Blog > Komentarze do wpisu

-> Purim w Tarnowie

Aż siedemdziesiąt lat musiało upłynąć aby ponownie mogło odbyć się w naszym galicyjskim miasteczku jedno z najradośniejszych świąt żydowskich – Purim. Dobrą legitymacją do tego jest fakt, iż przed drugą wojną mieszkało tutaj 25 tysięcy żydowskich mieszkańców Tarnowa, a więc blisko połowa ludności miasta, wśród których było bardzo wielu wybitnych przedsiębiorców, polityków i ludzi kultury. I oto teraz, 9 marca w poniedziałek, w miejscu gdzie do 1939 roku stała tarnowska Synagoga Stara spalona i zburzona przez Hitlerowców, i po której pozostała jedynie jej centralna część – bima (z tej okazji symbolicznie wyznaczono dawne granice świątyni), odbyło się modlitewne spotkanie Polaków i Żydów upamiętniające ocalenie naszych starszych braci w wierze przed zagładą w perskiej niewoli. Na tę niezwykłą okoliczność przyjechali do Tarnowa żydowscy studenci ze Stanów Zjednoczonych oraz dwóch rabinów, bez obecności których uroczystość straciłaby swój religijny charakter. I tak przy zapadającym zmroku, w obecności licznie zebranych tarnowian przez ponad godzinę publicznie odczytywano pobożne wersety Księgi Estery. Gdy w  trakcie tego obrzędu padało imię perskiego dostojnika Hamana, w tej symbolicznie odtworzonej Synagodze rozlegało się postukiwanie grzechotek i tupot nóg. Wielu uczestników tego religijnego zgromadzenia miało obowiązujące Żydów w takich sytuacjach nakrycia głowy. Ta namiastka tego żydowskiego karnawału była możliwa w Tarnowie dzięki inicjatywie międzynarodowej organizacji Chabad Lubawicz, Funduszu Michaela H. Traisona dla Polski, władz miasta i Komitetu Opieki nad Zabytkami Kultury Żydowskiej, a także Muzeum Galicja w Krakowie. Dzięki nim Tarnów stał się obok Warszawy (tam podobne uroczystości odbyły się dzień wcześniej), najważniejszym miejscem tegorocznego świętowania purimowego w Polsce. Purim upamiętnia wydarzenia z 365 roku p.n.e. Haman, pierwszy doradca króla Persji, wyjednał u władcy zgodę na wymordowanie wszystkich Żydów w Persji. Interwencja królewskiej małżonki Estery sprawiła jednak, że to Haman przypłacił życiem swój zbrodniczy plan, a Żydzi przetrwali. Podczas Purim zakazany jest jakikolwiek post. Wieczór to pora świątecznego posiłku, podczas którego nadużywanie alkoholu traktowane jest niemal jak religijny obowiązek… .

Purim, znaczy tyle co los lub przeznaczenie. Święto to obchodzone jest przez Żydów w miesiącu adar, który wypada wedle kalendarza gregoriańskiego na przełomie lutego i marca. Jest radosnym wydarzeniem, stanowiącym manifestację narodowych uczuć Żydów. Purim upamiętnia wspominany w biblijnej Księdze Estery, epizod z życia na dworze króla perskiego Ahaszwerosza z 365 r p.n. e. , w którym zasadniczą rolę odgrywali Estera, młoda Żydówka oraz jej stryjeczny brat i opiekun Mardocheusz (czyli Mordechaj), związany z królem perskim. Po oddaleniu swej żony, Waszti, król Ahaszwerosz wybrał na swoją żonę właśnie Esterę, nie będąc świadomym jej żydowskiego pochodzenia. W owym czasie wielki wezyr na dworze królewskim, Haman planował zgładzenie Mardocheusza oraz wszystkich Żydów na terenie Persji przy pomocy losowania wyznaczając termin zagłady. Estera udaremniła ten plan swoją interwencją, uzyskując jednocześnie od króla wyrok śmierci na Hamana, jego synów i nieprzyjaciół Żydów. Mardocheusz zaś otrzymuje godność wezyra.
W dniu poprzedzającym purim obowiązuje post, głównym zaś punktem obchodów święta jest odczytywanie w synagodze bądź w miejscu zgromadzenia, Megilat Ester czyli Księgi Estery zapisanej na pergaminowym zwoju. Za każdym razem gdy czytający wymawia imię Hamana, zgromadzeni podnoszą wrzawę zagłuszając je tupanie, gwizdami bądź specjalnymi kołatkami i grzechotkami zwanymi z jidysz grager. Imiona dziesięciu synów Hamana zgładzonych w akcie zemsty wymawiać należy jednym tchem aby pokazać, że wszyscy zostali straceni równocześnie. Podczas purim zakazany jest jakikolwiek post i publiczna żałoba. Po południu bądź wczesnym wieczorem spożywany jest świąteczny posiłek, podczas którego nadużywanie alkoholu traktowane jest niemal jak religijny obowiązek, podaje się także trójkątne ciastka zwane „uszami Hamana”. Zwyczaj nakazuje rozdzielanie jałmużny ubogim i wzajemne wymienianie prezentów pomiędzy przyjaciółmi. Urządza się także żartobliwe przedstawienia zwane purimszpilami.

 

Purim nie jest świętem starym i nie należy do świąt najważniejszych albowiem nie jest wzmiankowane w Torze tylko w tzw. Pismach. Wiadomo, że w połowie drugiego wieku znano już tzw. „dzień Mordechaja” natomiast ostateczny kształt święto uzyskało w okresie rozwoju Talmudu, tj. w II wieku naszej ery.

To wydarzenie ma dla Żydów wyjątkowe znaczenie. Tarnów był przed Holocaustem domem tysięcy Żydów. Pierwsze, po 70-letniej przerwie, obchody Purimu w Tarnowie symbolizują ogromną radość, jaka nam towarzyszy podczas obchodów tego święta – powiedział rabin Szalom Ber Stambler, dyrektor polskiej placówki Chabadu.
Purim w tradycji jest wyrazem ufności w niezniszczalność narodu żydowskiego. To bardzo ważne, że po wielu latach święto to możemy ponownie obchodzić w Tarnowie, w którym społeczność żydowska przed II wojną światową stanowiła niemal połowę mieszkańców i mimo ogromu zbrodni w nią wymierzonych, Hamanowi nie udało się wymazać jej obecności. Przetrwała w zabytkach materialnych, tradycji, zasługach, a przede wszystkim w naszej pamięci – uzupełnił Ryszard Ścigała, Prezydent Miasta Tarnowa.

Chabad Lubawicz to religijna wspólnota żydowska, działająca w wielu krajach świata. W Polsce jest obecna od trzech lat. Oprócz krzewienia judaistycznej duchowości, Chabad poświęca dużo energii także na działalność edukacyjną i charytatywną. W Polsce jej celem jest przekazywanie Polakom oraz mieszkającym tu Żydom wiedzy na temat judaizmu oraz kultury i tradycji żydowskiej. Nazwa organizacji pochodzi od chasydzkiego nurtu judaizmu, utworzonego pod koniec XVIII wieku w miejscowości Lubawicz (miasteczka położonego niedaleko Smoleńska, obecnie na terenie Białorusi) przez Szneura Zalmana Baruchowicza z Ladów (1745-1812). W swojej historii miał 7 głównych rabinów, wywodzących się z jednej dynastii. Chabad Lubawicz uznawany jest za najszybciej rozwijającą się grupę chasydzką. Jest obecnie organizacją żydowską o największym zasięgu na całym świecie. Już ponad 4000 emisariuszy Chabadu działa w 3300 instytucjach w ponad 70 krajach świata. Siedziba główna Chabad Lubawicz mieści się w Nowym Jorku.

Na koniec prezentujemy kilka opinii naszych internautów:
- Na kryzys, zwolnienia, podnoszenie cen, podatków i opłat najlepsze są igrzyska choćby w wykonaniu Żydów. Kiedy zaczniemy dbać i szanować własne tradycje a nie zgadzać się by dla ćmienia i tak zaćmionych (choćby wyborcy PO) godzić się na bandyckie wybryki pseudo wycieczek z Izraela. Kraków już ma dość.

- Mylicie drodzy moi problemy. Mnie zupełnie nie przeszkadza taka impreza i to że robią ją sobie Żydzi a nawet ze pomaga prezydent miasta dbający o dobre relacje z turystami z Izraela. Niech sobie robią co roku coś pod Bimą i potem dobrze o Tarnowie mówią, dobrze go wspominają. To jest super moim zdaniem. Co innego angażowanie się katolików w takie święta i chrześcijańskich dzieci z „etnicznych klas" Jeszcze większym problemem jest to, co dzieje się z młodzieżą z Izraela zwożoną do Polski tysiącami, aby mogła się zapoznać z krajem zagłady ich przodków. Oni nie przyjeżdżają tu poznawać Polski, a tylko miejsca związane z ich przodkami wyrwanymi z kontekstu ich życia w naszym kraju. Będąc tu są absolutnie odseparowani od polskiej młodzieży i polskiej kultury. My mamy poznawać żydowskie tradycje i kulturę i czynimy to nawet ochoczo a oni nawet jak są u nas nie wykazują cienia zainteresowania i przyjeżdżają tylko umocnić stereotypy wpajane im przez rodziców i nauczycieli w Izraelu. Bandyckie wybryki w autobusach i hotelach są skrzętnie ukrywane w polskich mediach. Dlaczego ? W imię jakiejś mitycznej, jednostronnej tolerancji?

- Gorąco popieram. Może wreszcie nieco kasy od turystów/ pielgrzymów z Izraela i innych państw wpłynie do Tarnowa (patrz inne miejsca święte: Rzym, Kraków, Wadowice...). A biskup tarnowski to jeszcze, jak się niektórym wydaje, nie jest I sekretarz KM PZPR, żeby wydawał zgodę, więc nie mieszajmy go w to.

- To skandal urządzać w tak odrażającym miejscu jakiekolwiek imprezy. Szalety miejskie na terenie dawnej Synagogi, odrapane kamienice, krzywe chodniki pełne psich ekskrementów wyliniałe trawniki to nie jest odpowiedni anturaż dla takich uroczystości. Dziwi mnie w ogóle dlaczego Żydzi nie protestują na tak widomy znak bezczeszczenia pewnym sensie tego miejsca. Takie miejsce w centrum miasta powinno być oczkiem w głowie władz a od lat popada w ruinę. Znalazły się podejrzewam niemałe pieniądze na bulwary nad śmierdzącym Wątokiem, znalazły się również na wsadzane bez opamiętania czy trzeba czy nie kostki brukowe (na przykład na ścieżkach rowerowych, gdzie lepszy i tańszy byłby beton). Piszę na ten temat po raz kolejny, i zdaje sobie sprawę że na daremno, ale póki żyję nie odpuszczę.

oprac. Ryszard Zaprzałka

foto by Paweł Topolski


czwartek, 12 marca 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -