Blog > Komentarze do wpisu

-> Awantura u Sułka

Pitaval Tarnowski nr 20 Jerzego Reutera

       Fantazja żołnierzy z 2 pułku ułanów w Tarnowie osiągnęła swoje apogeum w marcową, niedzielną noc 1913 roku. Około godziny 22 przez miasto, niczym banda rozwścieczonych  Hunów, przeszła grupa wojskowych z obnażonymi szablami, płazując każdego, kto stanął im na drodze. Krew lała się gęsto, plamiąc bruk ulicy Krakowskiej na odcinku od szynku Sułka, aż do rynku.
       Awantura zaczęła się przy suto zakrapianej biesiadzie. Podchmieleni żołnierze zaczęli śpiewać wojskowe piosenki, w których obrażali mieszkańców Tarnowa i wyśmiewali mieszczańskie zwyczaje. Pili dużo wódki. Na prośby innych klientów, by zachowywali się ciszej i przyzwoicie, ułani odpowiadali wulgarnymi słowami i rzucali w kierunku stolików resztkami jedzenia. Awantura osiągnęła swój szczyt, gdy jeden z wojaków podszedł do stołu, za którym siedział, wraz z narzeczoną, spokojny obywatel Marek. Ułan zaproponował towarzyszce Marka dwie korony za usługę płciową, wyświadczoną jemu i kamratom w wychodku za szynkiem. Obrażony do żywego Marek oblał napastnika piwem i zdzielił go kuflem w głowę, a jego towarzyszka zdjęła z nogi but w typie szpilka i walnęła ułana od tyłu. Gdy pozostali żołnierze zauważyli krew wypływającą z głowy kolegi, dobyli szabel i ruszyli na Marka.
       Na całe szczęście, przytomny barman szybko otworzył tylne drzwi, przez które bezpiecznie ewakuowali się cywilni klienci. Pozostali na placu bitki ułani poczuli wielki niedosyt i po zdemolowaniu sali udali się na ulicę Krakowską poszukać zemsty. Pierwszą ofiarą szarży był kolejarz Piotr Wiśniowski, który spokojnie wracał z dyżuru. Napastnicy widząc ubranego w inny niż ułański mundur mężczyznę uznali go za naturalnego wroga i poranili kolejarza ciężko w głowę. Powstał wielki krzyk, a przechodnie uciekali w panicznym popłochu i ukrywali się po bramach. Ktoś próbował przywołać policję, ale jak zwykle w takich przypadkach policja nie przybyła na czas.
       Zanim dzielni wojacy dotarli do Wałowej, zdążyli jeszcze poranić adwokata Maurycego Simchę i próbującego negocjować kupca Mortko Engela. Krzyk przerażonych mieszkańców słychać było aż na Lwowskiej. Najciężej ranny lokaj doktora Adera Aleksander Dubiel, upadł z rozpłatanymi plecami na chodnik obok jęczącego z bólu nieznanego studenta.
       Kres masakrze położyła garnizonowa żandarmeria. Piętnastu „kogutów” – jak ich nazywano – zaczaiło w podcieniach przy ulicy Wałowej i gdy nadeszli tam ułani, związali ich sznurami i odprowadzili na odwach. Rannych natychmiast przewieziono do szpitala, gdzie podjęto intensywne leczenie na koszt tarnowskiego 2 pułku ułanów.
       Ułani Brot, Orłowski i Hudyba otrzymali bardzo niskie wyroki, co potwierdziło pobłażliwość władz wojskowych c.k. Austrii, dla zbrodni popełnianych przez swoich obrońców.
       Nie był to pierwszy atak pijanych ułanów na mieszkańców Tarnowa. Co jakiś czas miejscowa prasa alarmowała o podobnych zajściach, a zwłaszcza o krwawych bitkach zdarzających się pod przybytkami uciech cielesnych, na ciemnym i ponurym Zabłociu. Pewien radny z ratusza publicznie oznajmił, że Austria burdami i burdelami stoi, co bardzo spodobało się mieszkańcom Tarnowa.
/ za Pogoń, zbiory MBP w Tarnowie /

Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)


środa, 19 sierpnia 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -