi mieć trzech konfidentów i trzech tajnych agentów. Do najgorliwszych i najbardziej bezwzględnych funkcjonariuszy UB należeli: Michał Karsa, Aleksander Demidow – szkolony przez NKWD, Bolesław Rejdych, Józef Chłopiski, Stanisław Kłusak, Tadeusz Rogacz i Jan Zieliński – znany z krwawych przesłuchań. Więźniów politycznych najczęściej odsyłano do Przemyśla, skąd wywożeni byli do Związku Radzieckiego, lub sądzeni przez radzieckich śledczych na miejscu. Najczęściej funkcjonariusze bezpieczeństwa wtapiali się w tłum, prowadząc fikcyjne sklepy, szynki i stoiska uliczne, nie podlegając żadnej kontroli - ta sytuacja przetrwała do późnych lat 80 – tych. Werbowanie do służby odbywało się w różny sposób, najczęściej pod przymusem. Zainteresowany otrzymywał anonimowe pismo, w którym dostawał propozycję przystąpienia do PPR i UB, albo, przy odmowie, natychmiastowe aresztowanie.
Patrzące z przerażeniem na to wszystko społeczeństwo głęboko wierzyło, że długo wyczekiwana wolność nadejdzie wraz z wynikami zbliżającego się referendum i na pewno tak by się stało, gdyby do Polski nie przybył specjalny wysłannik Moskwy, specjalista od fałszowania wyników wyborczych, niejaki Aron Palkin. Nadzieje Polaków i paniczny strach nowej władzy przed referendum najlepiej ilustruje fragment wystąpienia ministra bezpieczeństwa S. Radkiewicza na jednej z narad przed czerwcem 1946 roku: „Nikomu z nas nie może zadrżeć ani na sekundę ręka, jeżeli ręką tą możecie zmiażdżyć jednego więcej sabotażystę i zbrodniarza spod znaku Andersa, Raczkiewicza, Arciszewskiego, czy ich tutejszych sługusów”.



Sfałszowane wyniki referendum wyglądały imponująco dla komunistycznej władzy. W Tarnowie na trzecie pytanie, dotyczące granicy Polski na Odrze, Nysie i Bałtyku, pozytywnie odpowiedziało 71,4% głosujących, na drugie „Czy chcesz utrwalenia w przyszłej Konstytucji ustroju gospodarczego, zaprowadzonego przez reformę rolną i unarodowienie podstawowych gałęzi gospodarki krajowej, z zachowaniem ustawowych uprawnień inicjatywy prywatnej?” wypowiedziało się 19,6%, a za zniesieniem senatu było 13,4%. W skali całego kraju sfałszowane referendum przyniosło triumf nowej, podporządkowanej Związkowi Radzieckiemu władzy.
   Umocniona PPR i UB ruszyły do zdecydowanego ataku. Zbliżały się wybory do sejmu, więc nasilił się terror i liczne procesy polityczne. Powołano specjalne grupy do organizowania sztabów wyborczych i do ochrony propagandowej. Tysiące funkcjonariuszy miało zadbać o pomyślność wyborów. W Tarnowie postawiono pod broń jednostkę wojskową i inne służby mundurowe. W lokalach wyborczych nie wolno było rozstawiać parawanów do tajnego głosowania, a wszelkie zdania odmienne kończyły się aresztowaniami. W okresie przedwyborczym bezpieka tworzyła specjalne oddziały, składające się z MO, Wojska Polskiego, informatorów i agentów UB. Zlikwidowano kilka oddziałów partyzanckich i aresztowano tysiące ludzi.
   W okręgu tarnowskim nr. 49 odnotowano najniższą frekwencję wyborczą w Małopolsce, wynoszącą 75%. Mandaty otrzymali: Stanisław Żarek – PPS, Henryk Dzendzel – SL, Józef Łabuz – PPR, Władysław Ryncarz – PSL NW i Józef Leś – PSL.
Za kilka lat – w roku 1955 – komuniści przeprowadzili reformę administracyjną i zakończyli etap utrwalania władzy ludowej w Polsce.
/za Maria Żychowska – Konspiracyjne organizacje młodzieżowe w Tarnowskiem 1945 – 1956, S. Potępa – Wielki przewodnik po Tarnowie t. 10/


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)


foto by Google Search



poniedziałek, 25 stycznia 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -