Blog > Komentarze do wpisu

-> ROCK I POP SPRZED 40 LAT (felieton nr 12)

W najbliższym wydaniu programu Fonograf (RDN Małopolska, 103,6 FM, sobota godz. 14.05) nieco więcej miejsca zostanie poświęcone wydarzeniom muzycznym i przebojom z roku 1968. Dziś zatem, w olbrzymim skrócie, o tym – jak by nie było - istotnym w historii muzyki czasie.

felieton12

12 miesięcy roku 1968 nie były spokojne. W zachodniej części świata, od Paryża po Kalifornię, był to rok młodzieżowej rewolty. Po naszej stronie żelaznej kurtyny był to przede wszystkim czas sowiecko-polsko-enerdowskiej interwencji w Czechosłowacji i komunistycznej czystki w Polsce.

Bez względu jednak na ustrój, młodzież po raz pierwszy w dziejach tak zdecydowanie zamanifestowała swoje przekonania. W odniesieniu do USA, Ralph J. Gleason - dziennikarz pisma Rolling Stone - tak to wówczas ujął: Nigdy wcześniej w dziejach Ameryki młodzież nie miała takiej siły jak dziś. Wychowana przez muzykę i złączona ze sobą dzięki muzyce, ma moc, która pozwala zmieniać świat. Ale moc czynienia dobra może przekształcić się w moc czynienia zła. Jednak do rzeczy. Przede wszystkim, już na początku roku, po raz pierwszy w historii przemysłu fonograficznego ogłoszono, że sprzedaż albumów przekroczyła sprzedaż singli. Stanowiło to dobry prognostyk dla gotowej do natarcia muzyki rockowej.

1968 był kolejnym dobrym rokiem dla The Beatles. Choć w zespole zaczęło iskrzyć, to jednak płyta zwana Białym Albumem, która w grudniu osiągnęła szczyt angielskiej listy bestsellerów oraz wcześniejsze single Lady Madonna, a już zwłaszcza Hello Goodbye i ponad 7-minutowy Hey Jude - plasujące się zarówno w Anglii, jak i w USA na szczycie zestawień - były stosownymi tego dowodami.

Stonesi też nie pozostawali w tyle. Ich hicior Jumping Jack Flash w ostatniej dekadzie czerwca stanął na czele zestawienia na Wyspach, a wkrótce po drugiej stronie Atlantyku uplasował się na pozycji trzeciej. Płyta The Rolling Stones – Beggars Banquet, uznana przez wielu krytyków za szczytowe osiągnięcie twórcze zespołu, z końcem grudnia wylądowała w Wielkiej Brytanii na pozycji trzeciej.

Rok 1968 był bez wątpienia brzemienny dla muzyki hard rockowej. Jakkolwiek zakończyły swoją działalność tak znaczące kapele jak The Yardbirds i – przed wszystkim – supergrupa Cream, to jednak na ich bazie powstały nowe znaczące formacje.

Cream, po wydaniu albumu Wheels Of Fire, zagrał 18 listopada pożegnalny koncert w londyńskim Royal Albert Hall. Dokument nakręcony podczas występu przez Tony’ego Palmera wkrótce jako – Goodbye Cream – wszedł na ekrany. Eric Clapton i Ginger Baker w dwa miesiące od rozpadu grupy założyli kolejny świetny, choć szkoda, że tak krótkotrwały zespół - Blind Faith. Po zespole The Yardbirds, który zakończył istnienie na początku lata, powstała formacja New Yardbirds i 7 września zadebiutowała występem w Kopenhadze. W trzeciej dekadzie października - koncertem na Uniwersytecie w Surrey - rozpoczęła swój 12-letni żywot już jako Led Zeppelin. W tym też roku formacja nagrała swoją piorunującą debiutancką płytę i wkrótce potem, w końcu grudnia ruszyła w trasę po USA.

W Stanach Zjednoczonych ukazała się tamtego roku płyta In-A-Gadda-Da-Vida z legendarnym dziś numerem tytułowym. Krążek firmował zespół Iron Butterfly, którego muzykę, po raz pierwszy w historii, określono jako heavy rock. Wśród znaczących krążków tamtego roku trudno pominąć znakomity, wydany w sierpniu podwójny album Jimi Hendrixa Electric Ladyland. Płyta ta - niezmiennie od lat - jest uważana za największe osiągnięcie artystyczne tego fenomenalnego gitarzysty.

Rok 1968 przyniósł też światu narodziny nowej nazwy - Deep Purple, która firmowała krążek Shades Of Deep Purple. Ta brytyjska formacja kilka lat później stała się, obok Zeppelinów, mega bandem muzyki rockowej.

Odnośnie ciężkiego grania  koniecznie należy też wspomnieć zespół Steppenwolf, który w maju tamtego roku przedstawił światu numer Born To Be
Wild
. Kawałek, jakkolwiek doszedł „zaledwie” do drugiego miejsca w amerykańskim zestawieniu, to jednak, dzięki wykorzystaniu go wkrótce w ścieżce dźwiękowej filmu Easy Rider, stał się „motocyklowym hymnem” pokolenia.

Oczywiście rok 1968 obrodził też w klasyczne numery rozrywkowe z pięknym What A Wonderful World Louisa Armstronga na czele. Obok niego pojawiły się na czele list przebojów: „czarny” klasyk – Sittin’ On The Dock Of The Bay nieżyjącego już wówczas Otisa Reddinga, hit duetu Simon & Garfunkel – Mrs. Robinson, urokliwa piosenka Bobby’ego Goldsboro – Honey i wreszcie świetna wersja piosenki Beatlesów – With A Little Help From My Friends w ekspresyjnym wykonaniu Joe Cockera.

W Polsce roku 1968 Skaldowie wylansowali jako Radiową Piosenkę Marca numer Z kopyta kulig rwie, w  listopadzie z kolei Medytacje wiejskiego listonosza. W maju ten istotny dla piosenek tytuł zdobyli Trubadurzy za Znamy się tylko z widzenia, a po nich - w czerwcu - Stan Borys za Spacer dziką plażą. Nagrody opolskiego festiwalu przypadły między innymi Czerwonym Gitarom za Takie ładne oczy oraz Markowi Grechucie i zespołowi Anawa za Serce.

Na polskiej scenie undergroundowej zadebiutowały tamtego roku formacje: Romulad i Roman oraz Breakout, który latem, podczas koncertu w Rotterdamie - zdaniem holenderskich recenzentów - był lepszy od słynnego brytyjskiego Small Faces.


Krzysztof Borowiec


foto by Google Search


środa, 09 lipca 2008, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> WENUS Z KRAJU TULIPANÓW (felieton nr 99)

    Było to 42 lata temu. W styczniu 1970 roku piosenka Venus mało znanej w Ameryce holenderskiej grupy Shocking Blue weszła na listę bestsellerów singlowych magaz

  • -> Skład Kultury

    14 grudnia odbędzie się kolejny koncert z cyklu Skład Kultury, którego organizatorem jest Tarnowskie Centrum Kultury. Gospodarzem imprezy będzie tarnowski zespó

  • -> PROWOKACYJNY DEBIUT (felieton nr 98)

    16 czerwca minęło 40 lat od dnia, w którym ukazał się pierwszy album Roxy Music - zespołu, który w dziejach rocka był uważany za glamrockowy, progresywny, artro



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -