Blog > Komentarze do wpisu

-> „Rzut beretem”

Fotografia jest egzekucją sytuacji dziejących się jednocześnie w różnych planach.

T. Tomaszewski

To tytuł najnowszej ekspozycji w Tarnowskim Centrum Kultury, będącej fascynującą podróżą w odchodzący w zapomnienie po PGR - owski świat, której autorem jest uznany fotografik Tomasz Tomaszewski, znakomity twórca fotografii prasowych, mistrz z pierwszej ligi polskich fotografów, członek ZPAF, a także American Society of Magazine Photographers (USA), National Geographic Image Collection (USA) i agencji Visum (Niemcy), od wielu lat współpracujący z National Geographic Polska. Wystawa, której wernisaż miał miejsce w ostatnią środę 16 września z udziałem autora, jest wynikiem kilkudziesięciu podróży fotografa po Polsce w latach 2007 - 2008. Zestaw 60 unikalnych fotografii, które autor wybrał spośród wielu tysięcy to swoisty, pulsujący emocjami portret miejsc zapomnianych, to także mądry i czuły zapis rzeczywistości rodzimej wsi, która znajduje się o przysłowiowy „rzut beretem” od naszego, miejskiego życia. Ten oryginalny reportaż fotograficzny zdobył 1. miejsce w kategorii „Życie codzienne” w konkursie Newsreportaż 2008. Dotychczas wystawa została pokazana w pięciu miastach Polski: w Warszawie, w Krakowie, we Wrocławiu, w Poznaniu i w Gdańsku. W listopadzie 2008 r. na rynku ukazał się wyjątkowy album „Rzut beretem” w polsko-angielskiej wersji językowej, wydany przez Wydawnictwo G+J RBA (National Geographic Polska). Zawiera on 93 czarno-białe fotografie, wydrukowane specjalną techniką duo-ton. W wydaniu znalazł się tekst Małgorzaty Niezabitowskiej, specjalnie dedykowany fotograficznemu projektowi oraz obszerne podpisy zdjęć przygotowane przez Roberta Zydla.


”Dawne majątki ziemskie to w polskim pejzażu miejsca naznaczone tragizmem. Najpierw, tuż po wojnie, ich upaństwowienie oznaczało dla wielu utratę ojczyzny i ojcowizny, wypędzenie, wykorzenienie, pół wieku później, ich upadek przyniósł równie wielu ubóstwo, poczucie krzywdy, wykluczenia. I tak jak dwory przez stulecia były symbolem polskości, podtrzymywania tradycji, przywiązania do ziemi, tak powstałe na ich gruzach Państwowe Gospodarstwa Rolne w Peerelu stały się symbolem zwycięskiego reżimu na wsi, zaś obecnie to, co po PGR-ach zostało, jest symbolem nowych czasów. Tutaj bowiem szczególnie jaskrawo ujawniają się kontrasty, nędza o miedzę sąsiaduje z nowobogackim przepychem, dynamizm jednostek zderza z powszechną biernością, wywyższenie nielicznych pogłębia degradację pozostałych i z całą wyrazistością widoczne są ciemne i jasne strony transformacji, jej błędy, sukcesy, porażki. Widoczne lecz niedostrzegane.
Byłe PGR-y to świat nieznany, pośpiesznie, obojętnie mijany w podróży, a jeśli nawet położony tuż obok, o rzut beretem, daleki. Obcy ląd, który nie wabi odkrywców, wydaje się bezużyteczny, nieatrakcyjny, wstydliwy. Kiedyś wykorzystywany przynajmniej w politycznych potyczkach, wzajemnych oskarżeniach o nieudolność, brak wizji, pozostawienie bezbronnych bez pomocy, już dawno przestał być przydatny. I trwa, dla większości swych mieszkańców zamknięty w kapsule minionego czasu, ze współczesnością połączony ekranem telewizora, po którym snują się bohaterowie serialowych opowieści.
Jak przedstawić tę krainę zapomnienia, abyśmy wreszcie zechcieli ją poznać? Obszarem olbrzymia, ponad cztery miliony hektarów, zaludniona przez setki tysięcy, może nas zaciekawić, poruszyć, zaskoczyć, nie wielkimi liczbami, które - mimo że prawdziwe - brzmią pusto, tylko przez indywidualny dramat, sytuację, szczegół. I oto została utrwalona spojrzeniem jednocześnie czułym i okrutnym w serii obrazów układających się w całość, która wciąga, przejmuje.
Odsłania się przed nami krajobraz zdewastowany. Ziemiańskie siedziby, kompozycje przestrzenne a zarazem duchowe, z miłością i pietyzmem pielęgnowane przez liczne pokolenia, które piękno starały się łączyć z pożytecznym, brutalnie okaleczone. Umarłe domostwa z pustymi oczodołami, wypatroszone wnętrza, gdzie bezmyślna chciwość dla jednej wyrwanej belki zawalała stropy. Wstawione w wykarczowany park bezkształtne bryły bloków oraz ich lokatorzy, których życie jest równie wyzbyte ładu jak otoczenie i przeważnie podobnie pozbawione perspektyw na przyszłość, nadziei.
Choć nie zawsze, nie wszędzie. Tu dawni właściciele odzyskali lub odkupili, co uprzednio zostało zagrabione i próbują budować na rumowisku, tam nowi posiadacze z jednakowym rozmachem gospodarzą i demonstrują swą świeżą zamożność.
Mrocznej panoramie jaśniejsze tony jeszcze dodają mocy sprawiając, że udzielają się nam emocje autora. Wobec portretowanej rzeczywistości nie trzyma on dystansu. Przeciwnie, pełen współczucia podchodzi do tych, którzy nieomylnie wyczuwając intencje dopuszczają go na intymną bliskość, gniewem i buntem reaguje na zagładę wspólnego przecież dziedzictwa, zachwytem na urodę ojczystej ziemi. Nie trzyma się też wyłącznie poPGRowskiego terytorium, świadomie przekracza granice, co nie umniejsza lecz wzmacnia przesłanie dokumentu, jaki stworzył, świadectwa naszej epoki.
Czy chcemy tego czy nie, jak na weselu w podkrakowskiej wsi sto lat temu: A to Polska właśnie…” - pisała Małgorzata Niezabitowska.




Tomasz Tomaszewski - członek Związku Polskich Artystów Fotografików, agencji Visum Archiv w Hamburgu, agencji Image Collection w Waszyngtonie oraz American Society of Magazine Photographers. Zajmuje się fotografią prasową, publikował swoje zdjęcia zarówno w najważniejszych pismach polskich jak i w największych magazynach zagranicznych, między innymi: Stern, Paris Match, GEO, New York Times, Time, Fortune, Vogue, Die Zeit, Elle. Wydał kilka książek autorskich: „Ostatni - Współcześni Żydzi Polscy” (tekst Małgorzata Niezabitowska), „W poszukiwaniu Ameryki” (tekst Małgorzata Niezabitowska), „Cyganie Polscy” (tekst Jerzy Ficowski), „W Centrum”, „Niezwykła Hiszpania” oraz ilustrował swoimi pracami kilkanaście prac zbiorowych. Autor wielu wystaw indywidualnych w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Izraelu, Japonii, Holandii, Włoszech, Irlandii, Niemczech, Polsce i na Madagaskarze. Laureat polskich oraz międzynarodowych nagród fotograficznych. Od. Za swoje prace otrzymał wiele ważnych nagród, m.in.: 1. nagrodę w Konkursie Polskiej Fotografii Prasowej w kategorii „Życie Codzienne: Reportaż” (2003), nagrodę Society of Publication Designers za materiał opublikowany w „New York Times Magazine” (2000), w konkursie Magazine-News-Stories zorganizowanym w ramach Washington Journalism Review (USA 1992), 1. Nagrodę Podziemnej Solidarności za najważniejsze kulturalne wydarzenie 1986 roku. Był jurorem konkursu World Press Photo. 1988 roku uczy fotografii, wykłada w Polsce, USA, Niemczech i we Włoszech Od dwudziestu lat współpracuje z magazynem National Geographic, w którym opublikował 18 esejów fotograficznych, a od roku 1999 jest głównym konsultantem jego polskiej edycji.

Ryszard Zaprzałka
na podstawie materiałów TCK

foto by Paweł Topolski



piątek, 25 września 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P

  • -> Cztery kobiety - cztery nie - pokoje...

    Zupełnie wyjątkowy charakter miał ostatni w tym roku wernisaż w Galerii Miejskiej BWA, zlokalizowanej pod znanym wszystkim miłośnikom sztuki adresem czyli dworc

  • -> Najstarsze istniejące...

    Tarnów ma najstarsze w Polsce muzeum diecezjalne. Placówkę założył w 1888 r. ks. Józef Bąba. W ten sposób uratował wiele bezcennych dzieł. Muzeum mieści się prz



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -