Blog > Komentarze do wpisu

-> Zbrodniarz i panna

Pitaval Tarnowski nr 22 Jerzego Reutera

   Gdy Jadwiga Olszewska, skromna robotnica, odmawiała swojej ręki fatygantowi Władysławowi Putowi nie przypuszczała, że jej stanowczy sprzeciw popchnie kawalera do zbrodni. Wprawdzie Jadwiga wiedziała, że Put ma ciągoty do hochsztaplerki i nie gardzi nieuczciwym pieniądzem, ale jak każda zaślepiona kobieta, myślała, że to taki przywilej młodości i z czasem przeminie.
   Znali się od kilku miesięcy. On był robotnikiem w browarze, ona pracowała ciężko po ludziach jako służąca. Ona gorliwa katoliczka, a on uwielbiał wolny czas spędzać w szynku z kolegami. Po kilku tygodniach znajomości do panny Jadwigi zaczęły dochodzić niepokojące informacje na temat Puta. Zaprzyjaźniona handlarka rybą opowiedziała jak Put sprzedał jej nie swoje miejsce handlowe na rynku, ktoś inny o niezwracanych pożyczkach, a pewien stróż nocny z Grabówki doniósł Olszewskiej o częstych, nocnych eskapadach Puta na Zabłocie, gdzie dominowała moralna zgnilizna w postaci domów uciech cielesnych.
   Feralnego dnia, Władysław wystrojony w niedzielny garnitur, zjawił się w mieszkaniu Olszewskiej i poprosił o rękę. Prośbę poparł bukietem kwiatów i pudełkiem landrynek. Na próżno. Panna Jadwiga pomna przestróg odmówiła mariażu i nakazała Putowi iść precz, co ten uczynił w wielkiej złości, pozostawiając zapłakaną kobietę w samotności. Po romantycznym rozstaniu Put udał się do szynku zapijać afront, a niedoszła narzeczona do pracy.
   Put po wypiciu sporej ilości wódki doszedł do wniosku, że panna Jadwiga skrzywdziła go na całe życie i że tkwi w tym wszystkim siła nieczysta, bo komu jak komu, ale jemu się nie odmawia, więc prosto z knajpy udał się do domu i naostrzył siekierę. Postanowił zamazać krwią panny swoje upokorzenie i ból odrzuconej miłości. Po lekkim wytrzeźwieniu wypił na drogę ćwiartkę rumu i udał się na ulicę Bandrowskiego, by tam definitywnie rozstać się z ukochaną. Nie czekał długo. Tuż po zmroku pojawiła się, wracająca z pracy i niczego nie przeczuwająca Olszewska. Put zaszedł kobiecie drogę i wyciągnął zza pazuchy siekierę. Potem wszystko rozegrało się jak w francuskim teatrze. On krzyczał, że kocha i albo z nim, albo wcale, a ona błagała o litość. Po wypitym alkoholu Put najwyraźniej widział podwójnie, bo co raz zadawał ciosy w powietrze. Gdy w końcu dosięgnął obuchem siekiery głowy kobiety i polała się krew, Olszewska z próśb przeszła do krzyku i szczęśliwie zaalarmowała swojego brata mieszkającego nieopodal. Zanim brat mordowanej zdążył dobiec do ulicy Krakowskiej, gdzie zawołał o pomoc, Olszewska została ugodzona jeszcze kilka razy po całym ciele, doznając wiele krwawych ran na głowie i rękach. Niewiastę uratowali zaalarmowani ludzie, którzy w porę nadbiegli i obezwładnili napastnika. Olszewską przewieziono natychmiast do szpitala, gdzie spędziła kilka tygodni pod lekarską opieką, a bandytę i niedoszłego mordercę zabrała z miejsca zbrodni policja.
   Put został przewieziony na swoje ulubione Zabłocie, lecz nie do domu publicznego, a do policyjnego aresztu, który mieścił się w tej „romantycznej” dzielnicy.
/za Pogoń – zbiory MBP/


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



środa, 02 września 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -