Blog > Komentarze do wpisu

-> Kieszonkowcy

Pitaval Tarnowski nr 32 Jerzego Reutera

pitavlog

   Policjanci tarnowscy nie przypuszczali, że po ujęciu czternastoletniego złodziejaszka kieszonkowego Ferdynanda Białego, odkryją bardzo groźną szajkę złodziejską, grasującą od Lwowa po Kraków.
   Owego dnia 1907 roku cywilny agent policyjny dostrzegł elegancko wyglądającego młodzieńca, przytulającego się do pewnego włościanina, stojącego w kolejce po bilet na tarnowskim dworcu kolejowym. Młodzian, udając ścisk, zręcznie zarzucił swojej ofierze na oczy, zwisającą na przedramieniu marynarkę, a drugą ręką opróżniał, nic nie widzącemu, kieszenie. Po natychmiastowym zaaresztowaniu policjant zaprowadził złodziejaszka na miejscowy posterunek i dokonał wnikliwego przesłuchania. Początkowo, ujęty na gorącym uczynku, zaprzeczał wszelkim zarzutom, ale wobec naocznego świadka skapitulował i udzielił obszernych wyjaśnień. Prawda okazała się tak szokująca, że natychmiast sprowadzono sędziego śledczego, by ten poprowadził dalsze czynności.
   Ferdynand Biały był członkiem groźnej bandy, działającej pod kierownictwem lwowskiego prowodyra, znanego kieszonkowca Moryca Schajbego, byłego wykładowcy lwowskiej szkoły złodziejskiej, która kształciła rzezimieszków różnych profesji przestępczego świata.
   Działali zawsze tam gdzie był tłum. Na targach, dworcach, manifestacjach i w kościołach. Pracowali w dobranych parach i gdy jeden kradł, drugi stał z boku i robił sztuczne zamieszanie w celu odwrócenia uwagi ofiary. Skradzione rzeczy złodziej dyskretnie przekazywał koledze, a ten oddalał się w umówione wcześniej miejsce. Według zeznań Ferdynanda takich dwójek złodziejskich było kilkaset. Łupy zawsze dzielili na trzy części, z których jedna była oddawana Morycowi Schajbemu, a resztę dzielili miedzy siebie. Pieniądze wędrowały potem przez specjalnych kurierów do Lwowa i tam zasilały kieszeń herszta. Mieli swoich adwokatów, zaprzyjaźnionych policjantów, a kradzione pieniądze lokowali w specjalnej kasie zapomogowej, z której finansowali wdowy i żony aresztowanych kolegów. Moryc Schajbe wymagał od swoich ludzi wielkiej kultury i odpowiedniego stylu ubierania. Nie tolerował nadużywania alkoholu, a tych najmłodszych przymuszał do uczęszczania do szkół.
   Do Lwowa natychmiast udała się grupa pościgowa pod dowództwem znanego agenta Jakuba Leibla, który miał tę wielką przewagę, że na dźwięk jego nazwiska złodzieje wpadali w panikę, a największym uciekinierom miękły nogi. Po zamelinowaniu się w mieszkaniu wskazanym przez Białego jako punkt kontaktowy, oczekiwali na przybycie kuriera z pieniędzmi. Po dwóch dniach czuwania ktoś otworzył drzwi wejściowe i wszedł do środka. Leibel skoczył na przybyłego i zastosował wyuczony na korespondencyjnych kursach wiedeńskiej szkoły dla policjantów klasyczny, podwójny Nelson. Ujęty kurier na tak stanowcze dictum poddał się bez oporu, o mały włos nie oddawszy ducha, ściśnięty udami Leibla. Na próżno. Powiadomiony na czas herszt bandy zbiegł ze Lwowa do Odessy, a tam jurysdykcja tarnowskich policjantów nie sięgała. Podobno Schajbe został powiadomiony na czas przez zaprzyjaźnionych policjantów. Przed sąd trafiły płotki, a Moryc przepadł bez wieści, gdzieś we wschodniej Ukrainie.
/za Pogoń – zbiory MBP w Tarnowie/


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



środa, 09 grudnia 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -