Blog > Komentarze do wpisu

-> Na Hawaje w lutym…

Taka niezwykła okazja trafiła się wszystkim szczęśliwcom, którzy wczoraj 10 lutego znaleźli się w Mościckim Centrum Kultury, gdzie jeden jedyny raz o godzinie 18 dano Kwiat Hawaii Paula Abrahama. Tę jedną z „najbardziej egzotycznych i malowniczych operetek świata, łączących w sobie klimat gorących hawajskich rytmów i tropikalnej scenerii ze światem operetkowych intryg i podchodów” brawurowo zaprezentowali artyści z Gliwickiego Teatru Muzycznego. Za jedyne 50 zł można było nie ruszając się z zimowego Tarnowa przenieść się na dwie i pół godziny (z przerwą) do „raju na ziemi” czyli w hawajski tropik, który operetkowo wyreżyserował, nie żyjący już niestety Jacek Chmielnik, znany głównie jako aktor filmowy (grał min. w „Vabank”, „Kingsajz” i „Nad Niemnem”). „Kwiat Hawaii”, którego premiera odbyła się 27 maja 2005 roku, jest zgrabnym połączeniem wzruszającego melodramatu i zabawnej komedii, a wszystko to dzieje się w oszałamiającej swym bogactwem feerii barw: fiolety, błękity, róże, soczyste zielenie we wszystkich odcieniach, żółcie i czerwienie… . To właśnie owa wręcz filmowa scenografia połączona z zawrotnym tempem oraz dobrym aktorstwem stanowią główne atuty tego nieco szalonego spektaklu. Gorąco przyjętego przez licznie zgromadzoną, na równi rozbawioną co wzruszoną, publiczność. To kolejna ciekawa propozycja Mościckiego Centrum Kultury, wyrastającego pod rządami Agnieszki Kawy na niekwestionowanego lidera i kreatora kulturalnych wydarzeń w Tarnowie. Tym cenniejsza, iż skierowana do nieco starszej publiczności, dla której interesujących propozycji kulturalnych jest tyle, co kot napłakał… .


A rzecz cała rozgrywa się na okupowanych przez Amerykanów Hawajach, gdzie zjawiają się księżniczka Laya (subtelnie liryczna Małgorzata Długosz) i książę Lilo – Taro (czarująco zakochany Witold Wrona. Koronacja księżniczki na królową kwiatów ma stać się czymś więcej niż tylko malowniczym rytuałem. Jednak politycznej intrydze Hawajczyków stają na drodze miłosne zakusy Amerykanów: śpiewaka jazzowego Jima Boya (pełen temperamentu, świetnie tańczący Tomasz Białek), kochliwego sekretarza Gubernatora Buffy’ego (ciekawy Michał Musioł – występował już w Tarnowie), kapitana portu Haralda Stone’a, ślicznej i sprytnej Bessie (Wioletta Białek), oraz wielkiej gwiazdy Broadwayu Suzanne Ligot (demoniczna Jolanta Kremer).  Czy w tej „gorącej” sytuacji ponownie rozkwitnie kwiat Hawai, przynosząc Hawajczykom upragnioną wolność?


Oto opinie recenzentów Kwiatu Hawaii:

Nowym spektaklem zrealizowanym w Gliwickim Teatrze Muzycznym jest Kwiat Hawaii Paula Abrahama. Utwór bardzo rzadko goszczący na polskich scenach wyreżyserował Jacek Chmielnik.
Najnowsza propozycja GTM należy do tych z gatunku lekkich, łatwych i przyjemnych. Kwiat Hawaii to jedna z najpopularniejszych operetek Niemca Paula Abrahama, choć bardzo rzadko goszcząca na polskich scenach. W Gliwicach jej wystawienia podjął się Jacek Chmielnik. Widzowie przyzwyczajeni do jego propozycji (duża dynamika i dbałość o plastyczną stronę przedstawienia) na pewno nie będą zawiedzeni. Realizatorzy postanowili pozostać wierni klasycznym rozwiązaniom. Miłośnicy gatunku zachwycą się misternie przygotowaną scenografią oraz niezwykle barwnymi kostiumami. Bez wątpienia to najmocniejsza strona spektaklu. Aktorzy baletu "ducha egzotyki" wyrażają w ciekawej choreografii, łącząc "dzikie" tańce z niemal salonową ogładą. Nie od dziś jednak wiadomo, że tubylcy swój folklor wystawiają wyłącznie na sprzedaż, a w wolnych chwilach bliżej im do jazzowych klubów Nowego Jorku niż plemiennych obyczajów swoich przodków. O tym też przekonują się bohaterowie widowiska.
Spektakl ma swoją dynamikę, aktorzy jednak niepotrzebnie popadają w zbyt dramatyczne tony. Najciekawszą kreację stworzył Tomasz Białek w roli Jima Boya, gwiazdy Broadwayu i ulubieńca pań. Artyście udało się zachować dystans zarówno do granej postaci, jak i do fabuły operetki Abrahama. Tego teatralnego powietrza trochę zabrakło odtwórcom głównych ról.
O Hawajach mówi się na scenie jak o raju na ziemi. Czy wszyscy w takim roztańczonym i barwnym raju chcieliby się znaleźć? - każdy powinien przekonać się indywidualnie. Po premierze wielu widzów opuszczało teatr, byli zdecydowani na "tak" lub "nie".

Marcin Mońka, "Gazeta Wyborcza", 01.06.2005

Morskie muszle, nadmiar egzotycznych kwiatów i owoców, sielskie obrazki nadmorskiego krajobrazu odciskają piętno i nadają ton najnowszej inscenizacji "Kwiatu Hawaii" P. Abrahama.
W licznej obsadzie prym wiodą trzy panie: subtelnie liryczna Małgorzata Długosz jako księżniczka Laya, pełna temperamentu Wioletta Białk w roli Bessie i nieco demoniczna Jolanta Kremer jako Susanne Light, wielka gwiazda Broadwayu. Można było podziwiać nie tylko piękne głosy i śpiew, operetkową swobodę, ale również doskonałe przygotowanie taneczne. Pozostając w gronie pań, należy jeszcze wspomnieć o Katarzynie Wysłusze, kreślącej z pełnym powodzeniem i wdziękiem rolę tancerki Raki. Wiele satysfakcji sprawiły dokonania panów. Witold Wrona czarował jako zakochany książę Lilo-Taro. Pełnym temperamentu Jimem Boy był Tomasz Białek, ujmujący przy tym świetnym dynamicznym tańcem. Równie dużą satysfakcję sprawił widzom Michał Musioł w roli Johna Buffy.
Warto zaznaczyć, że cała obsada pozostawia wrażenie, iż obecność na scenie sprawia jej przyjemność, a perypetie kreowanych przez nią bohaterów szczerze ją bawią. Premierę pod względem muzycznym przygotował i sprawnie prowadził Tomasz Biernacki.

Adam Czopek, "Nasz Dziennik", 31.05.2005

Kwiaty, owoce i palmy, złote piaski i... morskie fale (jak prawdziwe!). Fiolety, błękity, róże, soczyste zielenie we wszystkich odcieniach, żółcie, czerwienie - feeria barw. Chce się wręcz krzyczeć: toż to superkicz, czyli... najradośniejsza ze sztuk.
Przyzwyczaić się do kolorów i zwariowanych pomysłów twórców najnowszej premiery w Gliwickim Teatrze Muzycznym nie jest łatwo. Jeśli jednak poddacie się magii przedstawienia, to zapewniam, że na trzy godziny zapomnicie o wszelkich trudach codzienności, złej pogodzie, brudzie, śmieciach i uwierzycie, że kiedyś świat wokół nas będzie czysty i kolorowy. Przekonacie się, że intrygą można pomagać, a nie szkodzić, słowem rozbawić, a uśmiechem dodawać sił.
Reżyser Jacek Chmielnik sięgnął po rzadko grywaną na polskich scenach operetkę Paula Ábraháma Kwiat Hawaii i dodatkowo ozdobił ją przebojami z innych dzieł Ábraháma. Gdyby zgłębić treść libretta, należałoby się oburzyć. Jest to bowiem historia zaniku patriotyzmu, zdrady narodowej, przewagi mamony nad wszelkimi sprawami dycha... (...) Nie wolno jednak (...) traktować słów płynących ze sceny nazbyt serio, bo wówczas, zamiast bawić się znakomitą muzyką, żartobliwą choreografią, rajską atmosferą, ze spektaklu na spektakl coraz lepszym poczuciem humoru reżysera, stworzymy sobie sami zły kabaret polityczny, bez sensu dopisując treści, których tam po prostu nie ma.
Chwalę Jacka Chmielnika za sympatyczny dystans do ramot, które odkurza dla współczesnej widowni. Nie ma w tym złośliwości i drwiącej ironii. Jest prośba o wyrozumiałość dla dzieła, mnóstwo szalonych pomysłów i perfekcyjne opanowanie szalejącego po scenie tłumu wykonawców. (...) Małgorzata Długosz (księżniczka Laya) jak zawsze czaruje naturalnością, pięknym głosem i urodą. Najlepiej wypadli jednak Tomasz Białek (Jim Boy) i Wioletta Białk (Bessie). (...) Rewelacyjnie brzmiała orkiestra GTM pod dyrekcją Tomasza Biernackiego. Elżbietę Terlikowską (kostiumy) kocham za spódnice z paprykowej kiełbasy, przerośniętych bananówi szalone ozdoby głów.
Do operetki trzeba dorosnąć - dziękuję więc za ten teatr w imieniu starszej części widowni - za to, że bawi i wzrusza do łez, za to, że jest.

Witold Kociński, "Gość Niedzielny", 24.07.2005



Muzyka: Paul Ábrahám
Libretto: Alfred Grünwald, Emmerich Földes i Fritz Löhner-Beda
Przekład: Walery Jastrzębiec-Rudnicki, Artur Tur i Tadeusz Żeromski
Opracowanie: Jacek Chmielnik (†)


Reżyseria: Jacek Chmielnik (†)
Kierownictwo muzyczne: Tomasz Biernacki
Scenografia: Jerzy Boduch
Kostiumy: Elżbieta Terlikowska
Choreografia: Władysław Janicki


Asystent reżysera: Arkadiusz Dołęga
Asystent choreografa: Kamila Święcicka


Premiera: 27 maja 2005 r.


oprac. Ryszard Zaprzałka


foto by Tomasz Zakrzewski
(strona internetowa Gliwickiego Teatru Muzycznego)



środa, 11 lutego 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> Tarnów ma budżet na 2013 rok

    Teatr za tak małe pieniądze to jest parodia teatru - Ewelina Pietrowiak.  Zdecydowali o tym radni podczas sesji 20 grudnia. Za budżetem zagłoso

  • -> Pytania o sens

    Do repertuaru Teatru im. L. Solskiego w Tarnowie końcem października dołączyło nowe przedstawienie – „Piosenki o wierze i poświęceniu” Przemys

  • -> „Brzydal"

    Teatr im. L. Solskiego w Tarnowie zaprosił w sobotę 30 listopada 2012 o godz. 18.00 na kolejną premierę (studencką) w 59 sezonie artystycznym. Tym razem na Małe



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -