Blog > Komentarze do wpisu

-> PRZYNĘTA PANA BOGA

Jan Góra. Dominikanin, duszpasterz akademicki i doktor teologii. Biznesmen i menager, twórca i prezes duszpasterskiego holdingu /Lednica, Jamna i Hermanice/. Idol młodzieży i gwiazda mediów. Owsiak w sutannie i Wioletta Villas polskiego kościoła. Ale także wrażliwy pisarz i poeta. To on jest autorem słynnej pieśni „Abba Ojcze”. Ale to przede wszystkim ksiądz, który co roku przeprowadza tysiące młodych ludzi /średnio jest ich ponad sto tysięcy/ przez Bramę Tysiąclecia w Lednicy. Jest chyba drugim po naszym Janie Pawle Wielkim człowiekiem w Polsce, zdolnym zgromadzić i skutecznie ewangelizować takie tłumy młodzieży. Sławne w całej Polsce są też oryginalne Odpusty Jamieńskie organizowane przez niego w Ośrodku Duszpasterstwa Akademickiego na Jamnej. Także i w tym roku w Święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny przypadające 15 sierpnia były tam, pomimo nie najlepszej pogody, tłumy głownie młodych chrześcijan, a również ludzi wszelkich stanów i zawodów. Fenomen Respublica Dominicana ukrytej w kompleksie leśnym góry Jamna koło Zakliczyna od lat budzi także zainteresowanie mediów. Oto wywiad, jaki przeprowadziłem z ojcem Janem jakiś czas temu… .


jgz

Kim tak naprawdę jest ojciec Jan Góra?
Jestem przynętą Pana Boga dla ludzi w drodze, poszukujących własnej tożsamości, sensu istnienia i nadziei. Różne są drogi dochodzenia do Boga. Trzeba się tylko uważnie rozglądać. Istnienia Boga się nie udowadnia – On jest między nami. I to jest moja misja, moje powołanie – zbliżać ludzi do Pana Boga. Szczególnie ludzi młodych. Odkąd w Polsce rozpanoszyły się sekty,  stało się dla Kościoła jasne, że coś trzeba w tej materii przedsięwziąć. Trzeba przeciwdziałać uwodzicielskim metodom sekt, które samotnym, młodym ludziom oferują najpierw ciepło, dom, miejsce na ziemi, a potem spokojnie i bez skrupułów piorą im mózgi. Dlatego robię to co robię. Dlatego m. in.  zostałem księdzem.

Skoro już wiadomo, dlaczego  Jan Góra został księdzem, proszę wyjaśnić powody, dla których przywdział habit zakonny, w dodatku dominikański?
Zakonnikiem zostałem głównie dlatego, że wśród zwykłych księży nie odczuwałem więzi rodzinnej, ciepła  rodzinnego domu. Taką rodzinę i dom znalazłem dopiero u dominikanów. Poprzez swoją działalność chciałbym podarować część tej atmosfery ludziom świeckim, szczególnie młodzieży, zagubionej i bezradnej, pozostawionej samej sobie. Chciałbym, aby ludzie młodzi zbliżali się do Boga i siebie nie poprzez indoktrynację, lecz poprzez naukę i pracę, z dala od kołowrotu codzienności i szumu medialnego. Zakon pokazał mi, że można w tym względzie zrobić bardzo dużo.  Zakon nauczył mnie dyscypliny wewnętrznej, szacunku dla czasu i jego właściwej organizacji. Zakon nauczył mnie techniki i metodologii twórczości.

To znaczy...
Przedtem czekałem na natchnienie, marnując czas, a teraz wiem, że nie można czekać, że trzeba brać się do roboty, pracy „u podstaw”, a potem w chwilach prawdziwego natchnienia korygować swoją pracę. Dzięki formacji zakonnej wiem, czego chcę i to jest moim atutem. To jest motywacja i uzasadnienie tego wszystkiego, co chcę w życiu robić. To mój charyzmat – służyć Bogu i ludziom. W swojej wizji bycia przynętą Pana Boga nie czepiam się szczegółów i staram się nie robić problemów z rzeczy małych. Uważam tylko, że jak człowiek budzi się rano, to powinien chociaż się przeżegnać, pomodlić chwilę, tak po prostu, żeby odróżnić głowę od tyłka. Ogromnie się cieszę, że coraz więcej jest młodych ludzi, którym to nie wystarcza, którzy uważają, że trzeba więcej i wyżej, że miłości nie można uprawiać bez głowy.





środa, 20 sierpnia 2008, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -