Blog > Komentarze do wpisu

-> Wielki interes z samobójstwem w tle

Pitaval Tarnowski nr 13 Jerzego Reutera

   Dnia 30 stycznia 1930 roku policję zaalarmował telefon, powiadamiający o znalezieniu na strzelnicy sportowej w parku zwłok znanego w Tarnowie inżyniera Müllera. Na ciało natknął się spieszący do pracy Witold Stadnicki, urzędnik magistracki i znajomy denata. Inżynier popełnił samobójstwo, strzelając sobie dwukrotnie w serce z małego flowerowego pistoletu, a dla skuteczności strzałów rozebrał się wcześniej do samej koszuli.
   Müller zarządzał remontem budynku sądu i miał w dyspozycji wszystkie przeznaczone na ten cel pieniądze. Policjanci rozpoczęli śledztwo od skontrolowania kasy, a efekty przerosły wyobrażenia śledczych. Okazało się, że inżynier bardzo skutecznie zdefraudował około 200 tysięcy złotych, fałszując dokumenty i wystawiając fikcyjne faktury, a wszystko w powiązaniu ze znanym z ciemnych interesów geszefciarzem Engelhardtem, który naciągnął na pożyczki połowę tarnowskiej finansjery, a potem zbankrutował.
   Engelhardt zaangażował się, nie posiadając pieniędzy, w import drewna z Czechosłowacji i na ten cel pożyczał znaczne sumy od ludzi omamionych widmem wielkiego interesu. Działał w spółce z wrocławskim rekinem drzewnym Ledererem, hazardzistą i typem spod ciemnej gwiazdy. Panowie kupowali drewno loco las i po przetransportowaniu do Polski sprzedawali z dobrym zyskiem tartakom. Samo przedsięwzięcie było w swoich zamierzeniach uczciwe, ale bardzo ryzykowne i wymagające stałego dopływu gotówki. Pożyczali wszyscy. Wśród wierzycieli znalazła się wdowa po burmistrzu Tertilu, wykładając na ten pokerowy geszeft 24 tysiące złotych, a bank w Preszowie sfinansował budowę dróg dojazdowych do lasu i budowę mostów.
   Wielkie finansowe miraże rozmyły się w ulewnych deszczach, jakie nawiedziły czechosłowackie lasy i interes padł. Woda rozmyła drogi i powaliła mosty, a wspólnik Lederer wycofał się z gry, pozostawiając zbankrutowanego Engelhardta w samotności. Załamani wierzyciele zażądali zwrotu pożyczek i oddali weksle do sądu.
   Inżynier Müller po sprzeniewierzeniu państwowych pieniędzy i bankructwie Engelhardta próbował rozpaczliwie ratować swoją sytuację, ale na próżno. Po powrocie ze Lwowa, gdzie bezskutecznie starał się o bankową pożyczkę, postanowił wyjść z niehonorowej sytuacji w sposób bardziej honorowy i strzelił sobie w serce, pozostawiając pustą kasę sądową i nieszczęśliwą żonę.
   W przeddzień samobójstwa Müller zniszczył wiele dokumentów i całą korespondencję, po czym ok. 16 godziny wyszedł z domu i skierował kroki do parku. Prawdopodobnie przesiedział tam do godzin porannych, a potem się zabił.
    Na poczet śledztwa zarekwirowano luksusową wille inżyniera, wiele placów, korty tenisowe i bogate dobra ruchome. Müller inwestował nie tylko w interes Engelhardta, ale również w urządzenie kamienicy żony, a nawet w wystawienie opery swojego brata kompozytora.
   Interes zakończył się procesem w tarnowskim sądzie i dwuletnim wyrokiem dla Engelhardta. Sąd stwierdził, że z pozoru wielkie oszustwo okazało się być tylko ryzykownym przedsięwzięciem, bazującym na ludzkiej naiwności i głupocie, zbiegiem pechowych wydarzeń i brawurze oskarżonego. Po rewizji sądu wyższej instancji wyrok zmieniono na rok więzienia.
   Po „wielkim” interesie pozostał gruby plik niespłaconych weksli i zawstydzone miny naciągniętych tarnowian.
/za S. Potępa/


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



wtorek, 23 czerwca 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -