Blog > Komentarze do wpisu

-> Kradli, a łupy ukrywali przy zwłokach adwokata

Pitaval Tarnowski nr 11 Jerzego Reutera

    Brawurowa obława policyjna na tarnowskim cmentarzu zakończyła się sukcesem i wprost z grobowca „dziupli” doprowadziła do sądu groźną szajkę złodziei. Niejaki Frączek, Barwacz, Pytel i Krzemiński kradli niemal wszystko, co można było zamienić na pieniądze i ukrywali łupy w miejscu ostatecznego spoczynku. Rezydentem tej smutnej budowli był znany w Tarnowie adwokat, błogosławionej pamięci Goldhammer, który bardzo często bronił rodzimych łotrzyków przed wymiarem sprawiedliwości.
   Powodem do skierowania uwagi na cmentarz było zakończone śledztwo przeprowadzone przez samego komisarza policji, Freundla, które ujawniło wiele nieprawidłowości i przestępstwa dokonywane na tarnowskich nekropoliach przez pracowników komunalnych tychże cmentarzy. Sprawa była szokująca i zakończyła się zwolnieniem z pracy jednego robotnika.
   Frączek i jego kamraci założyli złodziejską spółkę przy wódce i kradli dla podtrzymania tej tradycji, czyli głównie dla alkoholu. Wszyscy mieli rodziny i nie mogąc znaleźć odpowiedniej „dziupli” do przechowywania łupów, skierowali swój wzrok w stronę cmentarza, gdzie upatrzyli sobie skrytkę przy zwłokach wzmiankowanego, adwokata Goldhammera.
   W owym czasie na tarnowskich cmentarzach grasowały inne grupki bandyckie, zwane szakalami i najprawdopodobniej to od nich dotarł donos do policji. Szakale nie uznawali konkurencji i dlatego dni bandy Frączka zostały policzone.
   Policja przyglądała się poczynaniom złodziei i czekała na odpowiedni moment, a taki pojawił się bardzo szybko. Po okradzeniu przez bandę składu skór Baserów, wywiadowcy zastawili pułapkę na sprawców i rozpoczęli stróżowanie na cmentarzu. Przez kilka nocy, nie bacząc na grozę miejsca, dzielni policjanci oczekiwali ukryci pomiędzy grobami na złodziei, nie przejmując się nocnymi ciemnościami i natłokiem spacerujących, jak to na cmentarzu bywa, duchów. Dla dodania animuszu, strach zapijali wódką.
   Pierwszy przestępca pojawił się pomiędzy grobami około północy. Przemykał do „dziupli” pewny siebie, nie rozglądając się na boki i pogwizdując z cicha. Przyczajony wywiadowca bez wahania zapalił latarkę i w imieniu prawa zażądał by złodziej poddał się i grzecznie poszedł z nim na policję. Lekko przestraszony rzezimieszek popadł w desperację i szybko zbiegł, a wywiadowca potknąwszy się o grób upadł i boleśnie potłukł kolano. Pomimo odniesionych ran, policjant nie zrezygnował i postanowił wytrwać na posterunku do świtu.
   Po kilku godzinach, wytrwałość i oczekiwania stróża prawa zwieńczyły dzieło. Pojawił się następny członek bandy. Nauczony przykrym doświadczeniem wywiadowca podszedł do ujęcia złodzieja bardziej ostrożnie. Zapalił latarkę, oddał strzał z rewolweru i zmusił przybysza do wyciągnięcia przed siebie rąk, po czym wytrenowanym ruchem zarzucił kajdanki. Ujęcie pozostałych przestępców nie nastręczyło już żadnych kłopotów.
   Schwytany przestępca tłumaczył się, że przyszedł na cmentarz by podglądać figlujące ze sobą parki (sic!) i nie ma nic wspólnego z rzeczami znalezionymi przy katafalku adwokata Goldhammera, który niejednokrotnie bronił go przed sądem. Po kilku dniach skruszał i wydał swoich kamratów, kończąc tym samym działalność groźnej bandy.
/za S. Potępa „Z życia półświatka”/

Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)


poniedziałek, 08 czerwca 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -