Blog > Komentarze do wpisu

-> Leopold von Sacher – Masoch, ojciec masochizmu i autor wielu perwersyjnych powieści

Jerzy Reuter

W 1846 roku w Tarnowie i innych miastach galicyjskich, rękoma zbuntowanych włościan, wymordowano setki przedstawicieli polskiej szlachty. Za dokonaną rzeź ówczesny rząd rozdawał pensje i ordery, a wyznaczony przez Austriaków na wodza rabacji, pochodzący spod Tarnowa Jakub Szela, dostał złoty medal z napisem: Bene merenti (tj. dobrze zasłużonemu) i bogate gospodarstwo włościańskie w dobrach kameralnych na Bukowinie. Rabacja Galicyjska dokonała się za przyzwoleniem i podjudzeniem ówczesnych władz austriackich, a jednym z jej organizatorów był dyrektor policji we Lwowie Leopold von Sacher – Masoch.  Pochodzący z czeskiego Königswart Sacherowie przybyli do Lwowa w drugiej połowie XVIII wieku. Bardzo szybko dorobili się wielkiego majątku i pozycji w tak zwanym towarzystwie. Protoplasta lwowskiego rodu Johann był radcą gubernialnym i zarządcą galicyjskich kopalni soli, co umiejscawiało tego niemieckiego nuworysza na samej górze hierarchii urzędniczej Lwowa i całej Galicji. Dla uwiecznienia w historii Johann Sacher kupił sobie szlachectwo i w 1818 roku uzyskał odpowiednie dokumenty, zezwalające na herb i podpis z przydomkiem „von”. Zaprojektowanie i wykonanie herbu Sacherowie powierzyli miejscowemu malarzowi. Powstała bardzo okazała tarcza herbowa z wizerunkiem złotego lwa na niebieskim tle i efektowne ramy, przypominające staroniemieckie wykonania.

1

2

W ten sposób Sacherowie zaspokoili swoje ambicje, a monarchia pozyskała kolejnego szlachcica w okupowanym Lwowie. Zapewne Johann nie przypuszczał, że jego syn, już niedługo będzie płacił za głowę zamordowanego polskiego ziemianina cesarskimi guldenami, a jego wysłannicy będą przeliczać zmasakrowane zwłoki zmagazynowane w piwnicach kamienicy Bracha w Tarnowie (dzisiejszy McDonald) i wystawiać rachunki podtarnowskim chłopom za wykonaną „robotę”.
   W 1836 roku przyszedł na świat najstarszy syn Leopolda i tradycyjnie otrzymał imię ojca, a  dwa lata po urodzeniu się Leopolda Sacherowie ulegli prośbą rodziny Masochów i dodali do swego nazwiska nazwisko matki - dyrektor lwowskiej policji Sacher ożenił się z  córką znanego lwowskiego lekarza Franca Masocha, który po stracie własnego syna bardzo chciał aby jego nazwisko przenieść na zięcia i wnuka, co stało się 18 listopada  1838 roku z uwzględnieniem zasług obu - lekarza Masocha i dyrektora policji Sachera - dla cesarskiej Austrii. Tak więc, Leopold syn Leopolda zapisał się w historii jako von Sacher – Masoch. Dopisek do nazwiska sprawił, że kilkadziesiąt lat później Leopold Sacher – Masoch stał się ojcem naukowego pojęcia „masochizm”, które robi wielką karierę po dzień dzisiejszy. Termin wprowadził austriacki psychiatra Richard von Krafft-Ebing w 1886 roku.
    Mając kilkanaście lat Leopold Masoch przeniósł się do Pragi i pobierał nauki na tamtejszym uniwersytecie, kształcąc się na wydziałach matematyki, prawa i historii. O jego niepospolitym umyśle świadczy fakt, że w wieku niespełna 24 lat został profesorem Lwowskiego Uniwersytetu, gdzie wykładał historię. Po krótkim czasie porzucił jednak karierę naukową na rzecz pisarstwa. W 1873 zawarł małżeństwo z Aurorą von Rümlein, która pod pseudonimem Wanda von Dunajew parała się również literaturą. Oprócz działalności literackiej był także społecznikiem z reformatorskimi ambicjami i zainicjował krótko przed śmiercią Towarzystwo Kształcenia Ludowego Górnej Hesji.
   W swych utworach wielokrotnie odwoływał się do perwersyjnych aspektów erotyki i poruszał kwestię seksualności kobiet. Treści te trafiały w oczekiwania czytelników epoki Zygmunta Freuda, pasowały do ówczesnego ducha czasu i szybko zyskiwały rozgłos. Znaleźć je można w powieści „Rozwiedziona kobieta” , opowiadaniu „Wenus w futrze” i nowelach z serii „Historie z rosyjskiego dworu”: „Judith i pasza”, „Niewolnik Tatarów”,„Czarna caryca”, „Pojedynek dam”, „Zdobywczyni dusz”,„Kto umknie Katarzynie?”, „Wąż w raju”, „Człowiek bez przesądów”.
Sacher-Masoch był literatem płodnym i wszechstronnym. Pisał, między innymi, realistyczne powieści o swojej galicyjskiej ojczyźnie - „Testament Kaina”, „Graf Doński”, „Donżuan z Kołomyi”, „Opowieść galicyjska”, „Nowy Hiob”, „Opowiadania młodzieńcze”, „Polskie historie z getta”, w których czytelnicy odnajdywali silne przekonania panslawistyczne i filosemickie autora, co było powodem ostrych kontrowersji i druzgocących reakcji krytyki. Skandalizujące obyczajowo teksty, jak np. „Wiedeńskie mesaliny” (1873), jego zbyt dumne reakcje na krytyczne recenzje, pozycja Austriaka w pruskich Niemczech, prosemickie sympatie i sukcesy we Francji po roku 1870/71 – wszystko to wydało Masocha na pastwę i krzyżowy ogień złośliwych ataków, co z pewnością do dzisiaj wpływa jeszcze na odbiór jego twórczości w Niemczech i w Europie. Obiektywnym sądom nad jego twórczością stoi też na przeszkodzie trudna do ogarnięcia masa najprzeróżniejszych publikacji – Masoch już za życia wydał ponad sto nowel, powieści, sztuk teatralnych, historycznych refleksji i założył -bez sukcesu - różne czasopisma. Jednak fakt kojarzenia nazwiska Leopold von Sacher-Masoch z masochizmem szkodził twórczości pisarza, zniszczył jego zawodową i towarzyską karierę, oraz był powodem frustracji i zgorzknienia aż do śmierci.
   Poza pisaniem, Leopold także eksperymentował na sobie. Znana jest historia oddania się na pół roku w niewolę baronównie Fanny von Pistor i prośba o traktowanie go z wykorzystaniem pełnej gamy perwersyjnych tortur, co opisał później w swoim światowym przeboju „Wenus w futrze” . Po wydaniu tej kontrowersyjnej powieści jego sława przyćmiła rozgłos Markiza de Sade, od którego nazwiska wzięło się pojęcie sadyzmu. Okazało się, że masochizm jest bardziej postrzegany przez modernistyczną Europę jako ludzki odruch i ciekawszy z punktu widzenia nauki. Krążyło wiele plotek o towarzyskich kontaktach pisarza z paniami z najwyższych magnackich sfer, a jedna z nich łączyła Leopolda z najpiękniejszą Europejką tamtych czasów,  księżniczką Heleną Sanguszkówną.
   Leopold często bywał w Tarnowie. Miał tutaj znajomego jeszcze z czasów praskich, profesora tarnowskiego gimnazjum Wenzela Aloesa Sachera – zbieżność nazwisk przypadkowa – któremu pomagał w pisaniu książki o Tarnowie pt „Geograficzne, meteorologiczne i magnetyczne stałe dla Tarnowa” i jednocześnie poszukiwał materiałów do nowel o społecznościach żydowskich w Galicji.
   Świat przeżywa obecnie renesans zainteresowania twórczością tego galicyjskiego pisarza, co jest szczególnie widoczne w USA, Francji i Austrii. Odbywają się wielkie festiwale twórczości Sachera – Masocha i literackie konkursy, a wybitni rysownicy tworzą na podstawie jego dzieł popularne komiksy. „Wenus w futrze” doczekała się także adaptacji filmowych, między innymi w realizacjach reżyserów: Joela Schlemowitza, Maartje Seyferth i Victora Nieuwenhuijsa oraz Lou Campy. Na pewno też nie istniałoby szerokie zainteresowanie seksualnością carycy Katarzyny, gdyby Masoch nie opisał w swoim skandalizującym stylu obyczajów dworu rosyjskiego.
   Sacher-Masoch zainspirował tym dziełem również innych twórców. Na wydanej w marcu 1967 roku płycie zespołu ‘The Velvet Underground And Nico’, jeden z utworów nosi tytuł „Venus in furs”. Gitarzysta grupy Velvet Underground Sterling Morrison powiedział w wywiadzie: „Wenus w futrze” jest piękną piosenką. Uważam, że dzięki niej znaleźliśmy się najbliżej tego, czym moglibyśmy być bez niej.”
   Zmarł 9 marca 1895 roku w Lindheim, obecnie dzielnicy Altenstadt, niedaleko Frankfurtu nad Menem w Hesji. Był niewątpliwie prekursorem modernizmu i nie bez przyczyny porównywany do wielkiego Turgieniewa.


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



czwartek, 05 listopada 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -