Blog > Komentarze do wpisu

-> Posterunkowy na tropie stróża Józefa Kłaka

Pitaval Tarnowski nr 21 Jerzego Reutera

       W mroźną styczniową noc posterunkowy, pełniący służbę na dworcu kolejowym, nie miał zbyt wiele pracy. Rozgonił kilku podpitych żebraków, po czym udał się w kierunku rampy towarowej, by tam dokonać rutynowych oględzin. Na miejscu nie zastał nocnego stróża, którego obowiązkiem było doglądanie terenu i dokonywanie wnikliwych obchodów. Po prawie godzinnym poszukiwaniu, policjant zauważył palące się w pobliskim zagajniku ognisko i usłyszał dobiegające stamtąd radosne odgłosy. Systemem wyuczonym na policyjnych kursach, przycupnął w śniegu i podczołgał się w podejrzane miejsce. Okazało się, że grupka miejscowych obwiesiów urządziła sobie nader wesołe spotkanie przy okazałej beczce piwa i ciepłym ognisku. Posterunkowy znał z nazwiska uczestników zabawy, więc zapisał sobie wszystkich w notesie i odważnie, nie bacząc na niebezpieczeństwa, wszedł w sam środek podpitej gromady. W imieniu prawa zarządził ciszę i ujął za kołnierz stróża Józefa Kłaka. Pozostali widząc co się święci, uciekli w ciemność nocy.
       Indagowany na okoliczność kradzieży Kłak zapierał się, że beczka trafiła do jego rąk zupełnie przypadkowo i bezwiednie, a właściwie to wypadła z pędzącego pociągu i z naturalnych przyczyn stała się własnością stróża, a biesiada w zagajniku była radosnym potwierdzeniem, że takie szczęście należy natychmiast uczcić w gronie przyjaciół. Policjant nie dając wiary wyjaśnieniom, kazał prowadzić się do pomieszczenia służbowego Kłaka i tam odnalazł drugą beczkę ukrytą za szafą. Sprawa była jasna. Stróż nie zgodził się z tezami posterunkowego i stawił czynny opór, szarpiąc funkcjonariusza i okładając latarką po głowie, czym doprowadził do krwawiących ran na ciele policyjnej władzy. Dzielny funkcjonariusz długo zmagał się z opornym Kłakiem i po kilkudziesięciu minutach zapiął na rękach złodzieja łańcuszki.
       Po krótkim dochodzeniu okazało się, że stróż kolejowy Kłak notorycznie okradał wagony z co lepszych towarów i spieniężał je na tarnowskim i krakowskim rynku, wśród miejscowych paserów, a nawet ogólnie szanowanych kupców i szynkarzy. Rewizja jakiej dokonali policjanci w bieżanowskim mieszkaniu Kłaka, dała jasny obraz skali procederu. Znaleziono drogie komplety naczyń stołowych, kilka worków z odzieżą męsko – damską, pościele i bieliznę, a nawet wielkie mahoniowe biurko kancelaryjne, które, jak twierdził Kłak, miało stanowić wyposażenie jego gabinetu.
       Śledztwo doprowadziło policjantów do innych jeszcze złodziejskich grup, które w podobny sposób okradały składy pociągów towarowych na tarnowskiej stacji i o dziwo każdej z tych band przewodził kolejowy stróż. Kolej żelazna, jako jedyna droga wymiany handlowej ze światem, okazała się miejscem przestępstw czynionych na szkodę obywateli. Szef tarnowskiej policji obiecał zwiększenie patroli w rejonie rampy towarowej i dokładne sprawdzanie przyjmowanych do pracy stróżów.
       Józef Kłak został oskarżony o liczne kradzieże i czynną napaść z dotkliwym pobiciem na funkcjonariusza państwowego. Po osądzeniu i zaaplikowaniu kary więzienia odwieziono złodzieja kolejowego do Wiśnicza. Kłak do końca nie wydał wspólników, a całą winę starał się wziąć na siebie.
/Pogoń – MBP w Tarnowie/

Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)


czwartek, 27 sierpnia 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -