Blog > Komentarze do wpisu

-> Zabawa wiejska i krwawy epilog bójki na noże, rower i pistolet

Pitaval Tarnowski nr 15 Jerzego Reutera


   Tarnowski sąd miał nielada problem, gdy przyszło mu rozstrzygnąć winę i wydać wyrok w sprawie strzelaniny i śmierci jednego mężczyzny na zabawie Ochotniczej Straży Pożarnej w Pawłowie.
   Zabawa ludowa odbyła się na błoniach i nic nie zapowiadało katastrofy. Orkiestranci grali skoczne melodie, a wyszynk i zakąski krążyły wokół rozstawionych stołów. Ksiądz proboszcz po poświęceniu imprezy zasiadł razem z organizatorami i cieszył się jak większość gości. Wszystko byłoby dobrze, gdyby dwaj uczestnicy zabawy Janik i Bobowiec, nie ujrzeli przejeżdżającego na rowerze obok festynu, znajomego z sąsiedniej wsi Sambora. Panowie byli już podchmieleni i natychmiast przypomnieli sobie, że Sambor ostrzelał niegdyś z pistoletu brata Janika i należy mu się za to stanowczy odpór w postaci zwykłego porachowania kości. Przepili za powodzenie i nie zakąszając wyszli Samborowi na drogę. Pierwszy zaatakował Janik. Z całej siły kopnął w przednie koło roweru i chwycił Sambora za gardło. Natychmiast kolega Janika Bobowiec skoczył ofierze na plecy i zrzucił go z pojazdu na ziemię, gryząc jednocześnie w kark. Napastnicy tak się rozzuchwalili, że wyciągnęli noże i postanowili zadźgać Sambora na śmierć. Napadnięty po otrzymaniu kilku pchnięć podniósł się z ziemi i uznał, że tego już za wiele. Podniósł rower i zaczął okładać nim napastników gdzie popadnie, po czym wyszarpnął zza paska spodni pistolet i wymierzył w Janika. Oddał kilka strzałów, po których Janik padł martwy do przydrożnego rowu. Bobowiec próbował jeszcze dosięgnąć Sambora nożem, ale na próżno. Sambor wymierzył i wypalił, po czym padł zemdlony obok ciężko rannego Bobowca.
   Całe zdarzenie miało miejsce na środku drogi, prowadzącej tuż przy błoniach do Pawłowa, ale zabawa trwała na całego i nikt nie zwrócił uwagi na walczących z sobą mężczyzn. Dopiero po kilkudziesięciu minutach na leżące bezwładnie i zakrwawione ciała natknęła się gospodyni proboszcza, idąca na zabawę po swojego chlebodawcę. Obecni na zabawie strażacy w błyskawicznym czasie zorganizowali wóz konny i przy graniu trąbki alarmowej odwieźli ciała do tarnowskiego szpitala. Za śmierć Janika i ciężkie postrzelenie Bobowca początkowo sąd obwinił Sambora, ale w trakcie śledztwa sądowego okazało się, że prawda jest inna i sąd spojrzał na Sambora jak na ofiarę, broniącą swojego cennego życia.
   Sambor miał dobrą opinię w swojej wsi. Był pracowitym gospodarzem i wychowywał czworo dzieci, chociaż niektórzy wskazywali na niego jako raptusa i człowieka skorego do kłótni. Natomiast zabity Janik i jego kompan Bobowiec byli notorycznymi awanturnikami, znanymi z rozbijania wiejskich zabaw i bójek o wszystko. Ważnym okazało się zeznanie księdza proboszcza, który opowiedział jak to Janik pobrał raz od niego zaliczkę na tynkowanie chlewu i więcej się nie pokazał, a potem pobił dotkliwie kościelnego, gdy ten się upomniał o pieniądze.
   Sąd po długiej naradzie uniewinnił Sambora z zarzutów, ale wymierzył mu grzywnę za posiadanie pistoletu i jednocześnie skazał Bobowca na dwa tygodnie aresztu za napaść i pobicie przy pomocy noża. Sąd równocześnie zwrócił uwagę na małą staranność organizatorów zabaw w dbaniu o bezpieczeństwo gości.
/za „Hasło”/



Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)





poniedziałek, 06 lipca 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -