Blog > Komentarze do wpisu

-> Pierwszy napad na galicyjski pociąg i koniec bandyckiej szajki

Pitaval Tarnowski nr 16 Jerzego Reutera

   Sierpniowa noc 1913 roku na długo pozostała w pamięci pasażerów pośpiesznego pociągu zmierzającego do Lwowa. Tuż po wyjeździe z Tarnowa uwagę zwracało kilku mężczyzn ubranych wytwornie i zachowujących się bardzo nietypowo. Spacerowali nerwowo wzdłuż przedziałów, bacznie obserwowali pasażerów i co chwile wyglądali przez okna. Gdy pociąg dojeżdżał do Sichowa dziwni osobnicy włączyli alarmowe hamowanie, wypadli na zewnątrz., sterroryzowali maszynistę i jego pomocnika, po czym zaatakowali wagon pocztowy. Pomagali im umówieni i przyczajeni w lesie wspólnicy. Napad był dobrze zaplanowany, bowiem w pociągu przewożona była spora suma pieniędzy.
   Do rabunku nie doszło dzięki przytomności urzędnika pocztowego, który widząc co się święci zatrzasnął drzwi do przedziału i umknął do innego wagonu, a nieustraszeni pasażerowie pootwierali okna i zaczęli strzelać z rewolwerów w powietrze, co skutecznie wypłoszyło bandytów. Przybyli na miejsce policjanci spisali protokół i aresztowali związanego wcześniej przez rabusiów maszynistę, oskarżając go o współudział i pomoc w napadzie.
   Sprawę powierzono dwóm najlepszym inspektorom śledczym w Tarnowie, znanym ze swej skuteczności w łapaniu przestępców. Policjanci, Jakub Leibel i Stanisław Trela, bez zwłoki przystąpili do poszukiwań i już po tygodniu z okładem aresztowali dwóch podejrzanych osobników.
   Do ujęcia doszło w jednym z lokali przedsiębiorcy rozrywkowego Stanisława P, a nazywając rzecz po imieniu, przestępców zabrano z zamtuzu, czyli publicznego domu. Inspektorzy zastawili sidła i odczekali kilka godzin, słusznie rozumując, że rabusie po intensywnej rozrywce będą osłabieni, a przed wejściem do łóżka odstawią na bok rewolwery. Tak też się stało. Mariana Palusińskiego, Władysława Sikorę i Wiktora Michalskiego zabrano bez problemu z domu rozpusty i doprowadzono do miejscowego aresztu. 
   Bandyci byli znani ze swego procederu w całej Galicji, a szczególnie Michalski, który niedawno wyszedł z więzienia po 5 latach odsiadki i przyjechał na zasłużony wypoczynek do Tarnowa. W trakcie śledztwa policjanci, oprócz napadu na pociąg, udowodnili rabusiom inne, nie mniej groźne przestępstwa. Okazało się, że aresztowani dokonali włamania do kancelarii c. k. Komendy Obrony Krajowej, gdzie rozbiwszy wszystkie zamki i kłódki splądrowali szafy, a po nieudanej próbie rozbicia pustej w tym dniu kasy pancernej, ukradli zegarek stojący na biurku.
   Po nieudanym skoku na kancelarię włamywacze dokonali rabunku w biurze gimnazjum św. Kingi, ale jak poprzednio, bez szczególnego szczęścia. Po zdemolowaniu biura zdołali zabrać zaledwie kilka koron i zimowe palto nadjedzone dość znacznie przez mole.
   Zasięg zbrodniczej działalności groźnej bandy był bardzo szeroki. Tuż po aresztowaniu upomniały się o złoczyńców inne miasta Galicji, w których to Palusiński, Sikora i Michalski często gościli i kradli co tylko się dało. Jednym z takich wyczynów był krwawy napad na kantor Izaaka Kricka we Lwowie, gdzie bandyci zastrzelili stawiającego opór sprzedawcę.
   Po kilku tygodniach śledztwa sąd tarnowski skazał zbirów na wieloletnie kary więzienia i przekazał do Lwowa.
/za „Pogoń”, zbiory MPB w Tarnowie/


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



wtorek, 21 lipca 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -