Blog > Komentarze do wpisu

-> Matka wolała śmierć dziecka niż oddanie go mężowi

Pitaval Tarnowski nr 5 Jerzego Reutera

   Widok żony i ukochanego dziecka, leżących w kałuży krwi, do końca życia prześladował młodego pracownika tarnowskich tramwajów Franciszka Jaworskiego i przez wiele lat napawał grozą uczciwych mieszkańców Tarnowa.
   Pobrali się kilka lat przed tą tragedią, a owocem ich związku była córka, którą oboje kochali nad życie. Jaworski, jak sam twierdził, był mężem dobrym i starającym się ze wszelkich sił o rodzinę, a każdy zarobek oddawał do domu, nie przepijając ni grosza. Żona Jaworskiego, zdaniem tegoż, była kłótnicą i awanturną kobietą co często skutkowało scysjami i dochodziło pomiędzy nimi do drobnych rękoczynów, które nie powodowały większych uszkodzeń ciała jego połowicy, bo były czynione taktownie i z należytym szacunkiem dla płci pięknej.
   Sama zaś Jaworska, wedle zeznań sąsiadów, była cichą i posłuszną kobietą. Opiekowała się dzieckiem z widoczną troskliwością i z bojaźnią odnosiła się do swego ukochanego męża. Natomiast rodzina Jaworskiego twierdziła, że jego małżonka była bardzo agresywna i często rzucała w męża ciężkimi przedmiotami, za co dostawała od męża cięgi wojskowym pasem i jak stwierdziła jej teściowa - bardzo słusznie.
   Po kolejnej awanturze Jaworski postanowił, że zostawi żonę w osamotnieniu, a sam odejdzie bezpowrotnie. Zamieszkał u swego kolegi. A jednak ciągle tęsknił do trzyletniej córki, odwiedzał dziecko, planując zabranie małej do siebie jak najdalej od porzuconej żony. Feralnego dnia przyszedł do małżonki z mocnym postanowieniem rozwiązania problemu. Sprawę postawił stanowczo i zażądał oddania dziecka. Jaworska zachowywała się w dziwny sposób. Patrzyła w okno i odpowiadała półgębkiem, co jeszcze bardziej denerwowało jej męża, była nadzwyczajnie spokojna i cicha. Sprawę postawiła jasno. Zaproponowała Jaworskiemu powrót do domu i podjęcie próby pogodzenia się z rodziną, wspólne życie i darowanie sobie wzajemnie wszelkich grzechów. Niestety, nie pomogły prośby i łzy. Jaworski dał małżonce godzinę na spakowanie dziecka i wyszedł z mieszkania, udając się na piwo do restauracji „Secesja”. Tam starał się przemyśleć dogłębnie problem i podjąć jakieś kroki. Po upływie kilkudziesięciu minut powrócił i był, jak twierdził, zdecydowany pozostać w domu z rodziną. Jednak drzwi do mieszkania były zabarykadowane na głucho i nikt nie odpowiadał od wewnątrz.
   Jaworski w przeczuciu nieszczęścia zawołał sąsiadów i wspólnie, przy pomocy siekiery rozbili przeszkodę i weszli do środka. Na kanapie w kałuży krwi leżały dwa ciała. Widok był przerażający. Okrwawiona Jaworska trzymała w objęciach ciało córki, której kuchennym nożem odcięła głowę, a sama zaś dogorywała śmiertelnie poraniona własną ręką. Przybyli na miejsce policjanci i lekarz, stwierdzili zgon oraz zabezpieczyli miejsce domniemanej zbrodni, które to stało się na wiele lat postrachem dla kłócących się małżonków.
   Po dokładnym śledztwie Jaworski wyszedł na wolność i ślad po nim zaginął, a sprawa krwawego finału małżeńskiej kłótni z upływem czasu zamieniła się w przysłowie, często rzucane przez kobiety w stronę swoich niewiernych i kłótliwych mężów.
/za S. Potępa „Z życia półświatka”/


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



poniedziałek, 27 kwietnia 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -