Blog > Komentarze do wpisu

-> W duecie acz osobno (część pierwsza)

Zaprezentowali swoje prace w Galerii Miejskiej BWA w piątek 10 października dwaj twórcy – zamojski rzeźbiarz i performer Paweł Dudziński (Galeria Duża – 18) oraz tarnowski plastyk Kamil Kukla (Galeria Mała – 19). Ciekawe, czym kierowali się nasi galernicy organizując dwa tak różne wernisaże, dwóch tak odmiennych z racji wieku i doświadczeń artystów. Trochę przypominało to próbę połączenia wody z ogniem: rzeźb i płócien (dosłownie) awangardowego tańczącego performera z poważnym, mimo młodego wieku autora, malarstwem świeżo upieczonego studenta pierwszego roku krakowskiej ASP. Obaj uprawiają sztukę prawdziwą. I na tym podobieństwa się kończą. Jeden dochodzi już, pomimo rewolucyjnych pozorów swoich happeningowych działań, do kresu swej artystycznej wędrówki. Drugi dopiero zaczyna swoją syzyfową wędrówkę na szyty sztuki, tworząc bez obciążeń i kompleksów. Weteran polskiej awangardy Paweł Dudziński, pochodzący ze znanej artystycznej rodziny, przypomina nieco starego hipisa nie mogącego pogodzić się z upływem czasu, także tego sytuującego historycznie modne niegdyś prądy i kierunki artystycznych poszukiwań. Z kolei młodziutki Kamil, rodzinnie bratanek jednego z filarów Galerii Miejskiej Piotra Kukli, jest zaledwie u początku swej drogi, ale już profesjonalnie określonej i naznaczonej wyraźnym piętnem talentu. W Galerii Dużej sztukę mogliśmy oglądać w… telewizorze, dopiero potem pomalowany w wojenne barwy pojawił się niczym biblijny prorok jej autor i w pseudo artystycznym transie coś tworzył… przekazywał…. . W Galerii Małej o sztuce opowiadał sam jej „pilśniowy” twórca, który zamiast tradycyjnego płótna używa właśnie pilśni, a który w zasadzie to jeszcze nie podjął decyzji w rodzaju „chcę zostać malarzem”… .



Paweł Dudziński urodził się w 1944 roku w Lublinie. W latach 1963-68 studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, wydział Architektury Wnętrz. Ostatecznie dyplom uzyskał w 1973 roku w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu, na Katedrze Rzeźby, pod kierunkiem docentów: Jerzego Boronia i Borysa Michałowskiego. W latach 1968-69 tańczył zawodowo w Zespole Pieśni i Tańca „Ślask” Stanisawa Hadyny. Zaraz po dyplomie, przez rok, był adeptem w Teatrze Współczesnym we Wrocławiu.

 

W Świętochłowicach, w 1974 roku - wraz z Bożena Dudzińską - założył „Grupę Aktywności Intuicyjnej” gdzie po raz pierwszy konfrontuje „żywą muzykę i niczym nie skrępowane działania plastyczne i ruchowe”. W tym czasie bierze również udział we wszystkich wystawach rzeźby okręgu ZPAP Katowice, wygrywa konkursy na projekty pomników.

  

Od 1981 roku mieszka z rodziną i tworzy w Zamościu. W 1983 roku jest jednym z założycieli Klubu Jazzowego „Kosz”. Własne poszukiwania środków wypowiedzi artystycznej zaowocowały powołaniem do życia Grupy Terapeutycznej Performer, od 1989 roku przemianowanej na Teatr Performer.

 

Performer wykracza poza, nawet najszerzej rozumiany, teatr. Grupa Dudzińskiego, w prezentowanych spektaklach, swobodnie przechodzi pomiędzy muzyką, formami plastycznymi, pantomimą, action painting. Nie ma słów opisujących odczucia rozgrywające się u widza. Przeraża i fascynuje. Programowy brak scenariusza i reżyserii tylko potęguje zagubienie przypadkowego widza. Konfrontacja z przypadkowymi widzami, spotkanie z nieznanym zbliża dokonania Teatru Performer do czystego rytuału.

 

Dudziński od 1991 roku organizuje Festiwal Fortalicje (w 1997 roku przemianowany na Międzynarodowy Festiwal Sztuki Improwizacji. Od połowy lat dziewięćdziesiątych - wspólnie z Bożeną Dudzińską – w ramach Instytutu Sztuki Nowej, uczy zamościan podstaw wypowiedzi teatralnej. To właśnie w czasie nauki baletu klasycznego, improwizacji ruchowej, działań plastycznych, action painting nie tylko przygotowuje na studia wyższe ale również wyszukuje przyszłych aktorów Teatru Performer.

 

Twórczość Pawła Dudzińskiego zmierza coraz bardziej ku bezgranicznej improwizacji i czystym rytuałom prasłowiańskim. Jak sam mówi: „Zrozumiałem, że jestem na właściwej drodze i zmierzam w głąb - ku prawdziwej syntezie sztuk.” Paweł Dudziński wykonuje unikalne instrumenty muzyczne: djemba, didjeridu, trombity, a również meble użytkowe. Jest czonkiem ZPAP od 1972 roku, czonkiem ZAR od 1984 roku.


„Główny nurt twórczości Dudzińskiego to praca z działająca od 1983 r. Grupą Terapeutyczna Performer, której jest twórcą i liderem. Jego akcje z pozoru podobne do działań innych happenerów i performerów w podtekście ideowym zaskakują swoja odmiennościa. Sa inne nie tylko w sensie odbioru wizualnego, ale także a może przede wszystkim w treści samego przekazu.
Nie będzie chyba błędem twierdzić, ze artysta przejął z dotychczasowych nurtów sztuki awangardowej (pop-artu, konceptualizmu, happeningu, performance) najwartościowsze przesłania i środki wypowiedzi. Bardzo trudno jest dotrzeć do sedna tych działań. Wielu zatrzymuje się tylko na warstwie zewnętrznej, nie wnikając do podłoża, nie analizując treści i efektów akcji. Doprowadza to do niezrozumienia tej sztuki nawet przez niektórych krytyków, sytuujących działania Dudzińskiego w nurcie klasycznego happeningu, który np. już się przeżył. Rola epigona nie przynosi zwykle uznania. Nic bardziej błędnego w takim odbiorze sztuki. Działania artysty, mimo że wywodzace się z nurtów, o których wspomniałem (bo jakże nie reagować na rzeczywistość, która dzieje się wokół nas?) pozornie tylko łączy się z nimi. Twórca nie głosi destrukcyjnych haseł, nie nawołuje do buntu. Owszem, jego działania sa protestem. protestem wymierzonym przeciw zastanej sztuce, która zmierza „do nikąd”, protestem przeciw niszczącej czowieka i jego środowisko atomowej cywilizacji, reakcja na otaczajaca nas nijakość. Ktoś powie „przecież to wszystko już było, czy to ma być awangarda?? Tak, bo to co było dotychczas w tzw. skrajnej awangardzie postulowało zniszczenie, występowało przeciw wszystkiemu, niczego nie proponujac w zamian. Sztuka Dudzińskiego, zrywajaca z dotychczasowymi konwencjami, nie dąży do jej zniszczenia. Jest to sztuka nowa, odrodzona poprzez kontakt z natury, powrót do pierwotnych, drzemiących w podświadomości wartości. A przecież kategorie estetyczne, które tworzy, są takie same jak dawniej. Sztuka ta dostarcza przeżyć artystycznych, które nie burzą ustalonych norm moralnych. Nie wywołuje obrzydzenia i niesmaku, jak np. działania austriackich happenerów z lat 60-tych. Nawet jeśli szokuje, to w sensie pozytywnym. Efektem tych działań jest wyzwolenie energii, przekazanie jej odbiorcom jako terapia. Celowi temu ma służyć integracja sztuk - plastyki, muzyki, teatru. Synteza, postulowana przez większość nurtów awangardowych, ale niezwykle rzadko i konsekwentnie dopracowana do końca. Dudzińskiemu udaje się to osiągnąć.”
- pisał we wstępie do katalogu wystawy „Ciało” historyk sztuki Piotr Kondraciuk.

 

Czy ten kontrowersyjny artysta dał „ciała” w Tarnowie warto sprawdzić zaglądając do Galerii Miejskiej BWA . Po mojemu owo programowe acz bez sensownego pomysłu „zmierzanie w głąb” i  „ku prawdziwej syntezie sztuki” przypomina mocno spóźniony godowy taniec, który momentami kojarzy się z tańcem św. Wita... .


oprac. Ryszard Zaprzałka


foto by Maciej Zaprzałka
by zobaczyć więcej zdjęć z wernisażu Pawła Dudzińskiego z dnia 10.10.2008 (BWA Tarnów - Galeria Miejska), kliknij tu -> przejdź do galerii



środa, 15 października 2008, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P

  • -> Cztery kobiety - cztery nie - pokoje...

    Zupełnie wyjątkowy charakter miał ostatni w tym roku wernisaż w Galerii Miejskiej BWA, zlokalizowanej pod znanym wszystkim miłośnikom sztuki adresem czyli dworc

  • -> Najstarsze istniejące...

    Tarnów ma najstarsze w Polsce muzeum diecezjalne. Placówkę założył w 1888 r. ks. Józef Bąba. W ten sposób uratował wiele bezcennych dzieł. Muzeum mieści się prz



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -