Blog > Komentarze do wpisu

-> Zemsta pięknych sióstr i wstydliwa epidemia

Pitaval Tarnowski nr 8 Jerzego Reutera

   Wszelkie zło zaczęło się przed głównym wejście do tarnowskiej Katedry, sąsiadującej tuż obok z Ośrodkiem Zdrowia. Dwa razy w tygodniu ustawiała się tam długa i kolorowa kolejka ufryzowanych pań, które spluwając głośno na trotuar przed świętym miejscem, klęły szpetnie i zaczepiały przechodniów, zwracając się do nich z niewybrednymi propozycjami. Jak można się domyśleć były to kobiety lekkich obyczajów, zgłaszające się na terminowe i obowiązkowe badania wenerologiczne.
   Trzy młode i piękne siostry - 16, 17 i 19 letnie mieszkanki pewnej podtarnowskiej wsi - dowiedziały się, że są chore na ogólnie wstydliwą chorobę. Wieść ta nie pochodziła jednak od lekarza, lecz od poirytowanych i świeżo zarażonych adonisów. Panowie po wizycie u medyka i odbytym badaniu, podeszli do oczekujących w kolejce kobiet i poprosili je na stronę, a następnie pobili siostry bardzo dotkliwie, czyniąc to w zemście za kłopotliwy „prezent”. Młodzieńcy byli artystami grającymi po weselach i jak to bywa u artystów, nie przepuszczali żadnej ładnej i chętnej pannie. Mało tego, zanim dowiedzieli się o posiadaniu tej nader przykrej choroby, zdążyli obdarować nią całą rzeszę kobiet, najczęściej mieszkanek podmiejskich wsi.
   Siostry po przepłakaniu afrontu i wygojeniu siniaków, postanowiły zemścić się boleśnie na całym męskim rodzie i w tym celu rozpuściły wieść, że nie pobierają opłat, a wszelkie uciechy cielesne oferują w darowiźnie. Zaowocowało to tłumnym najazdem młodzieży i nie tylko, na domostwo pięknych sióstr. Panowie brali z ochotą wszystko co im darowały kobiety i odchodzili do swoich żon, kochanek, narzeczonych, zarażając wstydliwą dolegliwością rodziny i nie tylko. W krótce metodą łańcuszka św. Antoniego zaraza opanowała mniejsze miejscowości, a przed gabinetami wenerologów zaczęli zjawiać się chorzy z prośbą o pomoc. Choroba najbardziej dotknęła męską populację mieszkańców podtarnowskich wsi, szczególnie kawalerów i parobków, ale często zdarzały się zachorowania tragiczne w skutkach, rujnujące życie rodzinne, doprowadzające do rozstań i rozwodów.
   Szerokim echem oburzenia odbiła się historia bogobojnego rolnika, niejakiego R. Kmiotek ten nie dość że zaraził swoją żonę i 5 letnią córkę, to na domiar całego zła zaprowadził do jednej z sióstr swego 70 letniego dziadunia. Oczywiście, dziadunio też musiał poddać się gruntownej, lekarskiej terapii.
   Gdy wstydliwa choroba zaczęła przenikać w ulice miasta, zaniepokojeni mieszkańcy postanowili wypowiedzieć obrzydliwej zarazie bezwzględną wojnę. Pierwszym krokiem zdeterminowanych włodarzy Tarnowa był uchwalony zakaz zatrudniania kobiet jako dozorców kamienic - ponoć kobiety czyniły ze swych służbówek gniazda nieprawości i nierządu, zapraszając doń swoich klientów.
   Po wielu miesiącach walki z epidemią, lekarze i policja zlokalizowali źródło zakażenia i przymusili piękne siostry do leczenia szpitalnego. Kilka dbających o reputację pań popełniło samobójstwo, wypijając jodynę, a pewien pan zmasakrował sztyletem swoją narzeczoną, gdy ta składała płatną propozycję seksualną obcemu mężczyźnie. Weseli artyści spakowali instrumenty i uciekli w nieznane.
   Siostry nie zaniechały swojego fachu i intensywnie uprawiały nierząd aż do lat powojennych.


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



wtorek, 19 maja 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -