Blog > Komentarze do wpisu

-> Jurata Bogna Serafińska rozmawia z Jerzym Napieraczem o pozycji KOTA i KANGURA w exlibrisie

Witamy na naszych internetowych łamach kolejnego autora, cenioną poetkę, pisarkę i publicystkę Juratę Bognę Serafińską (http://serafinska.w.interia.pl), członka Związku Literatów Polskich. To właśnie opublikowany całkiem niedawno na naszych łamach jej wywiad z naszym autorem, znanym tarnowskim prozaikiem Jerzym Reuterem oraz recenzja jego najnowszej książki sprawiły, iż postanowiliśmy nawiązać z panią Juratą stałą współpracę. A ona sama: „pisze wiersze, opowiadania, powieści, eseje, felietony publicystyczne oraz bajki dla dzieci, przeprowadza wywiady. Jest członkiem Związku Literatów Polskich i Stowarzyszenia Autorów Polskich, stałym współpracownikiem Redakcji Portalu ZLP „Literaci eu", a także sekretarzem redakcji „Literatura Współczesna", redaktorem Działu „Australia z oddali" w „Przeglądzie Australijskim" i redaktorem Działu Wywiady w polonijnym Portalu „Polonialife" Jej utwory są drukowane na łamach wielu pism i portali (polskich i polonijnych w USA, Kanadzie, Anglii i Australii) w tym m.in.: "Akant", "Ciechanowskie Zeszyty Literackie", "Gazeta Autorów", "Gazeta Kulturalna", "Gazeta DSP", "Gwiazda Polarna", "Internetowa Republika Bemowo", "Kot", "Kocie Sprawy", "Kwartalnik Wrzesiński", "Lamelli", Portal ZLP "Literaci. eu", "Literatura Współczesna", "Miasto Literatów", "Migotania Przejaśnienia", "Poezja dzisiaj", "Polonialife", "Polish News", "PKP Zin", "Plotkies", "Przegląd Australijski", "Radostowa", "Sekrety Żaru", "Solecki Peryskop", "Świat Inflant", "Wojska Lądowe", "Własnym Głosem", "Wolne Media", "Zielone Brygady"; oraz w wielu Antologiach, albumach. katalogach i Almanachach mi in. w XXXV Almanachu Krakowskiego Oddziału ZLP (07).” Dotąd wydała (m.in.): tomiki poetyckie (nakł. własnym 2005) - "Królowa nocy", "Pełnia lata, "Aż znajdę", książki dla dzieci - "Poemat o don Dogu i pięknej Kotce" (Inst. W. "Świadectwo" Bydgoszcz 2006), "Uczony Kot i psia parada" ("DSP" Book Publishing USA 2007), tom prozy "Głód" - ("Komo-Graf" 2006), powieść "Orbita światła" (DSP Book Publishing USA.2007). A naszą współpracę rozpoczynamy drukiem interesującego wywiadu przeprowadzonego przez Juratę Bognę Serafińską ze znanym szeroko tarnowskim twórcą exlibrisów Jerzym Napieraczem.

ns

Jerzy Napieracz – malarz, grafik, twórca plakatów, ekslibrisów, kolaży, ilustracji, laureat trzydziestu nagród i dwudziestu wyróżnień, długoletni główny plastyk miasta Krakowa.

1. Cieszę się, że mam przyjemność przeprowadzać z Panem kolejny wywiad. „Przegląd Australijski” opublikował wcześniejszy wywiad z Panem w grudniu ubiegłego roku. Od tamtego czasu powstało wiele nowych Pana prac – między innymi exlibris z kangurem i wiele exlibrisów z motywem kota. Przypuszczam, że nie ma Pan z domu kangura – ale może kota? Jeśli tak – to jak się nazywa, jak wygląda, co jada, jaki ma charakter i gdzie sypia?
Nie mam własnego kangura ani kota, ale przychodzą bezpańskie koty, a dawniej to i cudze na krótkie pobyty, co kilkakrotnie zaowocowało sympatycznymi odwiedzinami w pracowni ich właścicielek. Wystarczy może to, że „mam kota” na punkcie ptaków:
a) mieszkało kilka różnych gatunków – wolno bez klatek (ale się działo! W pracowni o wysokości 5 m!)
b) mam zbiór ok. 1.000 ptaków ceramicznych z całego świata
c) zbiór pocztówek z motywem ptasim ok. 400
d) w zimie 30 sikorek, 25 gawronów, 3 dzięcioły i garść wróbli
e) dziesiątki prac z motywem skrzydlatych braci.


2. Czy spotkał Pan osobiście kangura (kangury)?
Do tej pory nie spotkałem, ale jak będę w Australii to jako rowerzysta będę mógł nawiązać z nimi przyjaźniany kontakt.
Słyszałem, że kangury potrafią boksować. Podpierają się potężnymi ogonkami i wprawiają w ruch pięści. Potrafią zadawać ciosy. Zastanawiam się czy robią to już w torbie matki – jeśli są dwa. Urokliwa sprawa to noszenie dziecka w torbie. Podobno dziecko przebywające stale blisko matki jest spokojniejsze i ma pogodne usposobienie. Kangury mają takie pogodne wyrazy pyszczków…

3. Znalazłam w Internecie informacje, że jest Pan twórcą ponad dwustu plakatów, pięciuset ekslibrisów, osiemdziesięciu obrazów?
Te dane nie ja podawałem, wyliczanie byłoby trudne, bo działałem w przeróżnych dziedzinach; plakatów chyba trochę mniej, ale już ponad 600 exlibrisów, znacznie więcej obrazów i setki ilustracji w różnych tomikach oraz tysiące fotogramów – slajdów.

4. A jeśli chodzi o same ekslibrisy, w ilu przypadkach odnajdziemy na nich koty i kangury?
Koty „mieszkają” w szesnastu exlibrisach, kangur jest na razie tylko jeden w exlibrisie Lidii Mikołajewskiej. Jest takie zwyczajowe powiedzonko: ze ktoś ma kota na punkcie czegoś – wobec tego można mieć też kota na punkcie kota lub kangura.

5. Kangur na exlibrisie trzyma maszynopis, a w kieszeni ma zestaw długopisów. Poza tym widzimy kwiaty i wielki złożony arkusz. Od razu widać, że to exlibris dziennikarki będącej jednocześnie Redaktorem Naczelnym. Symbole chyba nie zawsze są tak jednoznaczne?
W moich znakach są dwa nurty obrazowania.
a) czytelny zestaw symboliki
b) upamiętnienie wydarzenia, marzenia, adresata exlibris, często zaszyfrowane tylko dla niego.


6. Koty na exlibrisach są różne. W tomiku poezji Renaty Fiałkowskiej widzimy dumnego kota, patrzącego odważnie przed siebie, siedzącego na dużym tomie (prawdopodobnie poezji). Pod spodem maska teatralna i gęsie pióro. Obraz jest czytelny – Renata Fiałkowska to poetka, aktorka, prezes krakowskiego Klubu Przyjaciół Kota „Filemon”. Czy są tu zakodowane jeszcze jakieś informacje?
W exlibrisie Renaty Fiałkowskiej z 2001 roku kot góruje nad symbolami aktorstwa i poezji. Jest też maleństwo kocie zagubione w pejzażu znaku M. Skaryszewskiej, czy kontrastowo inna potężna pantera – sfinks w exlibrisie J. Karkoszki z roku 2006. Najnowszy znak z tego roku to grafika dla śpiewającej aktorki Niny Repetowskiej nie rozstającej się ze swym ukochanym kotem ani na krok.


7.  W moim exlibrisie tez umieścił Pan kota. Tylko mój kotek jest skromniejszy. Siedzi odwrócony do widza tyłem. Widać jego wyraźny zarys na tle rękawiczki, która na palcu ma sygnet ze stalówką. Za rękawiczką widnieje otwarta książka. Grzbiet książki przebiega w jednej linii z grzbietem kota. Jestem pisarką i poetką, kocham koty, należę do klubu „Filemon”. Co jeszcze wyczyta znawca exlibrisów?
Kochana poetko – kwiaty! To symbol kobiecości, delikatności i urody życia. Jest ich jedenaście jak w szczęśliwym bukiecie, oraz spójność napisu z ilustracją. Przez ukwieconą rękawiczkę z pierścionkiem pisarki zaistniał prześwit – sylwetka kota zapatrzonego w książkę.

8. Szukałam choćby zarysu naszego mruczącego przyjaciela w Pana własnym exlibrisie. Bez skutku. Nie ma. A może był tylko się schował?
Ten symbol np. w exlibrisach dedykowanych przez przyjaciół grafików dla mnie dziwnie zamienił się w kociaka!

9. Wizerunek kota przodem. Tyłem… Czy ktoś dostał w prezencie exlibris z kocim profilem? Co wynika z tych różnic postawy? Jakie przesłanie?
Oczywiście, że tak. Jest to portret Anny Żulińskiej wspólny z dominującym portretem czarnego „Miau-Miau”. A jak kot jest umieszczony to głównie sprawa kompozycji, która ma pomóc w ewentualnym fałszywym rozszyfrowaniu roli kota u adresata.


10. Czy kot w exlibrisie danej osoby oznacza, ze osoba ta kocha te zwierzaki czy też jest raczej wyrazem cech jej charakteru?
I to i to.

11. Odmienny od innych – bardzo monumentalny kot jest na exlibrisie Klubu „Filemon”?
Jasne, ze musiał powstać znak dla Klubu Przyjaciół Kota „Filemon”. To dowcipny pomnik Kota (wegetarianina) podpierany przez myszy.

12. Ma Pan olbrzymi dorobek, który był dotychczas prezentowany w Polsce i na świecie na 650 wystawach, z czego 58 to były wystawy indywidualne. Czy któraś z wystaw była poświęcona kotom?
Brałem trzykrotnie udział w wystawach o tej tematyce. A jeden z dużych obrazów „kocich” był dekoracją na wieczorze poezji w Kabarecie „Camelot” oraz Śródmiejskim Ośrodku Kultury w Krakowie. (u jednego z Krakowian mam skromna wystawkę- kolekcję).

13. Czy któregoś z kotów w Pana pracach można nazwać kotem laureatem?
To trudne pytanie, nie wiem jak kot to przyjmie – ale może exlibris z „Kotem Filemonem” wspólnie z A. Wabika.


14. Słyszałam, że zajmuje się pan również fotografią? Czy mógłby Pan przysłać kilka swoich zdjęć kotów specjalnie dla potrzeb tego wywiadu?
Koty trafiały się na slajdach: n.p. niesamowicie wielobarwne dumne kocury w Koloseum Rzymskim, czy kotka  „Aktorka”, która przybiegła do pozowania w Chorwacji tracąc miskę strawy na rzecz czyhającego kota „niczyjego”, czy smuga po uciekinierze na tle bułgarskich winogron – mój Zenit przy spuście migawki był jak wystrzał. Nie mam odbitek. Przesyłam fotkę z ulubieńcem mojej żony: to ten obok mnie czyli mój obraz w obecnej kuchni w Tarnowie.

15. Przypuszczam, że woli Pan koty rysować niż fotografować?
Przyglądanie się igraszkom młodych kociąt, to cudowny lek na stresy i pokusa na osobny cykl rysunków.

16. Jak powstają exlibrisy?
Exlibrisy można tworzyć w jednej z czterech technik. Są to linoryty, drzeworyty, druk laserem i cynkografia. Wszystkie kocie exlibrisy były cięte w linoleum. Teraz uczestniczą w wystawach międzynarodowych i dumnie patrzą z kart katalogów.

17. Na zakończenie – pytanie osobiste – Jakie są Pana plany na najbliższą przyszłość – artystyczne i prywatne?
Plany są ogromne; ale rzeczywistość zdrowotna i finansowa okrutnie je koryguje. Najbliżej to Międzynarodowe Konkursy Exlibrisowe – i moja wystawa indywidualna w tematyce poezji J. Słowackiego w Tarnowie z okazji 70-lecia MBP. Droga J.S. czekam na podpowiedź jak tam przemycić kota.


Myślę, że przemyci Pan kota bez trudu, bowiem Juliusz Słowacki napisał kilka zdań o Kocie w swoim dziele „Genezis z ducha”.- „Kot ofiarowawszy Panu tę jedną drobnostkę, panem jest pustyń – tygrysem...”
Życzę więc Panu następnych sukcesów na Wystawach i dziękuję bardzo za rozmowę.

Warszawa/Tarnów luty 2008.
Rozmowę przeprowadziła Jurata Bogna Serafińska

Tekst był opublikowany w Przeglądzie Australijskim



poniedziałek, 02 marca 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P

  • -> Cztery kobiety - cztery nie - pokoje...

    Zupełnie wyjątkowy charakter miał ostatni w tym roku wernisaż w Galerii Miejskiej BWA, zlokalizowanej pod znanym wszystkim miłośnikom sztuki adresem czyli dworc

  • -> Najstarsze istniejące...

    Tarnów ma najstarsze w Polsce muzeum diecezjalne. Placówkę założył w 1888 r. ks. Józef Bąba. W ten sposób uratował wiele bezcennych dzieł. Muzeum mieści się prz



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -