Blog > Komentarze do wpisu

-> Ten, który ptakom pozazdrościł czyli Ikar z Powiśla

To Jan Wnęk z Odporyszowa, podtarnowskiej wsi znanej głównie z letnich odpustów organizowanych przez miejscową parafię Matki Bożej, która w tym roku znalazła się na szlaku XI Małopolskich Dni Dziedzictwa Kulturowego. Odbywają się one w dniach 16 – 17 maja i stanowią znakomitą okazję do odkrywania na nowo uroków turystyczno – krajobrazowych naszego regionu. Preludium do niej niejako stanowi organizowana w przed dzień Noc Muzeów, którą w Tarnowie obchodzono tym razem po… romsku. To w związku z trwającym aktualnie remontem Ratusza swoje podwoje otworzyło w tę jedyną w swoim rodzaju noc Muzeum Etnograficzne przy ul. Krakowskiej, gdzie mieści się znana w świecie ekspozycja romska, inaugurując przy okazji Romską Wiosnę. Ale prawdziwym bohaterem tego majowego kulturalnego weekendu stał się Jan Wnęk „Ikar z Odporyszowa”, wiejski cieśla, genialny samouk, lotnik i rzeźbiarz. W sobotę i niedzielę przykościelne Muzeum Jana Wnęka wypełnione jego rzeźbami czynne było aż do godz.18, uroczyście odczytano m.in. wpis o jego śmierci w księdze parafialnej, odbyła się projekcja filmu dokumentalnego „O Janie Wnęku, który ptakom pozazdrościł”, w powietrze poszybowały modele samolotów miejscowego Klubu Modelarskiego, otwarto wystawę fotograficzną „Trzy miejsca, Trzy czasy – Odporyszów”, przygotowaną przez towarzystwo fotograficzne „Pozytywni”, zaś na zakończenie pokazano na placu przed kościołem plenerowy spektakl „ballada o Janie Wnęku” Teatru Gry i Ludzie. A wszystko zaczęło się na początku lat 50. XIX wieku, kiedy to proboszcz parafii Żabno, do której należał odporyszowski kościół, po powrocie z pielgrzymki do Ziemi Świętej i Rzymu, postanowił wzbogacić kościół na wzór widzianych miejsc pielgrzymkowych. Do urzeczywistnienia swoich wizji wybrał właśnie Jana Wnęka, miejscowego  rzeźbiarza i samouka, który z pomocą kilku innych cieśli wykonał ponad 200 rzeźb do zespołu 52 kaplic. Aliści prawdziwą sławę przyniosły mu inne dokonania – w 1866 roku zbudował on z drewna i płótna oryginalną lotnię odbywając nią pierwszy lot, i aż o 25 lat wyprzedając wyczyn niemieckiego lotnika Ottona Lilienthala, uznawanego powszechnie za prekursora światowego lotnictwa. Później Wnęk wielokrotnie wzbijał się w powietrze, latając nad Odporyszowem z okazji świąt, odpustów i jarmarków. Po raz ostatni poszybował z wieży odporyszowskiego kościoła 10 czerwca 1869 roku. Lot skończył się tragicznym upadkiem i – w wyniku odniesionych ran – śmiercią pierwszego lotnika. Ponoć skórzane rzemienie u jego lotni miał mu wcześniej naciąć jeden z dąbrowskich stolarzy – z zawiści o dokonania Wnęka, którego wcześniej podstępnie zepchnął z platformy startowej umocowanej na kościelnej wieży. Właśnie w tym roku, dokładnie 10 czerwca, minie 140. rocznica tamtego tragicznego lotu.

m
k

Wnęk już jako młody chłopak podpatrywał zachowania ptaków w powietrzu. Kiedyś nawet znalazł zabitą kaczkę, zaczął rozkładać jej skrzydła, przypatrując się ich budowie. Swoje „loty” (czyli skrzydła, które tak nazywał) rozpoczął budować od ścięcia dwóch jesionów, których drewno wykorzystał na konstrukcję obciągniętą cienkim płótnem. Lotnia zaimpregnowana została olejem lnianym, a łączenia, linki i dźwignie zrobione z włókien lnianych zaimpregnowane zostały pokostem.
Pierwsze loty odbył Wnęk ze wzgórza w Odporyszowie, niegdyś wału obronnego. Było to w roku 1866. Przymocowane skrzydła do tułowia i barków niosły Wnęka na odległości kilkuset metrów.
Również w 1866 roku Jan Wnęk uzyskał zgodę od proboszcza Morgensterna na próbę lotu z wieży kościoła odporyszowskiego. Lot ten odbył się w uroczystość odpustową w czerwcu, a obserwowały go tłumy ludzi specjalnie przybyłych podziwiać odwagę lotnika. Ten lot wyniósł około 2 kilometrów, co zapewniło Wnękowi sławę sięgającą ponad lokalne kręgi. Dowiedziano się o nim w Krakowie, gdzie w jednym z kalendarzy została umieszczona wzmianka o jego wyczynie.
Talent zdolnego cieśli wykorzystywany był często przez proboszcza żabieńskiego księdza Stanisława Morgensterna, budowniczego kościoła odporyszowskiego. Ksiądz ten po pielgrzymce do Rzymu przywiózł ideę budowy kaplic przedstawiających sceny z życia Świętej Rodziny oraz Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa. Co więcej, pomysł ten zaczął wprowadzać w życie. Ogłosił konkurs na wykonanie kaplic i rzeźb, który wygrał samouk, artysta ludowy Jan Wnęk. Malowaniem rzeźb zajął się Michał Sowiński z Dąbrowy Tarnowskiej.
W latach 1866-1869 Wnęk wielokrotnie stawał na wieży kościoła w Odporyszowie latając przy różnorakich okazjach: odpustów, jarmarków. W tym samym czasie zbliżała się data wypłacenia należności za prace rzeźbiarskie. Wtedy też najprawdopodobniej w głowie Michała Sowińskiego powstała myśl pozbycia się Wnęka i zainkasowanie całej kwoty za pracę rzeźbiarską. W czasie odpustu w 1869 roku Sowiński miał potajemnie poprzecinać rzemienie łączące konstrukcję lotni. Podczas tej próby, niby niechcąco, zepchnął on przedwcześnie Wnęka z pomostu wieży kościelnej. Wnęk przeleciał ponad 500 metrów, ale popręgi poluzowały się i lotnik runął na ziemię ponosząc obrażenia, które w trzy tygodnie doprowadziły go do śmierci. Zmarł 10 lipca 1869 roku pozostawiając żonę Ludwikę i pięcioro dzieci. Przeżył 41 lat.

l h

Ryszard Zaprzałka

zdjęcia ze strony internetowej Urzędu Gminy Żabno


niedziela, 17 maja 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -