Blog > Komentarze do wpisu

-> Drzewo

A raczej stara, wysłużona belka stanowi główny i w zasadzie jedyny element scenograficzny nowego – starego projektu teatralnego, zrealizowanego przez ponownie bezdomny (któryż to już raz?) nie z własnej winy Teatr Nie Teraz, który przed niemal trzydziestu laty założył i do dziś prowadzi Tomasz Antoni Żak. Podobnie jak jego święty patron, niewierny temu co inni do wierzenia podają, ale wyjątkowo konsekwentnie wierny sobie jako artysta, od zawsze niepokorny i programowo w negacji wobec aktualnych zawirowań i przesileń społeczno – polityczno – religijno – obyczajowych. Wbrew modom i trendom czyni swoją teatralną powinność, nierzadko narażając się na towarzyski i artystyczny ostracyzm, niezrozumienie i odrzucenie przez tak zwane salony. Najlepszym tego dowodem jest piąta już edycja oryginalnego widowiska pasyjnego „Drzewo”, tym razem pokazana w naturalnych wnętrzach Zakładu Karnego w Tarnowie. Przypomnijmy, iż poprzednia realizowana została na dworcu PKP w Mościcach, a scenograficznie oprawiły tamten projekt prace plastyczne wybitnego twórcy Eugeniusza Molskiego z Wiśnicza. To ważne miejsca na teatralnej mapie TNT aliści najważniejsze jest przesłanie, idea samego projektu, bowiem nazwanie tego wydarzenia spektaklem jest jakby odebraniem mu artystycznej tożsamości, to coś więcej… . Tym razem rzecz cała rozegrana została na prawdziwym – ponurym i groźnym więziennym korytarzu, z całym naturalnym w tych warunkach „dobrodziejstwem inwentarza” – odgłosami z cel więźniów i zgoła niecodziennymi rygorami wobec widzów, traktowanych przez uzbrojonych strażników jak osoby udające się, a ściślej konwojowane w zwartej grupie na widzenia z osadzonymi (pozostawianie na portierni dowodów osobistych i telefonów komórkowych, przejście przez bramki do wykrywania metali, imienne wyczytywanie przy wyjściu). Uczestniczyłem w drugim (premiera niedziela – 5 kwiecień), poniedziałkowym spektaklu, na którym byli m.in. Starosta Tarnowski Mieczysław Kras i przewodniczący Rady Miasta Ryszard Żądło, a którzy z niejakim rozbawieniem ale i zdziwieniem akceptowali fakt traktowania ich na równi z innymi zwykłymi widzami przez służby mundurowe ZK, podczas gdy na co dzień witani są zwykle oficjalnie i protokolarnie. Ale dość o tych około teatralnych didaskaliach, najważniejsza jest sztuka. A ta okazała się wyjątkowo spójna jako całość - dobór tekstów i ich adaptacja; konsekwentna w realizacji - oszczędna, wręcz ascetyczna reżyseria;  poprawnie i ekspresyjnie na miarę możliwości zagrana przez kilkunastoosobowy zespół aktorski złożony z młodzieży tarnowskich szkół średnich – szczególne brawa dla chóru. - Świadomie sięgnęliśmy w naszej pracy – uzasadnia swój wybór reżyser „Drzewa” T.A. Żak, do najbardziej fundamentalnego archetypu, jednocześnie kultury łacińskiej i cywilizacji chrześcijańskiej, czyli do Męki Pańskiej. Bo czyż istnieje Mistrz większy nad Zbawiciela? I czy istnieje większe doświadczenie, niż to co przydarzyło się Uczniom Jezusa? Nasza praca koncentrowała się wokół pojęcia „wyrzutów sumienia", bo przecież nasze grzechy zabijają Chrystusa od 2000 lat. Ciągle od nowa. I ciągle jakbyśmy sobie z tego nie zdawali sprawy...

dtnt

Tytułowe „Drzewo” to belka krzyża Męki Pańskiej, przedmiotu – symbolu, wokół którego rozgrywa się akcja spektaklu. I choć „Drzewo” jest nazwane widowiskiem pasyjnym, to przecież pokazuje wydarzenia, które nie mieściły się w scenariuszu tradycyjnego misterium wielkanocnego. Kiedy Jezus umiera, przy krzyżu pozostali tylko najwierniejsi. Co stało się z owymi fałszywymi świadkami, krzywoprzysięzcami wrzaskliwie nawołującymi „Ukrzyżuj go!”? Czy odeszli do domów radzi ze swej roboty? A może obudziły się w nich wyrzuty sumienia, strach, kiedy „rozerwała się zasłona świątyni”, umarli powstali z grobów – o nich to opowiada „Drzewo”.
Widowisko jest jednak także pretekstem do przypomnienia sobie słów: grzech i pokuta. Każdego dnia grzesząc dołączamy do tłumu na placu domu Piłata, do żołnierzy plujących w twarz Skazańca, do oprawców z gwoździami w dłoni. Nie w tym miejscu wszakże kończy się widowisko. Uznanie winy i pokuta wyzwala od ciężkiego brzemienia grzechu i od potępienia.
To nietypowe misterium wielkanocne, będące inscenizacją wydarzeń, które rozegrały się już po męce Jezusa, zawiera prostą wykładnię podstaw wiary katolickiej, o grzechu, pokucie i przebaczeniu, codziennej historii każdego człowieka.  Poetyka spektaklu oraz jasna symbolika teatralnych obrazów pozwala lepiej zrozumieć Pasję przeżywaną i widzianą oczami drugo- i trzecioplanowych bohaterów, z którymi każdy może się utożsamić i postawić się po tej lub przeciwnej stronie belki.

W tym roku tłem dla „Drzewa” są wnętrza tarnowskiego Zakładu Karnego (dokładnie na parterze korytarza II oddziału, w skrzydle B)  - Szukaliśmy właściwej przestrzeni do teatralnych rekolekcji wielkopostnych i znaleźliśmy ją... w Zakładzie Karnym... - mówi Tomasz A. Żak Ten świadomy zabieg inscenizacyjny doskonale współgra z tematyką widowiska. Zarówno od strony plastycznej – mury, długie korytarze, strażnicy, szeregi jednakowych okien i drzwi, kraty…, jak i ze względu na charakter tego miejsca, świadomość obecności w tych ścianach ludzi odbywających swą karę, za grzechy drobne i bardzo ciężkie.
Autorem scenariusza i reżyserem widowiska jest Tomasz A. Żak, dyrektor Teatru Nie Teraz. Wraz ze swymi aktorami (Ewa Kara, Magdalena Zbylut, Szymon Seremet) prowadził on przez kilka tygodni zajęcia warsztatowe z młodzieżą. Chór przygotował Piotr Pociask, nauczyciel Liceum Muzycznego, za koordynację prac plastycznych odpowiada Piotr Burdzyński, pedagog z Zespołu Szkół Plastycznych. Projekt administrowała Karolina Łabno.
- Projekt „Drzewo" miał być dla młodych aktorów również a może przede wszystkim przeżyciem mistycznym i etycznym, budowany jest w kontakcie emocjonalnym z uczestnikami, z wykorzystaniem ożywionej plastyki oraz muzyki, oparty na technice dramy - mówi Szymon Seremet, aktor Teatru Nie Teraz.
A do jego realizacji zaproszono młodzież tarnowskich szkół średnich. Oto ich nazwiska: Gabriela Grochola, Joanna Grochola, Katarzyna Klimek, Ewa Radlińska, Klaudia Szot, Ewelina Świąder, Jakub Niewiadomski z Zespołu Szkół Plastycznych, Dominika Kos z Zespołu Szkół Muzycznych oraz Arkadiusz Bulanda, Jakub Margosiak, Igor Sumara (I LO), Paweł Sysło (III LO), Anna Sysło (Gimnazjum nr 6) i chórzyści: Zuzanna Ogorzelec, Nikodem Chaim, Paweł Ogorzelec.

Widowisko w takim kształcie, jaki założyli organizatorzy, mogło być zrealizowane dzięki współpracy z Zakładem Karnym w Tarnowie. Wydatną pomoc okazał pan pułkownik Jan Sudia (dyrektor Zakł. Karnego w Tarnowie) oraz pan Janusz Tomaszek (wychowawca w tarnowskim więzieniu). Spektakl będzie dwukrotnie prezentowany więźniom tarnowskiego Zakładu Karnego na pokazach zamkniętych. Mocnym przeżyciem dla widzów z zewnątrz jest fakt, iż  korytarz na którym grane jest przedstawienie to integralna część więzienia z celami, w których mieszkają skazani. W trakcie trwania przedstawienia, widzowie i skazani będą mogli oglądać je wspólnie. - Wystarczy, że skazani otworzą drzwi - podkreśla płk Jan Sudia, dyrektor więzienia. - W tej części przebywają więźniowie odbywający końcówki kar i skazani na łagodne wyroki - dodaje dyrektor.

Tomasz Żak przyznaje, że więzienna sceneria spektaklu może wydawać się spektakularnym zabiegiem, ale ma też głębszy sens. - Nasze widowisko dotyka bowiem sprawiedliwości w wymiarze kary, która jest nieuchronna, ale daje też szansę na zbawienie. W zakratowanym więzieniu widać chyba najlepiej te zależności i relacje... Wszyscy, którzy dotknęli „Drzewa” zgodnie przyznają, iż tej miary wydarzenia artystycznego nie było dotąd za murami tarnowskiego zakładu penitencjarnego. Jan Sudia, dyrektor ZK przy Konarskiego, także dostrzega trafność wyboru miejsca (tego swoistego czyśćca dla skazanych za przestępstwa) na takie właśnie teatralne rekolekcje. - Od kilku lat polskie więzienia otwierają się na powiew wolności. Także tarnowski zakład współpracuje z ludźmi sztuki, artystami, którzy mają swój udział w resocjalizacji skazanych. Wystawiany u nas spektakl wielkopostny mieć będzie obustronnie prewencyjne oddziaływanie - na osadzonych i zaproszonych widzów z zewnątrz – mówi z głębokim przekonaniem. I zapewnia, że wszystkie osoby uczestniczące w artystycznym wydarzeniu za murami więzienia, mogą czuć się bezpieczne….

Najnowsza premiera Teatru Nie Teraz opowiadająca historię ludzi, którzy zabili Boga  znakomicie wpisuje się w wielkotygodniowy klimat pasyjnych medytacji. Zaczynając się w   miejscu, w którym klasyczne misterium Wielkanocne zwykło się kończyć przypomina nam niewygodną  prawdę, iż grzesząc zabijamy Go codziennie… . To też opowieść o wyrzutach sumienia, winie, karze i odkupieniu, które są istotą śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa.
I za przypomnienie tych fundamentalnych prawd aktorskiej trupie Tomasza Antoniego Żaka należą się słowa najwyższego uznania. Szkoda, ze tylko oni w naszym galicyjskim miasteczku o tym pamiętali… .


Ryszard Zaprzałka
PS. Przygotowując powyższy tekst korzystałem m.in. z materiałów TNT oraz portalu inTARnet.pl



czwartek, 09 kwietnia 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> Tarnów ma budżet na 2013 rok

    Teatr za tak małe pieniądze to jest parodia teatru - Ewelina Pietrowiak.  Zdecydowali o tym radni podczas sesji 20 grudnia. Za budżetem zagłoso

  • -> Pytania o sens

    Do repertuaru Teatru im. L. Solskiego w Tarnowie końcem października dołączyło nowe przedstawienie – „Piosenki o wierze i poświęceniu” Przemys

  • -> „Brzydal"

    Teatr im. L. Solskiego w Tarnowie zaprosił w sobotę 30 listopada 2012 o godz. 18.00 na kolejną premierę (studencką) w 59 sezonie artystycznym. Tym razem na Małe



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -