Blog > Komentarze do wpisu

-> Autoplagiat albo dzielenie Skóry na niedźwiedziu

Kilka dni temu na tarnowskim portalu inTARnet.pl pojawiła się pozornie niewinna informacja, iż: Tarnowianie Marcin Kwaśny oraz Marcin Skóra – Naczelnik Wydziału Kryminalnego KMP Tarnów stworzyli spektakl na bazie „Fabryki” M. Skóry, pokazywanej na deskach „Solskiego”. Powstała w ten sposób sztuka „Kto dogoni Psa” wystawiona zostanie w Teatrze Ochota w Warszawie. Z kolei na stronie internetowej warszawskiego teatru przeczytać można, iż: Kanwą do powstania sztuki "Kto dogoni psa" stały się autentyczne wydarzenia. Pierwszy z autorów Marcin Skóra, z zawodu policjant wydziału zabójstw, opisał w niej doświadczenia zaczerpnięte bezpośrednio ze swojej pracy w Komendzie Rejonowej Policji w Tarnowie. Z kolei drugi z autorów Marcin Kwaśny - również tarnowianin - przełożył opisane doświadczenia na język teatru, nadając im współczesny i dynamiczny kształt. Niby wszystko jest ok. gdyby nie „drobny” fakt. Otóż w materiałach promocyjnych Teatru Ochota zapomniano dodać, iż wystawiana tam sztuka była już grana, aczkolwiek w nieco zmienionej formie, na deskach Teatru im. L. Solskiego w Tarnowie pod tytułem „Fabryka”. Przypomnijmy za cytowanym juz wyżej portalem, że „główny bohater sztuki Marek Sakłak służy w policji, jest rozdarty między pracę zawodową a życie prywatne, zmaga się z przemocą i własnymi słabościami. Zna „fabrykę” czyli wydział zabójstw od podszewki, pozornie nic go nie może zaskoczyć. Do czasu kiedy musi przyjąć zgłoszenie o zaginięciu krewnych innego policjanta. Rutynowe śledztwo zamienia się w dramatyczną walkę o życie. Czyje? Tego już widzowie dowiedzą się w teatrze. Producent warszawskiego przedstawienia i odtwórca głównej roli Marcin Kwaśny zaprosił do współpracy reżysera Marka Stacharskiego, autora wielokrotnie nagradzanego filmu „Przebacz”, dla którego przedstawienie to będzie teatralnym debiutem. W roli żony komisarza Zofii Sakłak zobaczymy również debiutującą na profesjonalnej scenie tancerkę Edytę Herbuś. Ponadto w spektaklu udział wezmą: Bogusław Kaczmarczyk (Młotek) i Krzysztof Chudzicki (Andrzej Żyła). Rolę małej Madzi zagrają wymiennie: Kasia Zakrzewska i Zuzia Pisz. Spektakl „Kto dogoni psa?” będzie miał prapremierę ( a raczej premierę, bo prapremiera „Fabryki” odbyła się w Tarnowie 6 marca 2009 – przyp. ttk) 30 października o godz. 19:00 w Teatrze Ochota, a następnie będzie grany w tym Teatrze do końca roku.” Informacja powyższa wywołała prawdziwą internetową burzę. Jedni uznali przerabianie przez autora jednego utworu na drugi za zwykły plagiat. Autoplagiat występuje wtedy, gdy autor przepisuje rozległe fragmenty opublikowanego już (lub oddanego w ramach pracy zaliczeniowej) tekstu. Są różne standardy mówiące, ile powtórzeń jest dopuszczalnych, najbardziej liberalne mówią o 20%. Jednak szanujący się autorzy unikają przepisywania w pełnym brzmieniu nawet jednego akapitu. Autoplagiat jest powodem do wstydu, a niekiedy także przestępstwem polegającym na wyłudzaniu w ten sposób wielokrotnych honorariów – napisał jeden z internautów. W obronie dobrego imienia autorów sztuki odezwał się brat jednego z nich Jakub Kwaśny, znany tarnowski lewicowy radny i polityk -  Wyraźnie jest napisane, że nowy tekst, to nic innego jak przerobiony stary, na tyle przerobiony, że pod tekstem podpisuje się już dwójka autorów! Zatem nie ma tu mowy o żadnym plagiacie, skoro autorami scenariusza są Marcin Skóra i Marcin Kwaśny! Czyli pierwotny autor i osoba, która dokonała "przerobienia". Ktoś zdaje się myli pojęcia bo autoplagiat występowałby wtedy gdyby to Pan Skóra swój tekst lekko przerobił. Natomiast w tym miejscu, ktoś inny dokonał częściowej zmiany, tak aby osiągnąć zamierzony efekt w teatrze. A tak poza tym to cieszę, się że znów o Tarnowie i Tarnowianach jest głośno, również w Warszawie gdzie "nasi" ludzie osiągają sukcesy! Tyle, że „Kto dogoni psa” jest przeróbką „Fabryki” wiedzą jeno w Tarnowie, a nie w Warszawie. Gdzie jest prawda i kłamstwo? Gdzie oszustwo i manipulacja?  Jakie są standardy zawodowe i moralne? Kto przekroczył ich granice i dlaczego ? Takie pytania powinni sobie zadać wszyscy uczestnicy tej tylko z pozoru niewinnej afery. Ciekawe, czy o całej sprawie wiedzą warszawscy patroni tego przedsięwzięcia: burmistrz Dzielnicy Ochota Miasta Stołecznego Warszawy, TVP Warszawa, Radio Kolor, Portal Pora.pl, Miesięcznik „Policja 997”, „Hotelarstwo” oraz tarnowski teatr…

p2

Oto dalszy ciąg internetowej polemiki w tej bulwersującej sprawie, łatwej i odważnej bo anonimowej i bezkarnej:

„Jeżeli przepisuje się tekst pierwotny z lekkimi nawet zmianami, i nadaje się inny tytuł, to tworzy się osobne dzieło. Jest to typowy autoplagiat. Nie jest żadnym złem poprawianie i nanoszenie zmian w tekstach. Złem jest gdy ten ulepszony rejestruje się pod nowym tytułem i osiąga się z tego powodu zyski. Jest coś takiego jak prawa osobiste do utworu, które są niezbywalne. jeżeli Kwaśny zmienia treść tekstu autora Skóry, to robi to wbrew prawu. A jeżeli nadaje temu osobny tytuł i sprzedaje utwór do innego teatru (przecież "Fabryka" była sprzedana do Solskiego) to jest to przestępstwo wyłudzenia pieniędzy za autoplagiat. Czy Teatr im. Solskiego wie coś o tym? Kwaśny i Skóra chcąc ominąć prawa do utworu sprzedane Solskiemu wymyślili sprytny numer. Coś tam Kwaśny przerobił i nadali inny tytuł. To jest obrzydliwe. Na tej zasadzie działa wielu felietonistów, którzy jeden tekst pod różnymi tytułami drukują w kilku gazetach. Jeżeli będziemy tego bronić, to kim będziemy? Bandą frajerów, dających się rolować nieuczciwym kolesiom.”

* * *

„No tak internet to świetne miejsce by nie mając bladego pojęcia, pisać co się żywnie podoba, pod jakimś durnym pseudonimem. Otóż jako osoba zorientowana, informuję, że mój przedmówca, albo nie wie, albo celowo kłamie w swoim komentarzu. Prawda bowiem wygląda tak, że Pan Marcin Skóra NIKOMU nie sprzedawał swojego utworu! Zrezygnował również z wynagrodzenia za wykorzystanie utworu pt. "Fabryka" w Teatrze Solskiego, ponadto musiał i zdobył sponsorów na tę właśnie sztukę, by mogła ona być wystawiona w Teatrze Solskiego w Tarnowie. Jest on jedynym właścicielem tego utworu i wraz z Marcinem Kwaśnym dokonali zmian w tekście, nadając mu nowy tytuł, mając do tego wszelkie prawa, które jeszcze raz podkreślam NIKOMU nie zostały sprzedane. I obrzydliwe jest to w jaki sposób tak łatwo w internecie można oskarżyć każdego bez żadnych konsekwencji! Cieszy fakt, że Tarnowianie współpracują, że przy okazji zainteresowania medialnego tą sztuką pada informacja, że obaj są z Tarnowa. Darmowa promocja miasta, a ludzie jeszcze narzekają. WSTYD!”

* * *

„Kwaśny! Nie masz bladego pojęcia co to są prawa autorskie i prawa do eksploatacji utworu. Takie działania są nieetyczne w stosunku do odbiorcy/widza. To że Marcin Skóra nie pobrał NALEŻNEGO mu honorarium świadczy tylko o nim i chęci za wszelką ceną pokazania swojej sztuki. Nie ma to nic wspólnego z tym o czym pisałem powyżej. Nie mieszajmy emocji i chłopskiego rozumowania z czystą logiką i prawem. Skóra i Kwaśny dokonali przeróbki już zanotowanego na rynku literackim utworu i nadając nowy tytuł i zmieniając autorstwo na Kwaśny & Skóra wyprodukowali całkowicie odrębny byt. Mało tego, ten nowy byt niczym się nie różni w treści od źródła. To się nazywa AUTOPLAGIAT i jako zjawisko karalne nie jest, ale sprzedawanie autoplagiatu i czerpanie z tego zysku jest procederem kolego Kwaśny. Nie broń Kwaśny Kwaśnego bo robisz się żenująco nepotyczny. Zobaczymy jak się ta sprawa rozwinie, a wtedy przypomnę Ci kolego Kwaśny Twoje słowa w obronie Kwaśnego.”

* * *

„Mało tego, na stronie Teatru na Ochocie nie ma najmniejszej wzmianki o jakiejkolwiek przeróbce z Fabryki. Informują, że napisali to dwaj panowie Kwaśny i Skóra na podstawie prawdziwych przeżyć inspektora Skóry. Jeżeli ta sprawka nie ma żadnego ukrytego smrodu, to dlaczego występuje w mediach jako coś co nigdy nie gościło na tarnowskiej scenie i nie było Fabryką? Pytam, bo tego wymaga uczciwość każdego autora.”

* * *

"Jest on jedynym właścicielem tego utworu i wraz z Marcinem Kwaśnym dokonali zmian w tekście, nadając mu nowy tytuł, mając do tego wszelkie prawa, które jeszcze raz podkreślam NIKOMU nie zostały sprzedane." - Autor po opublikowaniu utworu nie może zmieniać jego tytułu, jego autorstwa, nie może przenosić na inne osoby swoich praw osobistych. Może dokonywać poprawki i dopisywać dalsze części, ale sam utwór musi występować w publikacjach pod tym samym tytułem. Nie wolno sprzedawać jednego utworu jako kilku, pod różnymi tytułami. Praw osobistych nie da się sprzedać, bo są one niezbywalne. Natomiast sprzedaje się, lub powierza prawa do publikacji - tutaj wystawiania w teatrze. Mamy problem panie Kwaśny?


PS. Ciekawe, jaki będzie finał tej mocno podejrzanej sprawy, czy ktoś wdroży śledztwo? Może tarnowska „Fabryka” inspektora Skóry? Może teatralni prawnicy? Zapraszamy do polemik i dyskusji… .


oprac. Ryszard Zaprzałka



czwartek, 22 października 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> Tarnów ma budżet na 2013 rok

    Teatr za tak małe pieniądze to jest parodia teatru - Ewelina Pietrowiak.  Zdecydowali o tym radni podczas sesji 20 grudnia. Za budżetem zagłoso

  • -> Pytania o sens

    Do repertuaru Teatru im. L. Solskiego w Tarnowie końcem października dołączyło nowe przedstawienie – „Piosenki o wierze i poświęceniu” Przemys

  • -> „Brzydal"

    Teatr im. L. Solskiego w Tarnowie zaprosił w sobotę 30 listopada 2012 o godz. 18.00 na kolejną premierę (studencką) w 59 sezonie artystycznym. Tym razem na Małe



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -