Blog > Komentarze do wpisu

-> Jak Stanisław Kotarba konia kupował

Pitaval Tarnowski nr 28 Jerzego Reutera

   Jakże wielkie było zdziwienie Stanisława Kotarby, gdy przy zakupie biletu w kasie kolejowej stwierdził, że zamiast pieniędzy wyciągnął z kieszeni zwitek kawałków starych gazet, przewiązanych sznurkiem. Gospodarz Kotarba biletu już nie kupił i zamiast do rodzinnego domu udał się na posterunek policji.
   Feralnego dnia Stanisław przybył do Tarnowa na targ w celu zakupienia konia. Przygotowane na ten cel pieniądze zwinął w rulon i schował do kieszeni spodni. Na targu pooglądał wystawione na sprzedaż perszerony i stwierdziwszy, że żaden nie nadaje się do jego gospodarstwa poszedł w miasto, a jako że był człowiekiem mało obytym w szerokim świecie uległ kolorowym reklamom i wpadł w sidła miejskich rządz. Podjadłszy sobie w napotkanym szynku, postanowił wypić co nieco alkoholu i w ten sposób nader miło spędzić wolny czas. Odwiedził kilka restauracji i dwie kawiarnie, gdzie z lubością delektował wina, przyglądając się pięknym kobietom. Po stwierdzeniu, że świat lekko się kołysze, zdecydował udać się na kolejowe planty i tam przeczekać do odjazdu swojego pociągu.
   Po jakimś czasie, gdy Kotarba już nieco ochłonął, przysiadł się do niego młodzieniec o wyglądzie uczciwego ministranta i nawiązał interesującą rozmowę. Wypytał Kotarbę o zainteresowania, poglądy polityczne i zdrowie rodziny, po czym dyskusja zeszła na tematy końskie. Młody człowiek okazał się znawcą tematu, więc panowie dzielili się wiedzą o hacelach, podkowach i wychowaniu koni na użytek gospodarstwa rolnego. W końcu nieznajomy stwierdził, że tuż obok stoi jego koń i chętnie pokaże zwierzę Kotarbie, by ten ocenił go swoim okiem. Oczywiście, wzruszony gospodarz bez wahania podniósł się z ławki i przystał na propozycję, wyrażając jednocześnie ochotę na wstąpienie po drodze do knajpy, by tam omówić szczegóły obdukcji. Po przejściu kilku kroków młodzieniec zauważył leżący na środku alejki pękato wypchany pugilares i z triumfem oznajmił Kotarbie, iż znalezisko jest wspólne, więc muszą teraz skryć się w krzakach i podzielić sprawiedliwie zawartość. Do penetracji pugilaresu jednak nie doszło, bo nie wiadomo skąd pojawili się dwaj groźnie wyglądający mężczyźni i zażądali wyjaśnień. Stwierdzili, że przed chwilą zgubili znaczną sumę i muszą przeprowadzić na Kotarbie osobistą rewizję. Gospodarz początkowo stawił stanowczy opór, ale po rzuceniu nim dwa razy o twardą ziemię zgodził się na przetrząśnięcie kieszeń. Podczas obszukiwania Kotarby panowie podmienili co mieli podmienić i poszli w swoją stronę.
   Dopiero przy zakupie biletu okazało się, że nasz Kotarba został wystawiony do wiatru przez zorganizowaną szajkę oszustów, którzy opracowali do perfekcji swój numer i uskuteczniali go na naiwnych podróżnych. Nieznany młodzieniec ulotnił się natychmiast gdy rozżalony Kotarba poprosił go o pożyczkę na zakup biletu. Stwierdził, że nie pożyczy ani grosza, bo przez taką błahostkę mógłby stracić na zawsze dopiero co poznanego przyjaciela.
   Zawiadomieni policjanci rozłożyli bezradnie ręce i doradzili Kotarbie, by ten nie zawierał przygodnych znajomości w okolicach kolejowych dworców, gdzie na jednego podróżnego przypada dwóch oszustów. Pokazali na mapie ogłupiałemu do reszty Kotarbie umiejscowienie jego wsi i pożyczyli gospodarzowi na drogę… wszystkiego najlepszego.
/za Pogoń – zbiory MBP/


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



poniedziałek, 02 listopada 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -