Blog > Komentarze do wpisu

-> Poborca skarbowy odbierał podatki do własnej kieszeni

Pitaval Tarnowski nr 14 Jerzego Reutera


   Poborca podatkowy Budziński umknął cichcem z Tarnowa przed wymiarem sprawiedliwości, zabierając ze sobą znaczne sumy pieniędzy, złupione na mieszkańcach w sposób żywcem zapożyczony z filmów o dzikim zachodzie. Ten nieuczciwy urzędnik państwowy zasłynął z bardzo radykalnych sposobów odzyskiwania podatków, ale nie na rzecz skarbu państwa, lecz na zasilenie swojej prywatnej kieszeni.
   Budziński działał wszędzie; w domu, na ulicy, w sklepie, restauracji, a nawet w parku gdzie dopadał swoje ofiary i bezceremonialnie obdzierał z majątku. Nie przebierał w środkach i odbierał wszystko co miało jakąkolwiek wartość; zegarek, portfel, nowe buty, czy eleganckie palto stanowiły dla wesołego poborcy wartość nie do pogardzenia. Przeważnie działał z zaskoczenia, by swoim ofiarom nie dać czasu na zastanowienie. Wyskakiwał zza drzewa, lub innego ukrycia i z bojowym okrzykiem „ręce do góry!” obezwładniał dłużnika, a następnie rewidował i uśmiechając się triumfalnie okradał ze wszystkiego. Po grabieży zapraszał ofiarę na najbliższą ławkę i spisywał protokół.
   Gdy przychodził do domu podatnika zachowywał się niczym Wandal plądrujący święte miasto Rzym. Ustawiał mieszkańców twarzą do ściany, a sam dokonywał swego dzieła zniszczenia. Wyrzucał ubrania z szaf, opróżniał na podłogę zawartość szuflad, a nawet potrafił rozpruwać pierzyny i materace. Protestującym domownikom proponował zapobiegawcze zakucie w kajdanki i odprowadzenie do więzienia. Po dokonaniu rewizji wychodził z domu objuczony walizami i kierował się… wprost do swego mieszkania, by tam posegregować łupy i zachować dla siebie wszystkie cenniejsze przedmioty.
   W miejscu pracy podatników działał jeszcze bardziej radykalnie. Rzucał się z okrzykiem „dawaj!” na zaskoczonego właściciela przedsiębiorstwa i przeszukiwał jego kieszenie, często rwąc garderobę na wystraszonym człowieku, a gdy już skończył czynił to samo na Bogu ducha winnych pracownikach. Zabierał wszystko, zegarki, obrączki i portfele. Bardzo często dochodziło przy tym do szarpaniny i nawet bójek, lała się krew z podrapanych w zamieszaniu twarzy i rąk, czasami wzywano pogotowie lekarskie.
   Całą sprawą zainteresowała się policja po doniesieniu złożonym przez znanego w Tarnowie kupca K. Ten ogólnie szanowany w mieście przedsiębiorca został napadnięty przez Budzińskiego na peronie tarnowskiego dworca, gdzie oczekiwał na pociąg do Krakowa. Poborca w asyście policjanta zaatakował K. i zażądał gotówki, a następnie wykręcił rękę kupcowi i na oczach dworcowej gawiedzi zaprowadził, jak pierwszego lepszego zbira, na komisariat. Tam nakazał stanąć wystraszonemu dłużnikowi twarzą do ściany i przeprowadził na nim skrupulatną rewizję kieszonkową. Przedsiębiorca po kilku godzinach został wypuszczony i udał się wprost do komendanta Policji Państwowej.
   Sprawa ze względu na urzędową osobę poborcy była bardzo delikatna i nie była nagłośniona publicznie. Śledztwo było krótkie. Budziński szybko zorientował się, że jest pod obserwacją i po dokonaniu kilku brawurowych napadów zbiegł z Tarnowa w nieznanym kierunku. Tarnowscy podatnicy odetchnęli z ulgą. Dłużnik pozostał dłużnikiem, a kasa urzędu skarbowego po staremu była uszczuplona o niespłacone podatki.
/za S. Potępa „Z życia półświatka”/



Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)




wtorek, 30 czerwca 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt

Komentarze
2013/02/26 11:33:46
Pięknie, ale co się dziwić w naszym kraju nie da się żyć nie oszukując. Za tak marne pensje można jedynie mieszkanie opłacić. Dobrze że da się jeszcze zaoszczędzić na darmowych aplikacjach jak program do rozliczenia pit.. Za to nie będziemy musieli płacić.


Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -