Blog > Komentarze do wpisu

-> Bandyta o twarzy dziecka

Pitaval Tarnowski nr 4 Jerzego Reutera

   Pani Rybacka, matka ujętego na gorącym uczynku mordercy nigdy nie przypuszczała, że jej syn jest zwyrodniałym zbrodniarzem. Był zawsze uprzejmy, uczynny i chodził regularnie do kościoła. Żył w zgodzie z sąsiadami. Jego pasją było majsterkowanie na strychu, gdzie urządził sobie mały warsztat. Przy tym był młody i bardzo ładny – jak twierdzili wszyscy znajomi. Uczył się dobrze i wcześnie chodził spać. A jednak...
   Franciszek Rybacki zaatakował w samo południe. Wszedł do domu bogatego kupca Rubina przy ulicy Pocztowej i silnym ciosem w głowę obezwładnił służącą B. Decównę. Następnie torturował biedną kobietę, kalecząc jej ciało nożem, a gdy ta nie chciała wydać kryjówki z pieniędzmi obciął jej palec. Był przy tym bardzo uprzejmy i co chwilę wypowiadał grzeczne słowa typu; „proszę”, „przepraszam” i „dziękuję”.
   Na krzyk maltretowanej kobiety nadbiegł 14 - sto letni syn Rubina i wszczął głośny alarm. Bandyta uciszył dziecko ciosem w głowę i widząc beznadziejność sytuacji zbiegł z domu kupca w stronę Mickiewicza. Decówna nie straciła przytomności i zakrwawiona wybiegła z krzykiem na ulicę. Na alarm służącej nadbiegli dwaj policjanci i puścili się w pogoń za złoczyńcą, wrzeszcząc na cały głos „łapać!”. Gdy dzielni stróże prawa zwątpili w skuteczność pościgu z pomocą przyszedł rządca z Łowczówka, stojący przy swojej furmance obok siedziby „Sokoła”. Widząc nabiegającego zbira bohaterski rolnik zdzielił go w głowę blaszaną bańką na mleko i powalił na trotuar. Zanim policjanci dobiegli i zakuli w kajdanki Rybackiego, ten podniósł się jeszcze i wbił w brzuch rządcy ostry sztylet, pozbawiając go tym samym życia. Po uderzeniu bańką ścigany Rybacki nie miał siły uciekać, więc oddał się w ręce gorliwych stróżów prawa. Przy złapanym bandycie policjanci znaleźli jeszcze toporek wojskowy i siekierę. W pierwszych zeznaniach twierdził, że dopuścił się napadu z braku innego zajęcia. Zeznania spisano, a palec Decównej zabezpieczono w spirytusie.
   Franciszek Rybacki był młodym 22 – letnim mężczyzną o dziecinnej, pełnej urody fizjonomii. Nigdy nie notowany na policji, ani karany sądownie, mieszkał z matką w małym domku przy ulicy Skargi i nikt z sąsiadów nie powiedziałby o nim złego słowa. Nasuwało to podejrzenia o działalność w większej grupie. Dopiero przeprowadzona rewizja pokazała prawdziwe oblicze tego przystojnego i groźnego młodzieńca. W gołębniku i na strychu policjanci znaleźli ukryte granaty wojskowe i kilka sztuk broni palnej z amunicją. Rybacki przyznał się, że formował bandę podobnych do siebie przestępców. Mieli zamiar dokonać serii napadów w podtarnowskich wsiach na bogatych gospodarzy i kościelne plebanie, a jak się uda, to rozszerzyć działalność na sąsiednie województwa. Na szczęście przy opisywanym napadzie nie użył swojego palnego arsenału.
   Przez wiele dni, po ujęciu Rybackiego, zaciekawieni tarnowscy obywatele przychodzili pod budynek „Sokoła” – dzisiejszy teatr - oglądać plamy krwi na chodniku.

Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)


wtorek, 21 kwietnia 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -