Blog > Komentarze do wpisu

-> Wigilijnie w Galerii

...malarstwo było i jest papierkiem lakmusowym kondycji społeczeństwa... gdy gasło malarstwo, bardzo szybko upadała cywilizacja.

Leon Tarasewicz


Zupełnie wyjątkowy charakter miał ostatni w tym roku wernisaż w Galerii Miejskiej BWA, zlokalizowanej pod znanym wszystkim miłośnikom sztuki adresem – Pasaż Tertila, który w piątkowy wieczór 18 grudnia zgromadził tarnowskie środowiska twórcze. Jego wyjątkowość polegała na tradycyjnym już połączeniu profanum z sacrum, czyli wystawy sztuki z misterium wigilii. Byli prawie wszyscy, którzy być powinni, artyści i przyjaciele galerii, urzędnicy i politycy, biznesmeni i mecenasi, z vice prezydentem miasta i duszpasterzem środowisk twórczych na czele. Godna oprawa tego jedynego w roku wernisażu była retrospektywna prezentacja malarstwa Leona Tarasewicza, jednego z najważniejszych i najciekawszych polskich artystów. Ta szczególna wystawa opatrzona wymownym tytułem „Osobowości sztuki polskiej” była ostatnim akordem tegorocznego Festiwalu ArtFest 2009. Złożyły się na nią obrazy mistrza z lat 80 i 90 XX wieku oraz z początku XXI. Tarasewicz to jeden z najbardziej intrygujących malarzy współczesnych. Urodzony w 1957 w Waliłach na Podlasiu. Pełen inwencji, odkrywa coraz to nowe oblicza tak starej i, wydawałoby się, dobrze już rozpoznanej dyscypliny, jaką jest malarstwo. Studiował w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych; dyplom otrzymał w pracowni Tadeusza Dominika w roku 1984. Zwrócił na siebie uwagę tuż po studiach, ponieważ jego obrazy różniły się znacznie od malarstwa „nowej ekspresji" uprawianego przez rówieśników. Już wówczas miał przekonanie, że „obraz powinien zawsze bronić się malarstwem i tylko malarstwem", a nie dodanym sensem, pozaartystycznym kodem. Od chwili debiutu jest wyrazistą postacią życia artystycznego, chociaż za główny punkt na mapie świata uznaje rodzinne białostockie Waliły. Podkreśla białoruskie korzenie, identyfikuje się z zamieszkującą tamte tereny mniejszością białoruską w Polsce. Od wielu lat, posługując się typowymi dla siebie środkami, Tarasewicz rozwija działania z pogranicza konceptualizmu oraz instalacji. Często malując bezpośrednio na ścianach sal wystawowych, zamalowując je od góry do dołu, wraz ze znajdującymi się w tych salach elementami (piec, przewody elektryczne), tworzy „obrazy", które - podobnie jak prace na papierze i płótnie - wpisują się w obszar jego zainteresowań przestrzenią i powietrzem. Trwanie przy malarstwie w jego przypadku oznacza bowiem zawsze poszukiwanie nowej formuły obrazu: „Marzy mi się obraz - mówi - w którym mógłbym całkowicie się zanurzyć i brodzić w cementowym kolorze, swobodnie go kształtując, by później to wszystko mogło zastygnąć. Często obserwuję w przyrodzie niezwykłe zestawienia barw. Chciałbym na przykład zestawić zieleń z błękitem w taki sposób, aby to w którymś momencie stało się prawie świecące. Czasami uzyskanie takiego świecącego zderzenia kolorów jest możliwe poprzez przełamanie - a więc przekształcenie naturalizmu zaobserwowanego zjawiska. Ale jak to zrobić, jeszcze tego nie wiem". Obok malarstwa jego pasją jest hodowla kur ozdobnych, jest prezesem Klubu Hodowców Kur Ozdobnych „Gallus”. Wielka szkoda, że choroba uniemożliwiła mu przyjazd do Tarnowa, bowiem wielu uczestników wernisażu jego prac przyszło specjalnie, by się z nim spotkać osobiście. Suplementem poprzedzającym tradycyjną wigilię tarnowskiego środowiska plastycznego była filmowa biografia L. Tarasewicza pt. „Ikona na drogę” autorstwa Róży Fabianowskiej i Sławomira Malcherka. Okolicznościowe laudacje i świąteczno noworoczne życzeń, dopełniły część pierwszą tego niezwykłego wieczoru. Część druga należała do powszechnie lubianego duszpasterza artystów, ks. Tadeusza Bukowskiego, w cywilu dyrektora Muzeum Diecezjalnego w Tarnowie, który dopełnił wigilijnych obrzędów modląc się wraz z całym zgromadzeniem i inicjując wspólne wszystkich ze wszystkimi łamanie się symbolicznym opłatkiem i składanie życzeń… .





A oto biogram bohatera wigilijnego wieczoru w Galerii Miejskiej BWA opracowany przez Jolę Golę:

Leon Tarasewicz urodził się 14 marca 1957 roku w Stacji Waliły, na Białostocczyźnie. W latach 1972 - 1977 uczył się w Liceum Sztuk Plastycznych w Supraślu, następnie, w latach 1979 - 1984 studiował malarstwo w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, w pracowni prof. Tadeusza Dominika.

Od 1996 roku prowadził pracownię gościnną (potem stałą) na wydziale malarstwa w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (do 2009).

Mieszka w Waliłach na Białostocczyźnie. Jest laureatem wielu nagród  i wyróżnień, m. in.: w 1998 Nagrody im. Jana Cybisa, w 1999 Nagrody Fundacji Nowosielskich oraz Paszportu „Polityki”, w 2007 Nagrody Wielkiej Fundacji Kultury. Jego prace znajdują się we wszystkich znaczących kolekcjach polskich, a także wielu zagranicznych [Moderna Museet, Sztokholm, National Museum of Contemporary Art, Seul, Tufts University Gallery, Boston, Muzeum Sztuki, Łódź, Muzeum Narodowe, Wrocław, Muzeum Narodowe, Warszawa, Muzeum Narodowe, Poznań, Muzeum Okręgowe, Bydgoszcz; Galeria Foksal, Warszawa; Centrum Sztuki Współczesnej, Warszawa; Galeria Sztuki Współczesnej Zachęta; Galeria Arsenał, Białystok].

Stale współpracuje z Galerią Nordenhake (Berlin), Galerią Springer & Winckler (Berlin).

Jego debiut, przypadający na rok 1984, to wystawy indywidualne w Galerii Dziekanka i Galerii Foksal w Warszawie. Związany z tą galerią i osobą jej kuratorki Milady Ślizińskiej, wystawia tam wielokrotnie (1985, 1988, 1991, 1994, 2000, 2006). Od lat współpracuje także z Galerią Białą w Lublinie, prowadzoną przez Annę Nawrot i Jana Grykę, gdzie mają miejsce kolejne jego wystawy (1985, 1995, 1997, 2001, 2004, 2005). Za granicą zadebiutował na wystawie zbiorowej Dialog w Moderna Musset w Sztokholmie (1985). Od 1986 rozpoczyna się jego wieloletnia współpraca w Galerią Claesa Nordenhake (wystawy w Malmö: 1986, następnie w Sztokholmie: 1986, 1989, 1991, 1993 1996, 1999, a ostatnio w nowej siedzibie galerii w Berlinie: 2001). Dzięki zainteresowaniu Gabrieli Cardazzo nawiązuje wieloletnią współpracę z Gallerią del Cavallino w Wenecji (wystawy w 1986, 1989, 2001). Związany jest także ze stowarzyszeniem artystycznym „Art Space”. Wystawiany również przez: Springer & Winckler Galerie (we Frankfurie nad Menem: 1992, 1993, 1996, 1998, ostatnio w Berlinie: 2001, 2005); Gary Tatintsian Gallery w Nowym Jorku (2001, 2004). Utrzymuje kontakt z galerią BWA „Arsenał” w Białymstoku (wystawy w latach: 1987, 1995, 2005).

Jego sztuką zainteresowane są nieustannie liczące się ośrodki sztuki współczesnej: Muzeum Narodowe we Wrocławiu (1988, 2008), Centrum Sztuki Współczesnej, Zamek Ujazdowski w Warszawie (1991, 1997, 2003), Malmö Konsthall (1992), Kunsthalle w Lubece (2006), Galeria Sztuki Współczesnej Zachęta w Warszawie (1999, 2006). Brał udział w kilkuset wystawach zbiorowych w kraju i za granicą. Reprezentował sztukę polską na Aperto ‘88, podczas Biennale di Venezia (1988) oraz w Polskim Pawilonie na 49. Międzynarodowym Biennale w Wenecji (2001).

W 2007 roku, w związku 50-leciem artysty, zostaje wydany katalog monograficzny, któremu towarzyszy seria wystaw indywidualnych na terenie kraju (Muzeum Górnośląskie w Bytomiu, Galeria Ego w Poznaniu, Galeria Arsenał w Białymstoku, Muzeum Narodowe we Wrocławiu).

Źródła malarstwa Tarasewicza tkwią w pejzażu. Artysta – pokazując go w syntetyczny sposób – zamienia las, ziemię, pola, ptaki, wodę, góry... na wycinki rzeczywistości, pokazane w bardzo wyabstrahowany sposób. Jego obrazy posiadają cechę „over all”, i choć „wycinają” fragmenty pejzażu, w rzeczywistości go poszerzają. W konsekwencji, w zasadzie już na początku jego drogi artystycznej malarstwo przechodzi w przestrzeń galerii. Zmienia skalę i sposób oddziaływania. Wychodzi poza ramy. Już w 1985 ptaki pojawiają się na ścianach Galerii Foksal. Potem artysta przedstawia się coraz mniejszy wycinek rzeczywistości. Jego zainteresowania zawężają się do swoistej makroskali pejzażu jak i malarstwa. W efekcie wyabstrahowane kolorowe pasy jego obrazów przechodzą na ściany galerii (Galeria Biała 1993, Galeria Foksal 1994, Galeria „Arsenał” 1995). Przestrzeń zamknięta w ścianach galerii szybko przestaje wystarczać artyście, zaczyna malować na projektowanych przez siebie powierzchniach (BWA Katowice, 1995, Galeria „Arsenał”, 1995). Pojawia się koncepcja „wejścia w przestrzeń” obrazu. Stąd realizacje takie jak na wystawie „Sztuka wobec natury” (Zachęta 1996) czy na wystawie w CSW (1997), gdzie pojawiają się budowane przez artystę konstrukcje lub filary, „noszące” jego malarstwo.

W 1999 jego malarstwo „spływa” na podłogę galerii (1999 DAP, 2001 Biennale Wenecja), co implikuje kolejne pytania. Widzimy je na wystawie w Galerii Foksal 2000 (powtórzonej niejako w „Springer & Winckler Galerie”, 2001), czy w instalacji na wystawie „Here & Now” w Zachęcie (2001) czy w galerii Białej (2001), gdzie materia malarska uwięziona zostaje w drewnianych konstrukcjach. Na wystawie w auli ASP w Warszawie artysta po raz pierwszy pokazuje wolnostojącą konstrukcję z desek, w której ponownie „zamyka” materię malarską. Wystawa zostaje powtórzona w Berlinie w galerii Clausa Nordenhake. Wystawa indywidualna w Centrum Sztuki Współczesnej (2003, Warszawa) jest kolejnym krokiem w poszukiwaniu przestrzeni koloru, w poszukiwaniu kondycji malarstwa we współczesnej sztuce. W 2005 roku artysta zaczyna eksperymenty łącząc swoje malarstwo przestrzenne z lustrami, stwarza iluzoryczne doświadczenia poszerzając jeszcze dalej obszar swojej wypowiedzi (Instytut Polski w Berlinie, Galeria Biała w Lublinie 2005; Galeria Foksal w Warszawie, 2006). Podczas ostatniej artysta realizuje wolnostojącą konstrukcje, wypełniająca przestrzeń krużganków Muzeum Narodowego we Wrocławiu (2008).


Ryszard Zaprzałka


foto by Paweł Topolski



wtorek, 22 grudnia 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P

  • -> Cztery kobiety - cztery nie - pokoje...

    Zupełnie wyjątkowy charakter miał ostatni w tym roku wernisaż w Galerii Miejskiej BWA, zlokalizowanej pod znanym wszystkim miłośnikom sztuki adresem czyli dworc

  • -> Najstarsze istniejące...

    Tarnów ma najstarsze w Polsce muzeum diecezjalne. Placówkę założył w 1888 r. ks. Józef Bąba. W ten sposób uratował wiele bezcennych dzieł. Muzeum mieści się prz

Komentarze
Gość: PZ, *.is.net.pl
2009/12/22 21:01:37
Czy Pan Panie Ryszardzie był w ogóle na tej imprezie? Szczerze wątpię... Ja akurat byłam i jakoś wyjątkowo nie było tłumów, mało tego tarnowskich artystów można było policzyć na palcach jednej ręki, co wyraźnie widać na kilku fotoreportażach. Na wernisaż nie dotarł też sam artysta, bo się rozchorował o czym też Pan nie wspomina. Zauważyłam też, że 90 procent ludzi w ogóle nie była związana z żadnymi środowiskami twórczymi i przyszli się po prostu najeść i napić do syta. Przyszłam na to spotkanie dla osoby Leona Tarasewicza, a nie dla jedzenia czy nieszczerych życzeń. Życzę Panu dużo zdrowia w nowym roku i bardziej rzetelnych informacji.


Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -