Blog > Komentarze do wpisu

-> „Żyć na wypale”

Taki tytuł nosi najnowsza ekspozycja prezentowana w salach wystawowych Tarnowskiego Centrum Kultury. Składa się na nią 50 czarno – białych zdjęć reportażowych wykonanych w ubiegłym roku przez prawdziwego mistrza w swoim fachu – Tadeusza Koniarza, znakomitego fotoreportera i filmowca, szefa amatorskiego Klubu Filmowego „Szwenk”, matecznika polskiej szkoły kina niezależnego i współtwórcy międzynarodowych festiwali filmowych „Dozwolone do lat 21”. To z jego filmowej „stajni” mającej od początku swoją siedzibę w Pałacu Młodzieży wyszło wielu znakomitych dziś twórców filmowych i telewizyjnych. To właśnie te rozliczne poza artystyczne zajęcia sprawiają, iż tak rzadko możemy obcować i podziwiać jego fotograficzny kunszt. Stad zapewne takie zainteresowanie najnowszą wystawą prac fotograficznych Tadeusza Koniarza, ułożonych w fotograficzną balladą o ciemnej stronie Bieszczad, z całą jej romantyką i surowym pięknem. Jej wernisaż odbył się w środę 4 marca i zgromadził całkiem spore grono przyjaciół autora i fanów dobrej sztuki. Ta oryginalna, wysmakowana ekspozycja przedstawia unikalną pracę i życie codzienne braci Janusza i Wiesława Kuczków z Tarnowa żyjących „na wypale” węgla drzewnego w Bieszczadach tuż przy granicy Polski z Ukrainą. Zdjęcia zostały wykonane w 2008 roku z zamiarem utrwalenia w klasycznym obrazie fotograficznym klimatu miejsca i emocji ludzi w nim żyjących. Tadeusz Koniarz po mistrzowsku uchwycił „na gorąco” życie i ciężką pracę bieszczadzkich smolarzy, ludzi wykonujących unikalny zawód, żyjących z własnego wyboru w ekstremalnych warunkach. To utrwalenie w fotograficznym kadrze świata, który odchodzi i którego tak naprawdę już nie ma… . Wystawę dodatkowo uświetniła 11 minutowa projekcja interesującego filmu w reżyserii Jacka Szweda i Tadeusza Koniarza pt. "Świat według Michała", którego bohaterem jest bieszczadzki wypalacz samotnik. Ta wystawa to także mój powrót w Bieszczady, gdzie przed laty przypadkiem odkryłem ludzi na wypale… .


„Życie na wypale” - mówił o swoim najnowszym projekcie jego autor – jest moim powrotem do bohaterów i tematów bieszczadzkich. Na bieszczadzkie wypały węgla drzewnego trafiłem kilka lat temu jako współrealizator filmu dokumentalnego „Świat według Michała” o wypalaczu samotniku. W ubiegłym roku wróciłem w Bieszczady z aparatem fotograficznym w poszukiwaniu Michała. O moim dawnym bohaterze nikt już nie słyszał. Wypalacze żyją „tu i teraz”. W poszukiwaniach Michała, na jednym z wypałów przy granicy ukraińskiej, odnalazłem przypadkiem innych bohaterów swych zdjęć, których fotografowałem jako „dzieci podwórka” dawno temu na początku reporterskiej pracy w tarnowskiej gazecie. Dziś bracia Janusz i Wiesław Kuczkowie z Tarnowa żyją na wypale, zasymilowali się z bieszczadzką przyrodą. Nieufnie traktują turystów z obiektywem. Mnie przyjęli jednak inaczej, pozwalając się zbliżyć i „wejść” w swoje codzienne życie. Obiektyw nie przeszkadzał, kiedy przygotowywali się do kilkudniowego wypału i później niemal rytualnie wykonywali kolejne prace – załadunek balami drewna starego pieca retorty, odpał, czuwanie, rozładunek. Klimat „fizycznej” codzienności bohaterów, bez pozowania, ich swoista oszczędność życia narzuciły i mojej pracy dyscyplinę reporterskiego projektu: klasyczny czarno – biały obraz fotograficzny i co przyszło nieco później, przy przygotowywaniu zdjęć na wystawę, chęć odniesienia do tradycji mistrza Sebastiano Salgado.

  

"Skupiłem się na tym, jak ciężko pracują" - powiedział Tadeusz Koniarz o swojej wystawie „Żyć na wypale” w wywiadzie udzielonym Grzegorzowi Noskowi z Radio ESKA Tarnów.

Tadeusz Koniarz: Jest to typowy, klasyczny reportaż z wypału węgla drzewnego w Bieszczadach. To mój autorski projekt. Kiedyś w 2002 roku kręciliśmy razem z Jackiem Szwedem film o wypalaczu drewna - Michale Skroku. Ponieważ wtedy stałem za kamerą, kręciłem i nie mogłem robić zdjęć, chciałem po latach dokończyć pomysł i zrobić fotografie, właśnie Michałowi - odnaleźć go po latach. Niestety, nie udało się to.  Po tamtym wypale właściwie słuch już zaginął, nic nie pozostało. Odwiedziłem więc kilka innych wypałów w Bieszczadach. I zupełnie nieoczekiwanie, cudem jakimś można powiedzieć, znalazłem wypał na granicy polsko-ukraińskiej. Co ciekawe, ludzie, których tam znalazłem pochodzą z Tarnowa, mieszkali na jednym podwórku przy ulicy Mickiewicza, tam gdzie ja.

  

Grzegorz Nosek: Skąd zainteresowanie akurat taką tematyką?

Ja w ogóle lubię zdjęcia reportażowe. To jest mój ulubiony temat fotografii. Jestem fotoreporterem, robię zdjęcia do gazet, lubię fotografować ludzi. A jako że temat jest ciekawy więc zainteresowałem się tym. Na wernisażu będzie wyświetlany film "Świat według Michała", jest to właśnie obraz o Michale Skroku, wypalaczu węgla drzewnego, zrobiony w 2003 roku. Jeździliśmy razem z Jackiem Szwedem w Bieszczady i przez dwa lata robiliśmy film o wypalaczu. On mieszkał w Kalnicy, w takim baraczku przy wypale. To bardzo ciekawa postać, bo ci ludzie, którzy się tym zajmują, mają zazwyczaj dosyć dziwne życiorysy. On akurat przyjechał w Bieszczady z Mazur. Szukał odosobnienia i tam je odnalazł. Również pracę tam znalazł, ponieważ zazwyczaj ci ludzie nie mają specjalnego wykształcenia i biorą każdą pracę. Ta akurat jest bardzo ciężka fizycznie. W tej chwili nie wiem co się dzieje z bohaterem tego naszego filmu. Zdjęcia na wystawę powstały w lipcu 2008 roku. Przez dwa tygodnie jeździliśmy po wypałach, a na tym konkretnym wypale spędziłem dwa dni.

  

Ile powstało wszystkich zdjęć, z których wybrał Pan te 50 prezentowanych na wystawie?

Zdjęć powstało bardzo dużo, dla reportera jest to również ciężka praca, ponieważ nie jesteśmy przyzwyczajeni do takich warunków. Tam ciągle czuć smród, leci dym, czasami trudno odnaleźć ludzi w tym dymie. Zrobiłem bardzo dużo zdjęć, ale chciałem żeby one stanowiły pewną całość opowiadały o tych ludziach. Skupiłem się w zasadzie na ich pracy. Nie na tym, jak odpoczywają, tylko jak ciężko pracują.

Co jest najtrudniejsze w fotografowaniu pracy, jak pokazać ten wysiłek?

Przede wszystkim trzeba nawiązać kontakt z tymi ludźmi, bo patrzą nieufnie na przybyszów "z zewnątrz". Oni żyją zupełnie w głuszy, w lesie, gdzie w zasadzie nikt ich nie odwiedza. Jedynie raz na jakiś czas dowożą im tam jedzenie, no i drewno do wypału. Natomiast ludzi tam raczej nie spotykają, bo do granicy polsko-ukraińskiej nikt tam nie chodzi. Chyba, że na grzyby czy jagody, ale to też raczej nie, bo to daleko. Dojechać samochodem też jest trudno. Nawiasem mówiąc ja się zgubiłem w lesie. Zupełnie na inny wypał jechałem a na inny trafiłem.
Nie wiedziałem nic o tym wypale. Natomiast cieszę się, że udało się to zrobić. To co się liczy to kontakt z tymi ludźmi. Trzeba ich jakoś namówić, żeby dali się fotografować. Po prostu trzeba z nimi być. Moim szczęściem było może to, że byli to ludzie z Tarnowa, których znałem przed laty, ponieważ na początku swojej pracy reporterskiej robiłem też taki materiał do tarnowskiego tygodnika w 1991 roku, i dotyczyło to również tej rodziny, więc możliwe, że również ich fotografowałem wtedy. To była bardzo liczna tarnowska rodzina.

Czy te fotografie trafią później do jakiegoś albumu, który będzie można nabyć?

Nie wiadomo, natomiast chciałbym poświęcić jeszcze trochę czasu na Bieszczady. Myślę, że to jest taki początek fotografowania w tamtych miejscach. Dzwoniłem ostatnio do tych ludzi, okazuje się, że teraz pracują przy czymś innym - przy wyrywce drewna, co też może być ciekawe. Nie wiem, czy będę akurat ich fotografował, ale chciałbym się tam wybrać.

  

A oto oficjalne dossier Tadeusza Koniarza: urodził się w 1959 r. w Starachowicach, wykształcenie wyższe pedagogiczne, wykonuje zawód fotoreportera i filmowca. Pracę zawodową rozpoczął jako animator kultury; w latach 1983-88 był kierownikiem Dzielnicowego Domu Kultury w Tarnowie-Klikowej. Od 1990 roku pracuje jako fotoreporter - m.in. w „Czasie Krakowskim", Galicyjskim Magazynie Informacyjnym „TEMI", „Gazecie Krakowskiej", „Poznaniaku", Polskiej Agencji Prasowej. Aktualnie współpracuje z Agencją Fotograficzną REPORTER.
Publikuje zdjęcia w ogólnopolskich gazetach codziennych i tygodnikach. Należy do Klubu Fotografii Prasowej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Warszawie.
Od 1987 roku prowadzi Amatorski Klub Filmowy "Szwenk", którego był jednym z głównych założycieli. Klub ten należy do najlepszych w krajowym ruchu kina niezależnego; w 1996 r. za osiągnięcia artystyczne i działalność filmową został nagrodzony Złotym Medalem UNICA Światowej Unii Filmu Amatorskiego, działającej pod auspicjami UNICEF.


Tadeusz Koniarz od 19 lat pracuje z młodzieżą, prowadząc zajęcia w Pracowni Filmowej i Fotografii Cyfrowej Pałacu Młodzieży w Tarnowie. Prace realizowane przez jego wychowanków zdobywają liczne nagrody w konkursach filmowych i fotograficznych dla dzieci i młodzieży w kraju i zagranicą.

W dziedzinie fotografii jego pasją jest fotoreportaż. Od wielu lat fotografuje ważne wydarzenia społeczno-polityczne i kulturalne oraz zdarzenia życia codziennego. Zajmuje się także fotografią architektury, krajobrazu, sportu, portretem. Jego prace zdobyły szereg nagród i wyróżnień w konkursach fotograficznych.
Jest autorem sześciu wystaw fotograficznych:
- To idzie panna S, WOK Tarnów 1994
- Jeszcze jeden krzyż, TCK Tarnów 1995
- Przestrzenie zewnętrzne, MFK Tarnów 1997
- Peryferia, Tarnowski Teatr 1998
- Opus Gloriae - VII Wizyta Jana Pawła II w Polsce, TCK Tarnów 2000, OCK Oświęcim
2000, MOK Kędzierzyn-Koźle 2000;
- Tertinalia, MFK Tarnów 2007
Współautor wystaw m.in.: People and places - Schoten, Trenczyn, Blackburn 2000, Belgijskie reminiscencje TCK 2001, Norwegia w obiektywie MFK 2002.
Tadeusz Koniarz jest współzałożycielem Międzynarodowej Grupy Twórczej Euroregionu Karpackiego, pełnił funkcję wiceprezesa Tarnowskiego Towarzystwa Fotograficznego. W latach 1993-2000 brał udział w konkursach Polskiej Fotografii Prasowej oraz World Press Photo. W działalności filmowej należy do twórców kina niezależnego, jest członkiem Zarządu Federacji Niezależnych Twórców Filmowych w Warszawie. Realizuje autorskie filmy dokumentalne. W latach 2005 i 2006 Tadeusz Koniarz był organizatorem i koordynatorem międzynarodowych warsztatów filmowych w ramach Programu Młodzież z udziałem grup młodych filmowców z 8 krajów europejskich. Współpracuje z Narodową Agencją Programu Młodzież UE.

  

W latach 1997, 2005, 2006 był dyrektorem tarnowskich edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmowego "Dozwolone do 21".
Za działalność kulturalną w dziedzinie filmu i fotografii został nagrodzony statuetką Uskrzydlony przyznaną przez Tarnowską Fundację Kultury. Posiada Srebrną Odznakę Federacji Niezależnych Twórców Filmowych oraz tytuł Zasłużonego Działacza Kultury, otrzymał Brązowy Krzyż Zasługi i Medal Komisji Edukacji Narodowej.


Ryszard Zaprzałka
Podczas pracy korzystałem z materiałów portalu interMAKS oraz stron internetowych TCK.


foto by Maciej Zaprzałka



czwartek, 05 marca 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P

  • -> Cztery kobiety - cztery nie - pokoje...

    Zupełnie wyjątkowy charakter miał ostatni w tym roku wernisaż w Galerii Miejskiej BWA, zlokalizowanej pod znanym wszystkim miłośnikom sztuki adresem czyli dworc

  • -> Najstarsze istniejące...

    Tarnów ma najstarsze w Polsce muzeum diecezjalne. Placówkę założył w 1888 r. ks. Józef Bąba. W ten sposób uratował wiele bezcennych dzieł. Muzeum mieści się prz



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -