Blog > Komentarze do wpisu

-> WZLOT ZEPPELINA (felieton nr 30)

9 listopada 1968 roku w Middle South Club, po raz pierwszy w Londynie, wystąpił pod nową nazwą zespół Led Zeppelin. Kwartet był wówczas tuż po zarejestrowaniu nagrań na swoją debiutancką płytę.

lz

       Kiedy zestawiam moją czołówkę najważniejszych płyt w historii rocka, to zawsze mam dylemat, czy na podium powinna stanąć druga płyta Zeppów, doskonalsza i dojrzalsza od pierwszej, czy też należało by dać pierwszeństwo mojej ulubionej, właśnie tej debiutanckiej, która niczym potężny wulkan zmieniła świat muzyki rockowej. Pal licho jednak rankingi, oba krążki są i będą zawsze cholernie ważne i, mimo upływu czasu, ciągle brzmią nadzwyczaj świeżo.
       Pierwsza płyta grupy nagrana została w październiku 1968 roku w studiach Olympic w Barnes, w Londynie. Po latach muzycy z najsłynniejszych grup rockowych z Deep Purple i Black Sabbath na czele przyznali, że byli pod wielkim wrażeniem tego krążka. Płytę nagrano w znakomitym tempie, w ciągu zaledwie trzydziestu godzin rozłożonych w czasie jednego październikowego tygodnia. W 1975 roku, kiedy zyski ze sprzedaży krążka przekroczyły 7 milionów dolarów, Peter Grant manager zespołu powiedział, że jej produkcja kosztowała zaledwie 1750 funtów, wliczając w to cenę zdjęcia przedstawiające katastrofalny koniec sterowca Hindenburg.
       Płyta zawierała materiał, który zespół jako The New Yardbirds wykonywał na swoich pierwszych koncertach, zwłaszcza podczas swojego tournee po Skandynawii. To było łatwe, bo mieliśmy już całkiem gotowe numery. Po prostu weszliśmy do studia i zagraliśmy je – opowiadał po latach Jimmy Page. Ponoć atmosfera towarzysząca pierwszym sesjom Zeppelinów była zupełnie niezwykła. Glyn Johns, realizator, stwierdził potem: Nigdy wcześniej nie słyszałem tak żywych aranżacji, podobnie jak nigdy wczesnej nie słyszałem tak świetnie grającego zespołu. To było wręcz nieprawdopodobne.
       By uzyskać właściwe brzmienie Jimmy Page mocno kombinował z ustawieniem mikrofonów. Wcześniej większość producentów stawiała mikrofony bezpośrednio przy wzmacniaczach. Page stawiał je również o dwadzieścia stóp dalej, po czym nagrywał brzmienie pośrednie między dwoma ustawieniami. To była nowość. Bodaj najbardziej podekscytowanym facetem podczas pracy nad płytą był wokalista Robert Plant, która tak tamte chwile wspominał: Kiedy nagrywałem pierwszy album, po raz pierwszy miałem na uszach słuchawki. Było w tym tyle wagi, tyle siły było to powalające. I strasznie seksualne.
       Zadaniem płyty było przygotowanie dobrej pozycji startowej do koncertów w USA, które zgodnie z planem odbyły się roku następnym. Przy nagrywaniu przyjęto słuszne założenie, że poszczególne utwory nie powinny zawierać zbyt wielu nakładających się ścieżek, po to by łatwiej można je było wykonywać na koncertach.
       Kawałki zawarte na płycie zaczynały się zazwyczaj według schematu Jimmy’ego. Początek stanowiła akustyczna bluesowa ballada, która z czasem przechodziła w ciężki perkusyjny łomot Bonhama i wściekłe ataki gitarowe Page’a. Schemat, schematem, ale ile w tym materiale kontrastowych zmian i tempa i dynamiki, ile ekspresji i, co by nie mówić, blues-rockowego wyrafinowania.
       Właściwie trudno wskazać na tym krążku kawałki słabe, jeśli już to te nieco mniej nowatorskie od pozostałych. Tak jest w przypadku zabarwionego orientalnie Black Moutntain Side i Your Time Is Gonna Come, z intro Johna Paula Jonesa na kościelnych organach. Pierwsza strona ówczesnego longplaya, rozpoczynająca się od Good Times Bad Times była mocniejsza od drugiej. Zawierała dwa moje ulubione kawałki - Baby I’m Gonna Leave You, piękny dramatyczny numer, jakby zapowiedź Stairway To Heaven oraz super bluesisko Willie Dixona You Shook Me. W tym drugim głos Planta i gitara Page’a stworzyły typowe dla nich brzmienie unisono, a kawałek stał się zapowiedzią narodzin heavy metalu. Finałem tej części był mroczny i podniosły zarazem, symfoniczny wręcz Dazed And Confused. Na drugiej stronie płyty w podobnym klimacie utrzymany był How Many More Times wieńczący całość. Oczywiście trudno nie wspomnieć o I Can’t Quit You Baby kolejnej kompozycji Dixona i oczywiście Commucation Breakdown - energetycznym hard rockowym hiciorze.
       Debiutancki krążek Zeppów pokazał światu, że prawdziwy rock, czy jak chciano wówczas hard rock -  mimo prostego instrumentarium - już nie polega na pisaniu piosenek li tylko na rock zaaranżowanych. Jest to sztuka tworzenia, zarówno rozbudowanych, jak i bardzo zwartych, pełnych napięcia i ekspresji znakomitych kompozycji.


Krzysztof Borowiec


foto by Google Search



piątek, 12 czerwca 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> WENUS Z KRAJU TULIPANÓW (felieton nr 99)

    Było to 42 lata temu. W styczniu 1970 roku piosenka Venus mało znanej w Ameryce holenderskiej grupy Shocking Blue weszła na listę bestsellerów singlowych magaz

  • -> Skład Kultury

    14 grudnia odbędzie się kolejny koncert z cyklu Skład Kultury, którego organizatorem jest Tarnowskie Centrum Kultury. Gospodarzem imprezy będzie tarnowski zespó

  • -> PROWOKACYJNY DEBIUT (felieton nr 98)

    16 czerwca minęło 40 lat od dnia, w którym ukazał się pierwszy album Roxy Music - zespołu, który w dziejach rocka był uważany za glamrockowy, progresywny, artro



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -