Blog > Komentarze do wpisu

-> Ucieczka z więzienia, zakładnik i szczęśliwe zakończenie

Pitaval Tarnowski nr 6 Jerzego Reutera

   W więzieniu przy ulicy Bernardyńskiej doszło do brawurowej próby ucieczki zorganizowanej w iście filmowym stylu. Pięciu skazanych na wieloletnie kary bandytów, w tym dwóch na karę śmierci, postanowiło uwolnić się z kaziennych murów i czmychnąć ku wolności. Na zaplanowanie i szczegółowy podział ról mieli sporo czasu. Przez wiele dni obserwowali dozorców, by wybrać spośród nich tego najłatwiejszego do przechytrzenia i wykorzystać go do tegoż niecnego uczynku.
   W upatrzony dzień, tuż nad ranem, sprowokowali nieszczęsnego strażnika, aby otworzył drzwi od celi i wszedł do środka. Dozorca Kumorniak niczego złego nie przeczuwał, bo jak twierdził, uciekinierzy zaprzyjaźniali się z nim od dłuższego czasu i urabiali na rzekome zaufanie i skruchę. Gdy Kumorniak wchodził do ciemnego pomieszczenia nie przeczuwał, że czeka go niespodzianka. Bandyci skoczyli nieszczęsnemu na głowę i kilkoma ciosami obezwładnili, a gdy próbował ostatkiem sił wyczołgać się na korytarz, przytrzasnęli mu głowę ciężkimi drzwiami.
   Gdy trzej napastnicy pętali dozorcę, pozostali dwaj przekradli się na podwórze w celu sforsowania okalającego więzienie muru. Niestety, po drodze natknęli się na dozorcę, niejakiego Pacułę, a ten zastąpił im drogę wymachując na wszystkie strony dużym pękiem kluczy. Bandyci zauważyli w kluczach zwiększenie dla siebie szansy na ucieczkę i postanowili odebrać Pacule cenny rekwizyt – mieli zamiar uwolnić wszystkich więźniów. Dozorca, bardzo dzielny człowiek, postanowił bronić się do upadłego, co przysporzyło mu kilka ran ciętych na rękach i sporo krwistych siniaków na ciele, szczególnie od kopania nogami obutymi w drewniaki. Pacuła kluczy nie oddał i narobił wielkiego krzyku, alarmując tym samym policjantów pełniących patrol na ulicy.
   Na skutek alarmu wszczętego przez wrzeszczącego Pacułę policja otoczyła więzienie zbrojnym kordonem, odcinając bandytom drogę ucieczki, a ci z kolei, widząc beznadziejność swojej sytuacji, wycofali się do budynku, gdzie zastawili się w celi pryczami i wzięli półprzytomnego Kumorniaka na zakładnika. Pozostali więźniowie niebiorący udziału w ucieczce, widząc całe zamieszanie, wszczęli niebywały rwetes bijąc taboretami w drzwi i wznosząc wulgarne okrzyki w stronę dozorców i policjantów, a pod murami wzdłuż ulicy Bernardyńskiej zgromadził się tłum gapiów, dopingujący stróżów prawa do działania. Sytuacja stawała się bardzo gorąca.
   Mediacje z bandytami trwały kilka godzin. Na miejsce tragedii przybył naczelnik więzienia i szef tarnowskiego posterunku Policji Państwowej. Przyparci do muru uciekinierzy zażądali dobrego jedzenia i papierosów, a gdy już sobie podjedli poprosili naczelnika więzienia o łaskę i łagodne potraktowanie. Na znak dobrej woli i pokojowych intencji wypuścili dozorcę Kumorniaka, a sami oddali się w ręce strażników.
   W protokole traktującym o zajściu, napisanym przez naczelnika do władz wyższych, wyróżniono postawę dzielnego Pacuły, który dzięki swojej odwadze nie dopuścił do buntu więźniów i większych ofiar. Dozorca i jego kolega Kumorniak zostali nagrodzeni odpowiednią premią pieniężną, a uciekinierzy spędzili następne trzy miesiące w pojedynczych izolatkach, bez dobrego jedzenia i papierosów.
/za S. Potępa „Z życia półświatka”/


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



wtorek, 05 maja 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -