Blog > Komentarze do wpisu

-> Śpiewałam dla kwiatów…

Wielkimi krokami zbliża się termin znaczącego wydarzenia kulturalnego, jakim niewątpliwie będzie organizowany w ramach XXIII Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej wielki Koncert Charytatywny na rzecz Tarnowskiego Hospicjum Domowego działającego przy parafii XX Misjonarzy w Tarnowie. Właśnie w tamtejszej świątyni we wtorek 14 października o godzinie 18, dokładnie w przeddzień 30. rocznicy wyboru kardynała Karola Wojtyły na Papieża, wykonana zostanie „Wielka Msza Jan Paweł II”, współczesnego austriackiego kompozytora Geralda Spitznera, w której partie solowe zaśpiewa wybitna polska sopranistka Grażyna Zielińska, od lat zamieszkała w Wiedniu, z towarzyszeniem Bernarda Stielera – skrzypce i Karola Drynkowskiego – organy. Honorowy Patronat nad imprezą objął Józef Rojek – tarnowski Poseł RP z partii PiS. Ale ten koncert prawdopodobnie nie doszedłby do skutku gdyby nie heroiczny wysiłek organizacyjny powszechnie znanego i szanowanego w naszym mieście lekarza i wielkiego społecznika oraz prawdziwego miłośnika bel canta Jacka Roika. To dzięki niemu udało się nawiązać kontakt z panią Grażyną Zielińską, która zgodziła się na udzielenie nam wywiadu. Oto jego treść:


zielinska1

1. Urodziła się Pani w Zakopanem, mieszkała w Zielonej Górze, studiowała na wrocławskiej Akademii Muzycznej, pierwsze zawodowe kroki stawiała w łódzkim Teatrze Wielkim, później przeniosła się do Wiednia – co Panią tak gna po świecie?
Kilka dni po obronie mojej pracy magisterskiej zostałam zaproszona przez jedną z wiedeńskich agencji artystycznych na występy do Austrii. A tak naprawdę opuściłam Polskę nie z własnej woli.  Było to dla mnie bardzo smutne nie móc powrócić do kraju przez kilka kolejnych lat.

2. Naukę śpiewu rozpoczęła Pani w wieku 14 lat. To czas kiedy młode dziewczęta interesują się raczej innymi sprawami. Dlaczego w Pani przypadku stało się inaczej?
Odkąd sięga moja pamięć o niczym innym nie marzyłam, jak tylko o śpiewie. Moja mama opowiadała, że już jako 2 letnie dziecko zbierałam kamienie i w ogrodzie budowałam scenę, stawałam na niej i śpiewałam jak potrafiłam. Pamiętam, że śpiewałam dla kwiatów... . To właśnie była moja publiczność. Z perspektywy czasu, kiedy się nad tym zastanawiam, to mogę powiedzieć z całą odpowiedzialnością, że to jakaś niewidzialna siła prowadziła mnie przez życie krok po kroku, i nadal prowadzi… . Siła widziana oczami i zmysłem wiary.

3. Po  ukończeniu studiów w dalszym rozwoju artystycznym i karierze pomagała Pani śpiewaczka ze Staatsoper w Wiedniu, Olivera Milakowicz. Proszę o kilka słów o niej i o tym jak się poznałyście?
Pani prof. Olivera Miljakovicz była przez 22 lata wielką primadonną scen operowych na całym świecie. Partnerowali jej najwięksi śpiewacy świata. Ja miałam to wielkie szczęście dostać się przez agenta pana Zeitera do tak wybitnej profesor, która uczyła tylko wyjątkowo uzdolnionych młodych śpiewaków. Ta wspaniała śpiewaczka była nie tylko wybitnym pedagogiem, ale także człowiekiem bardzo wierzącym. Przygotowywałam również partie operowe ze znakomitym pedagogiem, pianistką prof . Pohl - Nanako Tanaka z Japonii. Wcześniej uczyłam się w Polsce u wspaniałych nauczycieli śpiewu, takich jak: prof. Lidia Gawrylarz ze Lwowa, prof. Zofia i Zbigniew Grajnertowie. Pragnę nadmienić, że prof. Zbigniew Grajnert uczył się u tego samego pedagoga śpiewu, co Jan Kiepura, a do tego moi rodzice byli sąsiadami, dosłownie przez płot, ze sławną rodziną Kiepurów.

4. Staatsopera to jeden z najlepszych teatrów muzycznych świata. Marzenie wielu młodych śpiewaków. Czy udało się Pani tam zaśpiewać, a jeśli tak to co? Trudno było na początku? Czy obecnie współpracuje Panią z tą sceną?
Nieskromnie powiem, iż wiele teatrów ubiegało się o mnie. Pamiętam, że zaraz po studiach, kiedy przyjechałam do Wiednia zaproponowano mi zaśpiewanie partii Paminy w „Czarodziejskim flecie” W. A. Mozarta. Wtedy po prostu odmówiłam. Postanowiłam się dalej kształcić, w końcu nostryfikowałam mój dyplom w Wyższej Szkole Muzycznej Mozarteum w Salzburgu.

5. Jak później przebiegała Pani kariera? Jakie sceny, repertuar, nagrania, płyty?
Współpracowałam i współpracuję z wieloma znakomitymi osobistościami ze świata sztuki. Posiadam w swoim repertuarze utwory najwybitniejszych kompozytorów z różnych epok. Dokonałam licznych nagrań dla wielu telewizji w Europie. Wiele dziel zostało specjalnie skomponowanych dla mojego głosu, min. dwie opery. Aktualnie na moją prośbę komponowana jest opera „Quo Vadis”, na podstawie słynnej powieści Henryka Sienkiewicza „Quo Vadis”. Bardzo pragnę, aby to dzieło jak najszybciej powstało.

6. Otrzymała Pani w 2001 r. pierwszą nagrodę w dziedzinie kultury w imieniu Republiki Austrii. Czym jest ona dla Pani? Jakie jeszcze inne laury „spadły” na Panią?
Ta nagroda jest dla mnie wielką łaską, ale i wielkim zadaniem na przyszłość. W całym moim życiu artystycznym nigdy nie zastanawiałam się nad moimi „laurami”. Jestem tylko narzędziem w ręku Boga i staram się moje zadanie wypełniać jak najlepiej. „Obojętnie jak wielka jest potęga słów i muzyki, skromni artyści wiedzą, że ich dzieła są tylko dalekim echem słowa bożego” powiedział kiedyś Jan Paweł II. I tego się trzymam.

zielinska2

7. A jak doszło do spotkania Pani z kompozytorem Geraldem Spitznerem, autorem „Wielkiej Mszy Jana Pawła II”? Jaki to jest utwór?
Pana Spitznera poznałam kilka lat wcześniej, zanim powstało nasze dzieło. Byłam zaproszona do Wiednia, gdzie wykonałam jeden z jego utworów. Tak to się zaczęło. „Wielka Msza Jan Pawel II” jest bardzo pięknym i wzruszającym utworem.  Zawarte są w nim obrazy niemal z całego życia Ojca Świętego.

8.  Wykonuje w nim Pani partie sopranowe, a kto jeszcze współtworzy to dzieło na scenie?
Dzieło skomponowane jest na wielką i małą obsadę. Przez dłuższy czas towarzyszył mi tylko sam kompozytor i jego mama prof. Renate Spitzner, ale ze względów zdrowotnych pani prof. musiała z tego zrezygnować, a ja zmienić obsadę. Teraz „Wielką Mszę Jan Paweł II” wykonuję z różnymi artystami. W Tarnowie będą mi towarzyszyli dwaj kompozytorzy, laureaci wielu konkursów: Pan Bernard Stieler i Karol Drynkowski.

9. O Pani zaangażowaniu w ten ambitny projekt najlepiej świadczy fakt mianowania Pani jego kierownikiem artystycznym. Jakie z tego faktu wynikają dla Pani zobowiązania?
To dzieło tak na prawdę jest jak gdyby moim dzieckiem. Pragnę aby zawsze było jak najlepiej i najpiękniej wykonane.  Do tej pory nie zawiodłam się na osobach, które mnie w tym wspierają.

10. Kim dla Pani jest nasz Jan Paweł II zwany już teraz Wielkim? Poznała go Pani osobiście?
Nie potrafię określić, zdefiniować postaci świętej. Ja po prostu się codziennie modlę i odmawiam różaniec, który On poświęcił przed samą śmiercią, a który później został mi przekazany. Jak mnie poinformowano był to ostatni, jaki poświęcił i pobłogosławił. Tak, poznałam Ojca Świętego osobiście. Ostatni raz widziałam Go kiedy przyjechałam do Watykanu zaprezentować naszą Mszę przed Konsorcjum. Stałam w pobliżu, kiedy udzielał błogosławieństwa podczas audiencji. Czułam, że Ojciec Święty wiedział, że ja w tym momencie mu się przyglądam. W tym momencie po prostu same łzy leciały mi z oczu. To było nasze ostatnie spotkanie przed śmiercią. Teraz widuje Go oczami i zmysłem wiary… .

zielinska3

11. Gdzie do tej pory wykonywana była „Wielka Msza Jana Pawła II” poza Rzymem gdzie w maju 2005 roku miała swoją premierę? W jakich krajach i miastach, wiem że również w Polsce?
Dzieło wykonywałam w wielu krajach Europy, min. w Niemczech Zachodnich, Włoszech, Austrii, Szwajcarii, Francji. W Polsce było wykonywane wielokrotnie. Swoją premierę „Wielka Msza Jan Paweł II” miała w maju 2005 w Poznaniu w Bazylice pw. Sw. Piotra i Pawła. Dotychczas wszystkich wykonań było dokładnie 22.

12. Od 1992 roku ma Pani obywatelstwo Austrii, a co z paszportem polskim? Czuje się Pani obywatelem świata, wszak muzyka nie zna granic?
Nie posiadam obywatelstwa polskiego, gdyż wyjeżdżając z kraju musiałam się go zrzec. To prawda, że artysta należy do świata. Ja także jako śpiewaczka działam na arenie międzynarodowej. Jako człowiek jestem bardzo dumna z Polski, gdzie się urodziłam, wychowałam, gdzie zdobyłam wspaniale wykształcenie.

13. Czy bywa Pani w Polsce? Częściej zawodowo czy prywatnie?
Ostatnio jestem w Polsce częściej zawodowo, niż prywatnie. Jednak staram się w każdą wolną chwilę przyjeżdżać do Polski prywatnie.

14. W Tarnowie wystąpi Pani po raz pierwszy. Jak do tego doszło? Kim dla Grażyny Zielińskiej jest znany tarnowski lekarz i społecznik Jacek Roik? 
Tak w Tarnowie wystąpię po raz pierwszy. Szukałam w Internecie adresu kontaktowego do kompozytora prof. Henryka Góreckiego i tak trafiłam na stronę pana Jacka Roika. Zadzwoniłam z zapytaniem, czy może zna telefon do Pana Goreckiego i tak zaczęliśmy rozmawiać. Ja się przedstawiłam, a Pan Doktor od razu zaproponował wykonanie mojej Mszy w Tarnowie. Przy okazji opowiadał bardzo dużo o swoich podopiecznych. Z perspektywy czasu widzę w tym wszystkim był palec boży, ale to długa historia… . Muszę przyznać, iż w całym swoim życiu nie spotkałam człowieka tak oddanego sprawie ludzi ciężko chorych, hospicjum, jak Pan Jacek Roik. Jest to dla mnie w dzisiejszych czasach postać wyjątkowo w pozytywna.


15. Na koniec proszę uchylić rąbka swojej prywatności i opowiedzieć coś o sobie i swoich najbliższych? Stan rodzinny, dom, zainteresowania, pasje…
Byłam jednym z trojga dzieci, moja siostra i brat już nie żyją, a ostatnio zmarli także moi rodzice. Oboje rodzice byli bardzo muzykalni. Również  dziadek grał na skrzypcach i do dzisiaj wielu moich krewnych pasjonuje się muzyką. Ja od wielu lat żyję sama. Moje małżeństwo okazało się jedną wielką tragedią. Poza muzyką interesuje się dobrą literaturą i malarstwem. Wolny czas lubię bardzo spędzać na łonie przyrody.

16. A co w najbliższych planach, tych zawodowych i prywatnych?
W przyszłym roku planuje tourne po Ameryce i dziesiątki koncertów po Europie. Jeżeli chodzi o moje prywatne plany, to pragnę uroczyście dokonać poświęcenia kapliczki na mojej malej posiadłości w Polsce, którą od lat pomału remontuję.

zielinska4

Pięknie dziękuję za interesujący wywiad i życzę sukcesu w Tarnowie i w dalszej karierze.


Ryszard Zaprzałka


foto ze strony www Grażyny Zielińskiej



piątek, 10 października 2008, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> WENUS Z KRAJU TULIPANÓW (felieton nr 99)

    Było to 42 lata temu. W styczniu 1970 roku piosenka Venus mało znanej w Ameryce holenderskiej grupy Shocking Blue weszła na listę bestsellerów singlowych magaz

  • -> Skład Kultury

    14 grudnia odbędzie się kolejny koncert z cyklu Skład Kultury, którego organizatorem jest Tarnowskie Centrum Kultury. Gospodarzem imprezy będzie tarnowski zespó

  • -> PROWOKACYJNY DEBIUT (felieton nr 98)

    16 czerwca minęło 40 lat od dnia, w którym ukazał się pierwszy album Roxy Music - zespołu, który w dziejach rocka był uważany za glamrockowy, progresywny, artro



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -