Blog > Komentarze do wpisu

-> Przywracanie pamięci

Już starożytni wiedzieli, że skazać ofiary na niepamięć, to w pewnym sensie zamordować je po raz drugi… .

Piotr Dżidża


Aby do tego nie dopuścić i odkłamać pamięć o przemilczanych przez całe lata zbrodniach ukraińskich nacjonalistów dokonanych podczas II wojny światowej na ludności polskiej, i nie tylko, zamieszkującej Kresy Wschodnie – jednej z największych hekatomb XX wieku (liczbę ofiar szacuje się na 150 tysięcy!), zorganizowano wczoraj, 21 października w sali konferencyjnej Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Tarnowie specjalną, uroczystą sesję naukową w 5 aktach z antraktami zatytułowaną„Zagłada – Ludobójstwo na polskich Kresach 1939 – 45”. Jej pomysłodawcą i współorganizatorem (przygotowania trwały już od lipca) był znany tarnowski dziennikarz Piotr Dżidża właściciel portalu inTARnet.pl , prezes Stowarzyszenia Teatr Nie Teraz, którego dyrektor i reżyser Tomasz Antoni Żak przygotował wraz ze swoim zespołem ciekawą oprawę teatralną tego niewątpliwego wydarzenia. Dzięki czemu nie była to typowa (czytaj: nudna) sesja naukowa, kojarząca się z wygłaszaniem referatów i dyskusjami specjalistów, ale stała się ciekawie pomyślanym projektem edukacyjnym – uteatralizowaną na starogrecką tragedię, opowieścią o mordzie dokonanym na naszych rodakach przed 65 laty. Poszczególne referaty – akty, przedzielały teatralne inscenizacje – antrakty. Scenograficzna Golgota Wschodu dopełniała udanej całości. Nic też dziwnego, że ta atrakcyjna w formie i treści propozycja, skierowana głównie do młodzieży tarnowskich szkół, której reprezentacja w liczbie ponad 500 osób (dla wielu chętnych zabrakło miejsc siedzących), została bardzo dobrze przyjęta, podobnie jak wystąpienia prelegentów. A tych udało się organizatorom zaprosić naprawdę znamienitych, z Ewą Siemaszko i księdzem Isakowiczem – Zaleskim na czele. W auli Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego zasiadło też wielu znamienitych gości, lokalnych polityków i kombatantów, działaczy społecznych i pedagogów. Towarzyszyło jej także spore zainteresowanie miejscowych mediów. Sesję uzupełniały stoiska z książkami i okolicznościowymi wydawnictwami, m.in. Stowarzyszenie Teatr Nie Teraz promowało swój najnowszy numer czasopisma „Intuicje” w dużej części wypełniony materiałami o tragicznych wydarzeniach na polskich Kresach.



„Zbrodnie ukraińskich nacjonalistów w latach 40 – tych XX wieku były z premedytacją przygotowaną i z konsekwencją zrealizowaną, największą w historii akcją eksterminacji Polaków, jedną z najbardziej krwawych i bestialskich, wciąż nierozliczonych zbrodni w historii świata – napisał w świetnie opracowanym programie do sesji jej pomysłodawca Piotr Dżidża – Mimo udokumentowania ewidentnego ludobójstwa na polskich Kresach i dwóch już prawie dziesięcioleciach życia w wolnym kraju, wciąż nie możemy się doczekać nie tylko upowszechnienia wiedzy historycznej na jego temat (pojęcie rzezi wołyńskiej czy ludobójstwa na Kresach prawie nie istnieje w naszej zbiorowej świadomości), ale nawet godnego upamiętnienia ofiar. Ta największa polska hańba i zarazem dowód, jak mizernymi są nasze polityczne elity, które co raz wycierają sobie usta patriotyzmem. Niepodległa Ukraina stawia zwyrodnialcom z faszystowskiej OUN – UPA pomniki i nazywa ich bohaterami. W Polsce wciąż nie można się doczekać nawet podręczników, z których młodzi Polacy mogliby dowiedzieć się o gigantycznych zbrodniach, systematycznie dokonywanych przez tych bohaterów na niewinnej i bezbronnej ludności cywilnej. W imię źle rozumianej dobrosąsiedzkiej przyjaźni i strategicznych interesów geopolitycznych i jakichś nadrzędnych względów, pozwala się zatem na niczym nieskrępowane fałszowanie historii, a ofiary skazuje na zapomnienie. Stąd nasza sesja, będąca jedną z prób przywrócenia pamięci i przerwania łańcucha zbrodni. Bo zbrodnia, której 65 rocznicę obchodzimy w tym roku, wciąż trwa…”

 

Gigantyczne zbrodnie ukraińskich nacjonalistów podczas II wojny światowej wciąż otacza w naszym kraju swoista zmowa milczenia. Najlepszy dowód na to obserwowaliśmy w lipcu br. W uroczystościach upamiętniających 65. rocznicę rzezi wołyńskiej nie wzięli udziału ani Prezydent, ani Premier, a także nikt z hierarchów Kościoła. Polskie elity zdradziły pamięć o dziesiątkach tysięcy polskich ofiar tej największej hekatomby w dziejach polskiego narodu. Nic dziwnego, że wiedza o tragicznych wydarzeniach na polskich Kresach jest wciąż w polskim społeczeństwie nikła. Aby chociaż częściowo „wywabić” te białe plamy z najnowszej historii Polski trzy tarnowskie organizacje pozarządowe: Stowarzyszenie Teatr Nie Teraz, Tarnowska Artystyczna Konfraternia i Oddział Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej, Samorządowym Centrum Edukacji w Tarnowie i redakcją portalu inTARnet.pl zorganizowały omawiana w niniejszym tekście sesję.

 

 

I dobrze się stało, iż w zaproszeniach na konferencję rozesłanych do wszystkich szkół ponadgimnazjalnych oraz gimnazjów w Tarnowie i powiecie napisano:
Mamy świadomość, że ze względu na takie a nie inne programy nauczania, wydarzenia dotyczące II wojny światowej są na lekcjach historii omawiane pod koniec roku szkolnego i niejednokrotnie bardzo pobieżnie. O zbrodniach na polskich Kresach mówi się niewiele, bądź nie mówi się o nich wcale. Bierze się to być może także stąd, że rzetelnej wiedzy o tych straszliwych wydarzeniach, ich przyczynach i konsekwencjach, pozbawieni są również nauczyciele.
Cieszymy się, że w końcu, po latach upowszechniana jest w Polsce prawda o zbrodniach sowieckich, w tym zakłamywana przez pokolenia prawda o ludobójstwie w Katyniu i innych miejscach mordu na polskich jeńcach wojennych, gdzie strzałem w tył głowy odebrano życie 20-tu tysiącom polskich oficerów, policjantów i urzędników.
Pragniemy, by także o przerażających wydarzeniach wojennych, które miały miejsce na terenach dzisiejszej zachodniej Ukrainy, nie mówiono szeptem i w atmosferze niedomówień; tym bardziej, że najważniejsze fakty są w tym przypadku udokumentowane znacznie lepiej niż zbrodnie NKWD.
Pamięć o dziesiątkach tysięcy ofiar i przekazanie historycznej prawdy o rzezi na Kresach jesteśmy winni Rodakom, którzy zginęli tylko dlatego, że byli Polakami. Nie możemy o nich zapomnieć, choćby tylko z arytmetycznego punktu widzenia - to była największa akcja eksterminacji polskiej ludności w historii Polski!
Podczas czystek etnicznych, zaplanowanych z zimną krwią i z konsekwencją przez OUN UPA realizowanych, wymordowano bestialsko przynajmniej 8 razy tylu polskich obywateli, co w Katyniu, Charkowie i Miednoje ! Tylko w trakcie kilku lipcowych dni 1943 roku na Wołyniu wymordowano taka samą ilość Polaków – głównie starców, kobiet i dzieci, co w Katyniu. Paradoksem historii jest fakt, że wielu Sybiraków, którzy przeżyli gehennę wywózki i zesłania ... uniknęło tej straszliwej śmierci, która nie ominęła niestety ich rodzin pozostałych na Kresach.
Uważamy za swój patriotyczny obowiązek przekazanie wiedzy na temat tych tragicznych wydarzeń młodemu pokoleniu. Nasza Sesja jest jednocześnie próbą sprostania przesłaniu widniejącemu, jako motto, na pomniku ku czci Ofiar Ludobójstwa, ustawionemu na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie:
„Nie o zemstę, ale o pamięć wołają ofiary”.
To przesłanie wpisuje się ponadto w dekalog wartości katolickich, tożsamych z polską świadomością narodową i tożsamych z wiarą wyznawaną przez tych, których na Kresach w tamten czas mordowano.

 

Do wygłoszenia referatów organizatorzy zaprosili m.in.:
Ewę Siemaszko - współautorkę monumentalnego dzieła „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945", uhonorowanego Nagrodą Literacką im. Józefa Mackiewicza. Pani Ewa wygłosiła wykład zatytułowany Od walk i terroru do ludobójstwa. Jak doszło do „genocidum atrox” na Kresach? Zaprezentowała w nim genezę i kontekst mentalnoścowy, który doprowadził do rzezi Polaków na Ukrainie. 
ks. prof. Józefa Mareckiego z Wydziału Historii i Dziedzictwa Kulturowego Papieskiej Akademii Teologicznej, pracownika naukowego krakowskiego Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. Ksiądz profesor przygotował referat Kościół katolicki wobec ludobójstwa na wschodnich kresach II Rzeczpospolitej. Zarys problematyki. Zreferował w nim postawę ówczesnego kościoła katolickiego wobec dokonywanych zbrodni.
dr Lucynę Kulińską z Wydziału Nauk Społecznych Stosowanych AGH w Krakowie - autorkę wielu opracowań i książek poświęconych stosunkom polsko–ukraińskim. Przyjechała ona z referatem Przebieg eksterminacji ludności polskiej na Kresach Wschodnich. Okres planowego ludobójstwa 1943-44. Odtworzyła w nim szczegółowy kalendarz krwawych dni 1943 roku.
ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego - niezłomnego kapłana, publicystę i historyka, kapelana środowisk kresowych walczących o upamiętnienie ofiar rzezi. Kilka tygodni temu ukazała się jego kolejna książka „Przemilczane ludobójstwo". Tak też zatytułowany był jego wykład Polskie elity wobec prawdy historycznej o zbrodniach ukraińskich nacjonalistów i ich ofiarach. Przedstawił w  nim postawę polskich elit politycznych oraz kościelnych, które generalnie nie stanęły na wysokości zadania aby godnie uczcić pamięć Polaków zamordowanych na Kresach w 1943 roku.

 

Wszystkie referaty przygotowane na wczorajszą sesję wołyńską zostaną opublikowane w Zeszytach Metodycznych wydawanych przez Samorządowe Centrum Edukacji w Tarnowie.

 

Wymownym preludium do sesji było, zorganizowane w jej przeddzień w tarnowskim  teatrze, kolejne 60-te spotkanie z cyklu „Na skrzydłach po drabinie”.  Krystyna Drozd, organizatorka cyklu, zatytułowała je „On był Polakiem, ona Ukrainką... , Inscenizację wg. tekstów Włodzimierza Odojewskiego przygotowała młodzież z Gimnazjum im. Zesłańców Sybiru w Zaczarniu. Spotkanie zwieńczyła projekcja filmu dokumentalnego „Śmierć po raz setny" w reż. Ewy Szakalickiej, dziennikarki Telewizji Polskiej.


Opracowano w oparciu
o materiały oficjalne sesji
oraz inTARnet.pl

Ryszard Zaprzałka


zdjęcia autora



czwartek, 23 października 2008, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -