Blog > Komentarze do wpisu

-> ROCKANDROLLOWY SKANDALISTA (felieton nr 41)

29 września skończył 74 lata. W 2004 roku magazyn Rolling Stone umieścił go na 24 miejscu listy rockandrollowych artystów wszech czasów. Od ponad pół wieku, każdy, kto choć trochę interesuje się tym gatunkiem muzyki, doskonale wie, kim jest Jerry Lee Lewis.

f41 kb

       Miesiąc temu ukazał się jego singiel z piosenką Mean Old Man, promujący jego nowy album. W październiku ubiegłego roku dwukrotnie dał show w Londynie. Wciąż sprawia wrażenie, że jest „niezatapialny”.
       Materiały filmowe z zapisami koncertów Lewisa (zwłaszcza tymi sprzed lat) pokazują, że ten facet to rockandrollowy wulkan. Jego akrobatyczne popisy przy i na fortepianie, mimo upływu czasu, ciągle zdumiewają.
       Dziś rockowe czy popowe koncerty gwiazd to olśniewające techniką widowiska. Warto jednak sprawdzić, jak niegdyś, ot, jak choćby podczas show na Wembley, w 1972 roku, Jerry Lee Lewis w biały dzień hipnotyzował publiczność - tylko i wyłącznie przy pomocy swojego rock and rolla.
       „Król rozszalałej klawiatury”, „blond bombowiec”, jak go nazywano, urodził się w Ferriday, w Luizjanie. Już jako ośmiolatek nauczył się grać na pianinie. Rodzice, widząc talent syna, zastawili dom, żeby sprawić mu porządne pianino Starka za 900 dolarów. W niedługim czasie, wskutek ciągłego grzmocenia w klawiaturę, instrument nadawał się do kapitalnego remontu. Chłopak jednak nie zawiódł pokładanych w nim nadziei.
       Jerry wychowany był w kościele Assembly of God i przez jakiś czas chciał zostać kaznodzieją. Jako nastolatek uczęszczał nawet na zajęcia Instytutu Biblijnego. Wkrótce jednak dyrektor Instytutu wyrzucił go. Ponoć podczas porannego nabożeństwa zagrał hymn My God Is Real na modłę boogie-woogie. Trzeba podkreślić, że pewien wewnętrzny konflikt między Ewangelią a rock and rollem trawił Lewisa niemal od zawsze. W 1980 roku, na łamach czasopisma People, wyznał: Ciągle myślę o zbawieniu. Nie chcę umrzeć i pójść do piekła. Ale chyba nie zmierzam we właściwym kierunku. Jestem zagubiony i niepoukładany. Powinienem był zostać chrześcijaninem, ale byłem za słaby na przyjęcie Dobrej Nowiny. Należy tu dodać, że u podstaw tego konfliktu legło to, co w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia było wpajane młodym Amerykanom: strzeżcie się rock and rolla, to muzyka szatana.
       W 1956 roku Jerry Lee został przedstawiony Samowi Phillipsowi, szefowi wytwórni „Sun” w Memphis. Po dokonaniu pierwszej indywidualnej sesji nagraniowej, Jerry znalazł się w gronie kilku innych muzyków. Nazwiska wszystkich czterech, wkrótce, zelektryzowały cały świat. Piosenkę Peace In The Valley, wraz z Jerrym, zrejestrowali wówczas: Elvis Presley, Carl Perkins oraz Johnny Cash. W tym też roku Jerry zadebiutował singlem Crazy Arms. Płytka rozeszła się w ilości 300 tysięcy egzemplarzy, stając się lokalnym przebojem.
       Wkrótce nadszedł czas na superhit - Whole Lotta Shakin’ Goin’ On. Początkowo sprzedano go w ilości zaledwie 100 tysięcy sztuk, ale po telewizyjnym show w programie Steve’a Allena, singel dotarł na szczyt amerykańskich zestawień i osiągnął zawrotną sprzedaż - wynoszącą ponad 6 milionów egzemplarzy. Zaraz potem zostały wydane: Great Balls Of Fire, Breathless i High School Confidential. Według niektórych źródeł, w czasie zaledwie osiemnastu miesięcy rozeszło się ponad 25 milionów jego płyt.
       W grudniu 1957 roku Lewis zawarł swój trzeci związek małżeński. Tym razem poślubił 13-letnią (sic!) kuzynkę. I chociaż wypadki zawierania małżeństw przez nastolatki nie należały do rzadkości w południowych stanach Ameryki, to jednak w konserwatywnej Anglii związek Lewisa uznano za absolutny skandal. W rezultacie protestów odwołano 27 zaplanowanych koncertów.
       W 1960 roku Lewis powrócił do show businessu. Wziął udział w filmie Young And Deadly. W 1972 roku przybył do Anglii po raz wtóry. W jednym z londyńskich teatrów kreował rolę Jezusa w musicalu The Carpenter. Po sukcesie tego przedsięwzięcia zrealizował rockowy album London Session, w którym wspomagali go znakomici muzycy: Klaus Voorman, Rory Gallagher, Alvin Lee i Peter Frampton.
       Kiedyś o Presleyu mówiono, że jest uosobieniem męskiego seksu, do Lewisa, przylgnęła wtedy etykietka: „najbardziej zdziczały wśród białych artystów”. Lewis grał na fortepianie nogami, skakał po klawiaturze, wyłamywał klawisze, a nawet wyrywał struny. Zarzucano mu, że kobiety traktuje przedmiotowo. On jednak twierdził: Nie lubię kobiet. Lubię damy.


Krzysztof Borowiec


foto by Google Search



czwartek, 10 grudnia 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> WENUS Z KRAJU TULIPANÓW (felieton nr 99)

    Było to 42 lata temu. W styczniu 1970 roku piosenka Venus mało znanej w Ameryce holenderskiej grupy Shocking Blue weszła na listę bestsellerów singlowych magaz

  • -> Skład Kultury

    14 grudnia odbędzie się kolejny koncert z cyklu Skład Kultury, którego organizatorem jest Tarnowskie Centrum Kultury. Gospodarzem imprezy będzie tarnowski zespó

  • -> PROWOKACYJNY DEBIUT (felieton nr 98)

    16 czerwca minęło 40 lat od dnia, w którym ukazał się pierwszy album Roxy Music - zespołu, który w dziejach rocka był uważany za glamrockowy, progresywny, artro



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -