Blog > Komentarze do wpisu

-> Jerzy Świtek i jego Vitae Valor

Za nami kolejna, VIII już edycja Festiwalu Filmowego „Vitae Valor”, więc pora na małe podsumowanie tej wartościowej imprezy, do niedawna największego i najważniejszego święta kina wartości w Tarnowie. Ten nominowany kiedyś do prestiżowej nagrody „Paszporty Polityki” festiwal odbył się w dniach 12–18 grudnia 2008 w kinie „Marzenie”. Ale być może już niebawem przeniesie się do nowo otwartej nowoczesnej auli seminaryjnej, zlokalizowanej przy tarnowskim Wyższym Seminarium Duchownym (tak przynajmniej postrzega to wielu sympatyków VV), co w znaczący sposób powinno obniżyć koszty wynajmu sali kina „Marzenia”. Placówka ta działa wprawdzie w strukturach Tarnowskiego Centrum Kultury, ale merytorycznie podlega Urzędowi Miasta Tarnowa, jednego z dwóch strategicznych patronów imprezy, aliści w żaden sposób nie przekłada się to na wysokość ceny, jaką studenci muszą co roku płacić za wynajęcie kina na festiwalowe projekcje. W powszechnej opinii jego organizacja była możliwa głównie dzięki ogromnej determinacji i pozytywistycznej pracy „u podstaw” znanego tarnowskiego filmoznawcy i działacza kultury Jerzego Świtka, oficjalnie pełniącego funkcję dyrektora festiwalu.
Oto wywiad, jakiego udzielił naszej redakcji tuż po zakończeniu festiwalu:



– Dlaczego ta jedna z najważniejszych imprez filmowych w mieście z takim trudem przebija się ze swoim przesłaniem „wartości życia” do szerokiej publiczności, i dzieje się tak co roku?
– Zawsze imprezy ambitne, wartościowe, niekomercyjne mają do pokonania więcej trudności. „Vitae Valor” proponuje kino inspirujące, skłaniające do refleksji, z natury rzeczy adresowane do węższej grupy odbiorców.

– Do tej pory głównym organizatorem festiwalu było Stowarzyszeni Akademickie „Tratwa”, w tym roku po raz pierwszy współorganizowało go Gminne Centrum Kultury i Bibliotek w Skrzyszowie. Skąd ta zmiana i co nowego jakościowo wnosi w Vitae Valor?
– Gminne Centrum Kultury w Skrzyszowie pojawiło się po raz pierwszy na „Vitae Valor” już przy trzeciej edycji, w 2003 roku, i od tej pory stale towarzyszy „Tratwie” i Festiwalowi. To był pomysł ks. Artura Ważnego, ówczesnego opiekuna „Tratwy”, który zaproponował, aby filmy nagradzane na skrzyszowskim Festiwalu „Stop!” można było promować również w Tarnowie. Pokazywane są podczas stałego, poniedziałkowego bloku programowego „Vitae Valor Młodych” i, jak świadczą reakcje widzów i gości, podobają się. Ponadto GCKiB przygotowało w tym roku koncert zespołu Na Przełaj z Szynwałdu, swoje stoisko z publikacjami oraz partycypowało finansowo w imprezie.

– Ale to zdaje się nie jedyna zmiana w, nazwijmy to, personalnej strukturze Festiwalu – zmienił się duszpasterz akademicki i przewodnicząca „Tratwy”. Proszę o słów kilka na ten temat.
– W czasie wakacji nastąpiła naturalna „zmiana warty” w Stowarzyszeniu: ks. Artura Ważnego, który objął funkcję proboszcza parafii w Mościcach, zastąpił ks. Hieronim Kosiarski. Młodzi, którzy przez ostatnie lata współtworzyli z ks. Arturem „Tratwę”, założyli rodziny, zajęli się innymi obowiązkami. Na ich miejsce przyszli następcy, powołano nowy zarząd. Prezesem, na miejsce Zuzanny Krawiec, została Bogumiła Plewa, która wspólnie ze mną poprowadziła całą imprezę. Wiceprezesem jest Jolanta Grabiec.

– Czy te personalia, nowa współprowadząca, wniosły coś nowego w formułę imprezy, czymś ją wzbogaciły, zmieniły? Ile osób organizuje festiwal i jak jest on przygotowywany?
– Festiwal realizuje cała społeczność Stowarzyszenia, któremu przewodzi kilkuosobowy zarząd. Bogusia Plewa wniosła swoją osobą wdzięk, urok osobisty i zaangażowanie, wpisując się w tradycję, zapoczątkowana przez jej poprzedniczki: Renatę Korzelską i Zuzannę Krawiec.

– W tym roku zabrakło dwóch oddanych przyjaciół Vitae Valor – reżysera Stanisława Różewicza i dyrektora tarnowskiego teatru Ryszarda Smożewskiego, którzy zmarli w listopadzie…
 – Stanisław Różewicz był laureatem drugiej edycji Vitae Valor i w 2001 roku odebrał od organizatorów nagrodę za całokształt twórczości. Od czasu jego pobytu w Tarnowie utrzymywaliśmy stały kontakt. Pan Stanisław wspierał nas i pomagał w wielu sprawach. Ryszard Smożewski był związany z Festiwalem od pierwszej jego edycji. Kibicował mu, cenił pomysł i generalne założenia całego przedsięwzięcia. Kiedy tylko mógł, pisał na ten temat. Wierzył, podobnie jak my, organizatorzy, że Vitae Valor kryje w sobie niewykorzystane dotąd możliwości promocji Tarnowa. Będzie ich obu bardzo brakować, nie tylko ze względu na Festiwal.

– Tak jak i w poprzednich latach, Festiwal miał swój temat wiodący, w tym roku było to hasło: „Mistrz i uczeń – kino w poszukiwaniu autorytetu”. Dlaczego właśnie takie i co ono tak naprawdę oznacza?
– Temat zaproponowali sami tratwowicze. Chodziło o wskazanie filmów, które by ten wątek ilustrowały na różnych przykładach. Żyjemy w czasach upadku wielu autorytetów, a młodzi ludzie potrzebują nauczyciela, przewodnika, który pomógłby im sprostać wyzwaniom, jakie niesie życie. Kino od czasu do czasu podejmuje ten temat.

– W zapowiedziach anonsowano projekcję 28 filmów, spotkania z gośćmi i tzw. bloki retrospektywne. Czy te plany udało się w pełni zrealizować? Kto ostatecznie zaszczycił tę edycję Vitae Valor?
– W ostatnim czasie zmieniły się, na niekorzyść organizatorów tego typu imprez, przepisy dotyczące wypożyczania kopii filmowych, w tym również polskich. Dlatego nie udało się zdobyć jednego z filmów, na którym mi zależało – „Pokuszenia” Barbary Sass. W programie zatem znalazło się 27 tytułów. Pozostałe plany programowe udało się osiągnąć. Wśród gości tegorocznego FFVV byli – krytycy filmowi i publicyści: Maria Malatyńska, Tadeusz Szyma, ks. Marek Lis, reżyserzy: Antoni Krauze i Andrzej Barański, aktorzy: Marcin Hycnar i Edward Żentara.


– Wśród gości zaproszonych na inaugurację miał się pojawić bodajże ambasador Japonii w Polsce. Skąd ten pomysł i dlaczego nie wypalił?
– Kiedy w maju tego roku spotkaliśmy się na „Tratwie”, aby rozpocząć pracę nad tegoroczna edycją Festiwalu i usłyszałem propozycję młodych, aby hasłem tegorocznego FFVV było „Mistrz i uczeń – kino w poszukiwaniu autorytetu”, od razu pomyślałem o utworze, który od dawna chciałem pokazać na „Vitae Valor”: „Rudobrody” Akiry Kurosawy, japoński film z 1965 roku. Wspomniałem o zmianie przepisów, które teraz wymagają, aby wypożyczenie kopii z Filmoteki Narodowej w Warszawie poprzedziła pisemna zgoda japońskiego dysponenta praw autorskich. Znaleźć po 43 latach właściciela praw autorskich w Japonii nie jest łatwo. Dlatego osoby, które podjęły się tego zadania, z Marcinem Dziubą na czele, rozpoczęły poszukiwania od kontaktu z Ambasadą Japonii. Udało się im dotrzeć do Tokio i wytwórni „Toho”, ale tu stopień komplikacji osiągnął apogeum: właściciel praw autorskich zabronił nam skorzystania z kopii znajdującej się w Warszawie i za wysoką opłatą zaoferował swoją tokijską kopię, rzecz jasna bez polskich napisów i bez polskiej listy dialogowej. Negocjacje trwały do końca i to w efekcie spowodowało tak późne zamknięcie programu i podanie go do publicznej wiadomości. To samo zresztą spotkało osoby, które pod kierunkiem Ani Libery walczyły o kopię innego filmu, tym razem brytyjskiego – „Nauczyciela z przedmieścia” Jamesa Clavella, z Sidneyem Poitier w roli tytułowej. Przygotowywanie festiwalu filmowego to naprawdę spory wysiłek. W efekcie: skoro nie było w programie „Rudobrodego”, nie było też pretekstu do przyjazdu do Tarnowa ambasadora Japonii.

– Do tej pory regułą był wręcz masowy udział publiczności, i to niekoniecznie młode, na większości seansów. Jak w tym roku wyglądała frekwencja, które z projekcji cieszyły się największym powodzeniem, a które publiczność „zbojkotowała”?
– Jak co roku, największym powodzeniem cieszą się najnowsze filmy zachodnie, najmniejszym – dokumenty polskich reżyserów nagradzanych za całokształt twórczości. W tym roku pokazywaliśmy retrospektywę nieżyjącego dokumentalisty Bohdana Kosińskiego. Nie chcemy rezygnować z tego pomysłu, gdyż nasz Festiwal ma również cel edukacyjny, informacyjny, a dorobek polskich dokumentalistów to bezcenna część dorobku naszej kinematografii. A największą widownię przyciągnęła niemiecka „Fala” i amerykański „Patrol”.

– W tym roku nagrodę główną Vitae Valor otrzymał reżyser Antoni Krauze, którego twórczość zdominował festiwal. Skąd ten wybór?
– Od początku istnienia Festiwalu organizatorzy honorują za całokształt twórczości reżysera, którego filmy wpisują się w nurt Vitae Valor. W tym roku pokazaliśmy 3 filmy kinowe Antoniego Krauzego, 2 telewizyjne i 1 dokument. Takie tytuły jak „Palec boży”, „Prognoza pogody”, „Akwarium”, „Monidło” czy „Do potomnego” same mówią za siebie. A to przecież nie cały dorobek tego znakomitego twórcy. Jest jeszcze „Meta”, „Party przy świecach”, „Dziewczynka z hotelu Excelsior”, niesamowite filmy dokumentalne.

– Pora przedstawić pozostałych laureatów…
– Nagrodę Artystyczną za pojedyncze dzieło otrzymał reżyser Tomasz Wiszniewski za film „Wszystko będzie dobrze”, zaś Nagrodą Młodych im. Roberta Gucwy „Semen” uhonorowano dotychczasowych sterników „Tratwy”: ks. Artura Ważnego i Zuzannę Krawiec.

– Stałym blokiem tematycznym wpisanym w formułę imprezy jest „Vitae Valor Seniorów”. W tym roku zaserwowano im traumatyczne przeżycie w postaci filmu „Prognoza pogody”, mrocznego i będącego zaprzeczeniem pogodnej, spełnionej starości, bardzo źle przyjętego przez widzów, podczas gdy w latach poprzednich pokazywano filmy afirmujące trzeci wiek. Dlaczego tym razem sprawiono im zawód?
– Z Twoich słów wnoszę, że nie uczestniczyłeś w rozmowie, która odbyła się z widzami-seniorami po seansie tego filmu. Żadna z opinii, które tam padły, nie potwierdza Twoich spostrzeżeń, a wypowiadali je ludzie, do których adresowaliśmy nasz seans. Znawczyni twórczości Antoniego Krauzego, Maria Malatyńska, twierdzi, że „Prognoza pogody” to jej ulubiony film tego reżysera. Sam twórca również to dzieło najwyżej ceni w swoim dorobku. Ciekawe, że wielu tratwowiczów ten utwór wymieniało w czołówce najlepszych tytułów tegorocznego „Vitae Valor”. Należy pamiętać, że film powstawał w czasie stanu wojennego w Polsce i o stanie wojennym pośrednio opowiadał. W tym okresie optymistyczne filmy kręcili tylko Roman Wionczek i Bohdan Poręba. Oczywiście, że przyjemniej jest obejrzeć taki film, jak „Prawdziwa historia”, który pokazywaliśmy seniorom 2 lata temu, gdzie dziarski 68-latek, grany przez Anthony’ego Hopkinsa, pobija rekord świata prędkości w jeździe na motocyklu. Ale Marek Nowakowski, który napisał opowiadanie „Zdarzenie w miasteczku”, na którym oparto scenariusz „Prognozy pogody”, najwyraźniej inaczej widział los polskich emerytów niż nowozelandzkich. Bo akcja „Prawdziwej historii” rozgrywała się w Nowej Zelandii.

– A jak wypadło „Vitae Valor Młodych” i seanse szkolne, a także tradycyjna zabawa dla dzieci w tym roku przygotowana po raz pierwszy przez tarnowskich harcerzy. Czyżby studenci „odpuścili”, jeśli tak to dlaczego?
– Większość zaplanowanych seansów szkolnych odbyła się. W moim odczuciu tegoroczny „Vitae Valor Młodych” należał do bardziej udanych realizacji tego założenia programowego Festiwalu. A zabawę dla dzieci przygotowywały dotąd różne podmioty, w tym roku harcerze z Tarnowskiego Hufca. Każdy może coś wnieść do programu FFVV.

– Na koniec pytanie o patronaty, te medialne (naszej redakcji, mimo próśb skierowanych do „Tratwy” i wydziału młodzieży kurii diecezjalnej, nie uwzględniono), i  te oficjalne: Biskupa Tarnowskiego i Prezydenta Tarnowa (w opinii wielu był to jeden z najskromniejszych promocyjnie festiwali VV). Notabene na stronach internetowych „Tratwy” jeszcze w dniu inauguracji Festiwalu nie było nawet plakatu i programu imprezy.
– Należy pamiętać, że tegoroczną imprezę przygotowywała zupełnie nowa „Tratwa” – młodzi ludzie, którzy w większości nigdy nie uczestniczyli w organizacji Festiwalu. Dopiero uczyli się i zdobywali doświadczenie. Nie mogli wiedzieć wszystkiego. Za rok będzie ich można rozliczyć bez taryfy ulgowej.
Oprócz wymienionych, patronem honorowym VV był również Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdan Zdrojewski. A co do patronatu redakcji Tarnowskiego Kuriera Kulturalnego: bardzo przepraszam za zaistniałą sytuację. Nie była ona efektem celowego działania, tylko zbiegiem szeregu okoliczności. Jeśli za rok propozycja TKK będzie jeszcze aktualna, już dziś zapewniam, że redakcja obejmie patronat nad IX Festiwalem Filmowym „Vitae Valor”. Znając Twoją dziennikarską dokładność, rozliczysz mnie z tej publicznej deklaracji, prawda?

– A w jaki sposób finansowany jest Festiwal, ile wynosił jego tegoroczny budżet (w tym wynajęcie „Marzenia”),  kto go wsparł urzędowo i dodatkowo?
– Ostateczna kwota nie jest jeszcze znana, gdyż cały czas spływają rachunki i faktury za Festiwal. Chciałbym tylko podkreślić, iż organizatorzy otrzymali bardzo wyraźne wsparcie ze strony Urzędu Miasta i oficjalnych instytucji miejskich. Szczególnie chcielibyśmy podziękować pani prezydent Dorocie Skrzyniarz, panu dyrektorowi Wydziału Kultury UM Marcinowi Sobczykowi i pani przewodniczącej Komisji Kultury RM Barbarze Brożek-Czekańskiej. Bez ich pomocy i życzliwości nie udałoby się pokonać wszystkich trudności. Wyrażam wielką wdzięczność wszystkim sponsorom i patronom, którzy włączyli się w VV, a szczególne słowa uznania kieruje do tych wszystkich młodych osób ze Stowarzyszenia Akademickiego „Tratwa”, którzy tak ofiarnie i z takim zaangażowaniem pracowali  przy VIII Festiwalu Filmowym „Vitae Valor”.

– Dziękuję za interesującą rozmowę.


Ryszard Zaprzałka


foto by Maciej Zaprzałka



wtorek, 23 grudnia 2008, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> MACIEJ STUHR – część I

    Był kolejnym gościem Łukasza Maciejewskiego w cieszącym się ogromnym zainteresowaniem cyklu spotkań filmowych w Centrum Sztuki Mościce. Ostatnie z nich miało mi

  • -> Maciej Stuhr - część II

    Piotr Guszkowski: Rola w "Obławie" Marcina Krzyształowicza opowiadającej o ponurej rzeczywistości okupacyjnej. Długo oczekiwane „Pokłosie” Władysła

  • -> Łukasz Maciejewski

    Zawsze pamiętam że jestem z Tarnowa. To punkt odniesienia dla wszystkich moich podróży. Filmoznawca, krytyk filmowy i teatralny. Prominentny Obywatel Tarnowskie

Komentarze
Gość: , *.dsl.lsan03.sbcglobal.net
2010/12/29 19:26:23
Jurek Gratuluje Festiwalu!!!!! Pozdrowienia i Serdeczne Zyczenia na Nowy Rok. Leszek Wesolowski - Poznalismy sie naa KUL-u w Lublinie i Stasiek Kubon etc moj mail---lestekwes@yahoo.com--- chcialbym miec kontakt z Toba. Przebywam w Los Angeles. Pozdrowienia


Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -