Blog > Komentarze do wpisu

-> BEACH BOYS – SURFUJĄCA MUZYKA (felieton nr 31)

20 czerwca 67 urodziny obchodził Brian Wilson – wokalista, instrumentalista, kompozytor i bodaj najważniejsza postać legendarnych Beach Boysów. Jest więc okazja, by artystę i jego formację trochę przypomnieć.


Muzykę The Beach Boys, oczywiście w pewnym zakresie, poznałem 9-10 lat po ich największych sukcesach. Przyznam, że choć nigdy nie stałem się zagorzałym fanem tej grupy, to jednak zawsze jej piosenki lubiłem. Miały bezpretensjonalne, radosne brzmienie i efektowne, miłe dla ucha harmonie wokalne.

Zespół powstał 48 lat temu w Hawthorne, na przedmieściach Los Angeles. W pierwotnym składzie znaleźli się oprócz Briana, jego bracia Dennis i Carl Wilson, oraz kuzyn Mike Love, a także szkolny kolega Al Jardine. Tworząc całkiem niewinną grupę wokalną, nastoletni chłopcy (jedynie Love miał wówczas dwadzieścia lat) zapoczątkowali jedną z najdłuższych, najbardziej fascynujących i niestety najbardziej tragicznych historii w dziejach muzyki popularnej.

Debiutowali jako Carl And The Passions, potem jako The Pendletones oraz Kenny And The Cadets, gdzie w rolę Kenny’ego wcielił się najstarszy z braci – Brian. Zespół grywał głównie na szkolnych potańcówkach, ale zafascynowany harmonią głosów i melodyką utworów, Brian zabrał się za komponowanie. Jedną z najwcześniejszych piosenek - zatytułowaną Surfin, napisaną za namową pasjonującego się surfingiem Dennisa, nagrał dla lokalnej wytwórni, firmując ją swojską nazwą Beach Boys. Dzięki wysiłkom ojca muzykujących braci - Murraya Wilsona, Surfin stała się sporym lokalnym hitem, wchodząc jednocześnie do Gorącej Setki tygodnika „Billboard”.

W roku 1962, oczywiście dzięki ojcu, który swoje niespełnione marzenia o własnej karierze muzycznej przerzucił na synów, zespół podpisał kontrakt z wytwórnią Capitol Records. W półtora roku The Beach Boys mieli dziesięć hitów w USA, nagrywając kolejno cztery albumy. Aż trzy z tych krążków dotyczyły w tytule surfingu (Surfin’ Safari, Surfin’ USA oraz Surfer Girl). Oprócz tego – jak by nie było - kalifornijskiego sportu i przeżyć z jego uprawianiem związanych, piosenki grupy dotyczyły najczęściej jazdy sportowymi samochodami. Mimo tak beztroskiej, a nawet błahej tematyki, młodzi ludzi pracowali w zabójczym tempie. Zaczęło to mieć poważny wpływ - na skłonnego do depresji - introwertycznego Briana, który równolegle komponował utwory dla duetu Jan And Dean, wykonawców z tego samego kręgu stylistycznego.

W 1963 roku fenomen The Beach Boys dotarł do Europy. W Wielkiej Brytanii forpocztą krótkotrwałej dominacji stał się singel Surfin’ USA. Zresztą, co nie jest bez znaczenia, piosenki zespołu różniły się od, w gruncie rzeczy, proletariackiej brytyjskiej sceny muzycznej.

W 1964 roku ukazały się kolejne cztery albumy (sic!), które wieńczyła bożonarodzeniowa płyta The Beach Boys' Christmas Album. Z 84 piosenek, które wypełniły long playe grupy, 63 skomponowane zostały przez Briana. W poczuciu zagrożenia ze strony The Beatles - Brian walczył jak lew, komponując hit za hitem. I Get Around, California Girls czy God Only Knows to tylko pierwsze z brzegu. Ciekawe, że choć jednorazowo, to jednak Beach Boys odnieśli ważne zwycięstwo nad czwórką z Liverpoolu. W 1966 roku brytyjska prasa muzyczna wybrała ich na najlepszy zespół na świecie. Spory udział miał w tym utwór Good Vibrations, uznany za wyjątkowe osiągniecie singlowe. Ten, nagrywany w wielu różnych studiach na świecie, swoisty collage muzyczny o zmiennym tempie, oryginalnym tekście i niezwykłej, jak na owe czasy, dynamice przydał grupie splendoru i zdobył uznanie wśród całego środowiska muzyków po obu stronach Atlantyku.

W kolejnych latach kariera zespołu toczyła się jak fale, o których śpiewał. W 1974 roku pismo „Rolling Stone” wybrało The Beach Boys zespołem roku. W 1982 roku oficjalnie zwolniono Briana, który ważył wówczas 136 kilogramów. Wydane kilka lat wcześniej solowe albumy Dennisa i Carla, mimo solidnej produkcji, okazały się rynkowymi niewypałami. Nadeszły jednak zmiany, na odwrocie okładki płyty The Beach Boys z 1985 roku zespól prezentował się całkiem przyzwoicie. Po wydaniu tego krążka grupa postanowiła ruszyć na światowe tournee w charakterze wielkiej atrakcji koncertowej. W 1987 wspólnie z rapową grupą The Fat Boys nagrali nową wersję hitu zespołu The Surfaris – Wipe Out. W1988 powrócili na szczyt amerykańskich zestawień hitem Kokomo, pochodzącym z filmy Cocktail, z Tomem Cruisem w roli głównej.

Przez cały ten okres, niczym tornado, przesuwały się przez zespół bardzo dramatyczne wydarzenia. Brian co jakiś czas popadał w swoje stany depresyjnego odrętwienia, Dennis jeszcze w latach 60. związał się z Charlesem Mansonem, późniejszym mordercą, który oskubał go z pieniędzy i spowodował jego odejście z domu rodzinnego. W następnej dekadzie Dennis popadł w poważny nałóg kokainowy. Ofiarą narkotyków i alkoholu padł również Carl. W 1983 roku nastąpił cios najboleśniejszy. Tuż po Świętach Bożego Narodzenia Dennis utonął podczas nurkowania. Mimo słońca, plaży, zabawy, pięknych dziewcząt i samochodów w tekstach piosenek, w życiu braci Wilsonów było zdecydowanie mniej barwnie i z całą pewnością mniej beztrosko...

Co ważne jednak, The Beach Boys - niemal od zawsze - uchodzili za największą amerykańska formację w historii muzyki.


Krzysztof Borowiec


foto by Google Search



środa, 08 lipca 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> WENUS Z KRAJU TULIPANÓW (felieton nr 99)

    Było to 42 lata temu. W styczniu 1970 roku piosenka Venus mało znanej w Ameryce holenderskiej grupy Shocking Blue weszła na listę bestsellerów singlowych magaz

  • -> Skład Kultury

    14 grudnia odbędzie się kolejny koncert z cyklu Skład Kultury, którego organizatorem jest Tarnowskie Centrum Kultury. Gospodarzem imprezy będzie tarnowski zespó

  • -> PROWOKACYJNY DEBIUT (felieton nr 98)

    16 czerwca minęło 40 lat od dnia, w którym ukazał się pierwszy album Roxy Music - zespołu, który w dziejach rocka był uważany za glamrockowy, progresywny, artro



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -