Blog > Komentarze do wpisu

-> Międzynarodowa banda poszła pod klucz po rocznym dochodzeniu

Pitaval Tarnowski nr 31 Jerzego Reutera

   Ponad rok trwało bardzo intensywne dochodzenie w sprawie napadu na tarnowskiego jubilera, znanego powszechnie Aleksandra Rubina. Tropy zaprowadziły agenta tarnowskiej policji Jakuba Leibla do Płaszowa, gdzie zlokalizował jednego ze sprawców. Osobiście udał się do podejrzanego i wiążąc go sznurami do fotela przeprowadził skrupulatną rewizję, połączoną z kategorycznym przesłuchaniem. Leibel ryzykował, bo nie miał nakazu najścia, ani innego zezwolenia, ale znalezione tam złote przedmioty i kartki zastawne mówiły same za siebie. Monter wodociągów Taratuła nie miał innego wyjścia jak tylko przyznać się do winy i prosić o łagodne traktowanie. W ogniu krzyżowych pytań ujawnił, ze precjoza dostał na przechowanie od znanego w Galicji złodziejaszka niejakiego Tarnawskiego, zwanego w kręgach półświatka „Krzywym Władkiem” i Stanisława Szyszki, niezgorszego łajdaka. Ujawnieni wspólnicy byli wytrawnymi złodziejami i najczęściej przebywali we Lwowie, gdzie uprawiali swoje rzemiosło.
   Rok wcześniej owi zbrodniarze weszli do zakładu jubilerskiego w Tarnowie i zastraszywszy właściciela Rubina naganem, nakazali wydanie wszystkich wartościowych rzeczy. Po ograbieniu jubilera do czysta oddalili się w nieznanym kierunku.
    Po przewiezieniu Taratuły do Tarnowa agent Leibel udał się do Lwowa na poszukiwanie przestępców. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności obaj rzezimieszki odsiadywali tam wyroki więzienia i byli, jak stwierdził Leibel, pod ręką. Po serii przesłuchań złamali zmowę milczenia i wydali dalszych wspólników, którymi okazały się ich kochanki. Natychmiast aresztowano  Marię Sawina i Maryję Pokora, które nie ukrywając się, pędziły uczciwe życie jako posłuszne panny do towarzystwa w miejscowym domu uciech. Starania o przetransportowanie podejrzanych do tarnowskiego więzienia trwały kilka miesięcy. W tym czasie tajny agent Leibel objeżdżał większość galicyjskich lombardów w poszukiwaniu skradzionych rzeczy. Tropił spółki paserskie i lichwiarskie gangi. Przy tej okazji wykrył kilka spraw i doprowadził przed sądy wielu bandytów. W swoich poszukiwaniach dotarł nawet do Berlina i Bratysławy, a w czeskiej Pradze pił wino ze znanym mordercą Hulikiem.
   Po zgromadzeniu dowodów odbył się proces sądowy na który zjechali złodzieje z najdalszych zakątków Europy. Przybyli również powiadomieni o sprawie mężowie zamieszanych w przestępstwo pań. Przy tak wrażliwej publiczności oskarżeni zaparli się wszystkiego co zeznali wcześniej i nie przyznali się do winy. Sprawa wydał się przegraną. Impas przełamał sam Jakub Leibel, gdy podszedł do zeznającego fałszywie Taratuły i spojrzał mu prosto w oczy. Wystraszony do reszty, przypomniał sobie Taratuła rewizję, wiązanie sznurami i szybkie przesłuchanie, w którym Leibel zadawał pytania z jedną tylko odpowiedzią. Popadł w tak wielki strach, że wyrecytował jak nakręcona katarynka wszystko co powiedział w czasie śledztwa. Wskazał palcem na wspólników i poprosił o łagodny wymiar kary. Pozostali oskarżeni nie widząc wyjścia zaczęli zganiać winę na innych, byle ocalić siebie, co bardzo nie spodobało się publiczności.
Najniższy wyrok otrzymał Taratuła, wszak dopomógł w śledztwie i okazał skruchę.
/za Pogoń – zbiory MBP/


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



wtorek, 01 grudnia 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -