Blog > Komentarze do wpisu

-> Kebab po tarnowsku

Czyli „mady-baby.edu”, w dodatku tylko dla dorosłych. To najnowsza propozycja Tarnowskiego Teatru im. L. Solskiego,której premierę dano w niedzielę 29 listopada w piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury. To sztuka młodej autorki Gianiny Cărbunariu  wyreżyserowana przez Krzysztofa Prusa. To historia trójki młodych Rumunów, którzy w ramach emigracji zarobkowej trafiają do Irlandii i tam próbują sobie ułożyć nowe życie. Spektakl ze względu na swoją drapieżność i przytłaczające realia życia jest, zdaniem organizatorów, przeznaczony tylko dla widzów dorosłych. To pierwszy tak przejmujący tekst odkąd objąłem dyrekcję w Solskim – mówi Edward Żentara, dyrektor naczelny i artystyczny. Jest brutalny, bo życie brutalnie obchodzi się z tymi, którzy zawierzają złu w miejsce dobra. Nieprzypadkowy jest też przecież plakat do spektaklu autorstwa Marka Mikulskiego, który wykorzystuje znany motyw z twórczości Francisco Goy'i. Spektakl z remontowych konieczności Solskiego wystawiany jest gościnnie na scenie Tarnowskiego Centrum Kultury, a piwniczna sceneria – w zamierzeniach twórców - potęguje przygnębiające wrażenie trudnych losów emigrantów. Pierwszą, niekontrolowaną myślą było przerobić realia na polskie. Sytuacja młodych Rumunów przypomina polskie doświadczenia w Irlandii. Charakter – ta mieszanka kompleksów okryta pancerzem narodowej dumy – tym bardziej. Paradoksalnie postanowiłem zachować rumuńskie realia, by tym dosadniej opowiedzieć o nas – podkreśla reżyser Krzysztof Prus. Autorka sztuki Gianina Cărbunariu to absolwentka wydziału filologii rumuńsko – francuskiej Uniwersytetu w Bukareszcie oraz Uniwersytetu Sztuki Teatralnej i Filmowej im. Iona Lucy Caragiale. Od 2002 r. zajmuje się reżyserią, w jej dorobku znalazły się między innymi inscenizacje sztuk Matei Vişnieca czy Franza Xavera Kroetza, które wystawiano m.in. na festiwalu w Dublinie, Montrealu, Paryżu, a także na festiwalu Kontakt w Toruniu w 2005r. W 2002r. założyła m.in. z Andreeą Valean i Iulią Popovici, stowarzyszenie dramAcum, którego celem jest promocja i popularyzacja współczesnej dramaturgii rumuńskiej. Tekst „mady – baby.edu” (znany również pod tytułem „Kebab”) powstał podczas warsztatów teatralnych w Royal Court w 2005r., a jego inscenizacja, przygotowana przez autorkę gościła w Niemczech i we Francji, a prapremiera odbyła się w 2005r. w Teatrze Foarte Mic w Bukareszcie. Przekładu tekstu dokonała Beata Podgórska, wyreżyserował go Krzysztof Prus, scenografię, kostiumy oraz projekt plakatu opracował Marek Mikulski. W inscenizacji zobaczymy Patrycję Szwarc (gościnnie), Andrzeja Popiela oraz Michała Wiśniewskiego (gościnnie). Krzysztof Prus, reżyser teatralny, jest absolwentem polonistyki (teatrologii) UJ i reżyserii dramatu w PWST w Krakowie. W 2001 zrealizował w Teatrze im. Solskiego "Zieloną gęś" Gałczyńskiego. Dziewięć aktorek zagrało wtedy około stu ról: kobiet, mężczyzn, zwierząt, tworów przyrody i ciał astralnych. Prus znany jest również z nagrodzonego na Talii 2008 "Tutam" Bogusława Schaeffera z udziałem Renaty Dancewicz i Zbigniewa Stryja. W 2009 roku wyreżyserował z powodzeniem w Solskim "Wszystko o kobietach" Miro Gavrana (obsada: Anna Lenczewska, Anna Nowicka oraz Marta Marianna Gortych).

plak edu



A oto Krzysztof Prus o polskiej prapremierze sztuki „mady-baby.edu” w rozmowie z Piotrem Filipem opublikowanej na portalu TARNOWSKIEINFO:

2

Tarnowski Teatr: „Poczuć się Rumunami Europy”

NIespodziankę mamy już w tytule Pana najnowszej premiery. Starsi widzowie mogą mieć problemy z odczytaniem, a młodzież uzna to za adres internetowy. Co zatem znaczy tytuł sztuki Gianiny Cărbunariu: „mady-baby.edu”?

 – Tytuł to adres strony internetowej, nad którą pracuje trójka bohaterów dramatu. Należą do pokolenia, dla którego Internet jest podstawowym środkiem przekazu, średnia ich wieku to trochę ponad dwadzieścia lat. Sama autorka, kiedy napisała ten tekst, nie przekroczyła jeszcze trzydziestki, „internetowy” tytuł sztuki jest więc po wielekroć uzasadniony. Dwa pierwsze człony adresu – „mady-baby” – to pseudonim Mădăliny, młodej Rumunki, która przyjechała do Irlandii, ponieważ ukochany obiecał jej karierę „w tańcu albo coś takiego”. Trzeci człon adresu, „edu”, odwołuje się do edukacyjnego charakteru wspomnianej strony. Tych, którzy jeszcze się nie domyślają, o jaką edukację chodzi i jakiego typu karierę w zachodnim świecie może zrobić nasza wschodnioeuropejska bohaterka, zapraszamy do teatru. Tych, którzy się domyślają, też zapraszamy; mam nadzieję, że czeka nas przedstawienie o zaskakujących zwrotach akcji, pełne energii za sprawą trójki młodych wykonawców. Patrycja Szwarc wystąpi w roli Mădăliny; w rolach dwóch mężczyzn jej krótkiego życia: Michał Wiśniewski (po raz pierwszy na tarnowskiej scenie) jako Voicu, sutener-twardziel o mentalności dużego dziecka oraz Andrzej Popiel jako Bogdan, student sztuk wizualnych, delikatny i wrażliwy – jak to artyści – zwłaszcza na własnym punkcie.

Z tego co Pan powiedział można wywnioskować, że spektakl poprzez swoich bohaterów nie pozostawi obojętnymi, tych którzy zdecydują się go obejrzeć. Czego dokładnie zatem możemy się spodziewać? Komedii? Dramatu pełnego przemocy i scen łóżkowych?

 – Pokazywanie przemocy i erotyki w teatrze w skali jeden do jeden prowadzi na ogół do niezamierzonych efektów komicznych: po pierwszym szoku widz zaczyna analizować sposób, w jaki aktorzy unikają pozorowanych ciosów, lub zastanawia się, czemu fizjologia aktora nie nadąża za wygłaszaną przezeń słowną deklaracją pożądania. W naszym przedstawieniu nie zabraknie okrucieństwa, głównie w sferze psychiki, ale dozowane będzie ono stopniowo, tak, aby widz nie stracił celowości tego, czemu ma służyć: odkrywaniu nowych stron osobowości bohaterów dramatu. Co się tyczy erotyki, to w jedynej w dramacie scenie stricte łóżkowej, właściwie nie ma jej wcale: trójka ludzi przytula się do siebie, nie mogąc zasnąć. Myślę, że wszyscy powinni być ubrani ciepło, ponieważ noce w deszczowym Dublinie są ponoć chłodne. Sztuka ma duży potencjał komiczny; sceny związane z tworzeniem internetowej strony porno pokazujemy nie po to, by widza podniecić, ale też nie po to, by odstręczać. Te sceny powinny pracować na stworzenie dystansu do pełnego silnych i chorych emocji świata. Może uda się taki efekt osiągnąć, jeżeli w inscenizacji skoncentrujemy się na pewnych technicznych aspektach przedsięwzięcia. Metaforycznie rzecz ujmując: gdyby chodziło o reportaż z prób „Hamleta”, to powinniśmy pokazać nie to, jak bohater myśli, cierpi i umiera, tylko jak aktorowi myli się tekst, albo jak wstając pod koniec sztuki z martwych, otrzepuje się, kłania i idzie do bufetu.

Fabuła tekstu przypomina niestety smutny los młodych ludzi szukających nowego, lepszego świata. Nie można ukrywać, że przecież i część z naszych rodaków ma problemy z aklimatyzacją w nowej kulturze, miejscu pracy czy wśród innych ludzi. Czy realia w inscenizacji pozostaną rumuńskie?

 – Pierwszą, niekontrolowaną myślą było przerobić realia na polskie. Sytuacja młodych Rumunów przypomina polskie doświadczenia w Irlandii. Charakter – ta mieszanka kompleksów okryta pancerzem narodowej dumy – tym bardziej. Paradoksalnie postanowiłem zachować rumuńskie realia, by tym dosadniej opowiedzieć o nas. Dlatego, że nie wierzę w szczerość tych wszystkich bajęd, w których niby krytykujemy polskie wady, ale w rzeczywistości tylko wbijamy się w dumę, że tyle co Polak, to żaden Niemiec nie wypije, a gdzie nasz rodak pełną piersią oddycha, tam Francuz ze smrodu zdechnie. To rzeczywiście paradoks, ale żeby zdać sobie sprawę z naszego położenia względem innych, powinniśmy spojrzeć z perspektywy tych, od których na ogół, mniej lub bardziej skrycie, wydajemy się sobie lepsi: musimy poczuć się Rumunami Europy.

Na zdjęciu: Krzysztof Prus (dyrektor Edward Żentara na drugim planie). Foto: nadesłane przez teatr, Michał Stańczyk.

oprac. Ryszard Zaprzałka


foto by Paweł Topolski



piątek, 11 grudnia 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> Tarnów ma budżet na 2013 rok

    Teatr za tak małe pieniądze to jest parodia teatru - Ewelina Pietrowiak.  Zdecydowali o tym radni podczas sesji 20 grudnia. Za budżetem zagłoso

  • -> Pytania o sens

    Do repertuaru Teatru im. L. Solskiego w Tarnowie końcem października dołączyło nowe przedstawienie – „Piosenki o wierze i poświęceniu” Przemys

  • -> „Brzydal"

    Teatr im. L. Solskiego w Tarnowie zaprosił w sobotę 30 listopada 2012 o godz. 18.00 na kolejną premierę (studencką) w 59 sezonie artystycznym. Tym razem na Małe



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -