Blog > Komentarze do wpisu

-> Morderca i gwałciciel zabił dwie osoby i zasiadł spokojnie do obiadu

Pitaval Tarnowski nr 24 Jerzego Reutera

       Zeznający przed Tuchowskim sądem 25 letni parobek nie okazał żadnych emocji gdy ze szczegółami opisywał podwójne morderstwo i gwałt na nieżyjącej staruszce. Jak większość takich tragedii, początek miała ona w niechcianej miłości i wypływających z tego dalszych konsekwencjach. Młody robotnik rolny, 25 letni Jakub Gargulec, od dziecka uważany był za nierozgarniętego umysłowo, co zdradzała jego nienaturalna powierzchowność i iście zbójecka mina. Wielokrotnie badany na tę okoliczność został uznany przez lekarzy jako notoryczny matołek i na tej podstawie zwolniony z obowiązku wojskowego. Gargulec był bardzo pracowitym parobkiem, stronił od trunkowych napojów i był często wynajmowany do roboty przez miejscowych gospodarzy. Życie oskarżonego upływało spokojnie do czasu poznania Maryli Ciołek, młodej dziewczyny, która wynajmowała się jako służąca u Żydów.
       Panna z wielkim trudem ukończyła dwie klasy szkoły i zamieszkiwała z sześćdziesięcioletnią matką, trudniącą się pokątną sprzedażą alkoholu i stręczycielstwem. Wszyscy żyli spokojnie do czasu spotkania Maryli z Gargulcem. Młodzi nie bacząc na wszelkie przeciwności zapałali do siebie wielkim afektem i zaczęli się spotykać w ustronnych miejscach. Związek potęgowany dziką rządzą amanta przerodził się w gorące uczucie. Po kilku miesiącach okazało się, że panna wpadła w tarapaty w postaci niespodziewanej ciąży i nie pozostało nic innego jak tylko wyświęcić parę w kościele i pobłogosławić na nowe życie. Był jednak jeden wielki problem. Na ślub nie godziła się stara Ciołkowa, ani proboszcz dobrodziej. Ten oświadczył wprost, że nie udzieli ślubu parze, która da początek nowej dynastii wiejskich matołków, że to jest ciężki grzech i on tego nie weźmie na swoje barki. Młodzi, pomimo tak ostrych sprzeciwów, zamieszkali razem w domu dziewczyny i jak mówili okoliczni mieszkańcy - przędli złe nici.
       Tragedia nastąpiła w dniu urodzin dziecka. Przyszło na świat w stodole za domem Ciołkówny i po chwili oddało ostatni dech. Gargulec bez zastanowienia i najmniejszych skrupułów udusił swoje dziecię i porzucił w słomie. Świadkiem dzieciobójstwa była matka Maryli, która po odebraniu porodu ukryła się za wrotami stodoły i wszystko zaobserwowała. Przerażona uciekła do domu, alarmując okolicę głośnym krzykiem, a po chwili postanowiła udać się na policję. W tym samym czasie do domu wszedł Gargulec i bez słowa pochwycił Ciołkową za gardło. Dusił aż przestała dawać oznaki życia, a potem, korzystając z okazji, dwukrotnie zgwałcił nieżyjącą już ofiarę. Gdy nadbiegli sąsiedzi morderca siedział spokojnie za stołem i zajadał ziemniaki z maślanką, nie zważając na leżące obok obnażone zwłoki. Ludzie na ten widok doskoczyli do zwyrodnialca i zanim doprowadzili go do policyjnego posterunku, dotkliwie pokiereszowali, raniąc w głowę i wybijając kilka zębów. Maryla w tym czasie leżała półprzytomna w stodole, nie zdając sobie sprawy z tego co dzieje się wokół i dzięki zimnej krwi jednej z sąsiadek przeżyła dramat. Ta poczciwa kobieta zawiozła wykrwawiającą się położnicę do lekarza czym uratowała jej życie. Gargulca aresztowano, a dochodzeniem zajął się powiatowy sąd w Tuchowie.

Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



wtorek, 22 września 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -