Blog > Komentarze do wpisu

-> "ISTNIENIE" - bezpłatny pokaz specjalny i spotkanie z Marcinem Koszałką

Kino Millennium 24 lipca godz. 20.00


BEZPŁATNY POKAZ SPECJALNY

ISTNIENIE
* Reżyseria, Scenariusz, Zdjęcia: Marcin Koszałka
* Muzyka: Zygmunt Konieczny
* Produkcja: HBO Polska, OTO Film
* Bohater filmu: Jerzy Nowak
* czas: 69 minut


Jeden z najgłośniejszych polskich filmów dokumentalnych dekady.

Po projekcji zapraszamy na spotkanie z reżyserem tego wyjątkowego tytułu.

Organizatorami tego filmowego wydarzenia są Mościckie Centrum Kultury i telewizja HBO.



***

ISTNIENIE to przejmujący obraz o nieuchronności przemijania, na które wszyscy jesteśmy skazani. Aktor Jerzy Nowak (Lista Schindlera, Ziemia obiecana, Stawka większa niż życie) zdecydował się wystąpić w tym filmie, jak sam twierdzi, dla sławy. Po raz pierwszy w swojej aktorskiej karierze chce zagrać główną rolę. Aktor przygotowuje się do śmierci ze szczególnym namaszczeniem, pamiętając nawet o najmniejszym szczególe. Nie boi się śmierci, powoli się z nią oswaja. Cieszy go nawet, że nie zna jej daty, bo powtarzając słowa filozofa, gdyby wiedział, kiedy nastąpi ten moment, jego życie stałoby się nieznośne. Krok po kroku obserwujemy codzienność Nowaka w oczekiwaniu na ostateczność. Stajemy się świadkami jego sentymentalnej podróży na Ukrainę, wizyty w Instytucie Onkologii, rozmów z przyjaciółmi i cierpienia żony - wiernej towarzyszki w ostatniej drodze. Momentem przełomowym jest chwila, kiedy aktor podejmuje decyzję o przekazaniu swoich zwłok na cele naukowe. W tym celu odwiedza miejsce, gdzie studenci medycyny w praktyce zdobywają wiedzę na temat ludzkiej anatomii. Spokój i pogodzenie się z tym, co lada chwila nadejdzie to wyraz jego życiowej odwagi. Nie wszystek umrę - mówi.


RECENZJA:

Najpierw była medialna sensacja. Że cwany reżyser wykorzystuje chorobę aktora do własnych celów. Że wmanewrowany do tego przedsięwzięcia wielki krakowski aktor – Jerzy Nowak – został przez reżysera hucpiarsko nabrany. Byłem autorem pierwszego, wielokrotnie potem komentowanego tekstu w „Gazecie Wyborczej”, w którym Marcin Koszałka przedstawił pomysł na  nowy, bardzo kontrowersyjny film. Jerzy Nowak miał w nim zagrać swoją ostatnią rolę. Życiową. Doprowadzoną do ekstremum, do śmierci. I nawet dalej, bo aktor zdecydował się podarować w testamencie swoje ciało Akademii Medycznej. Zwłoki Nowaka miały służyć za tzw. preparat formalinowy, na podstawie którego studenci uczą się anatomii. Napisałem o tym pomyśle (autoryzowany) tekst i natychmiast pojawiły się komentarze, że reżyser kłamie, jest oszustem, cynikiem.

Czułem się oszukany, ale nawet przez moment nie przestałem lubić Koszałki. Zbyt cenię jego talent, żeby zaczął mnie drażnić jako człowiek. Bo Koszałka mi
się podoba. Z jego gadatliwością, cynizmem, ruchliwością i przerażeniem nie pasuje do poprawnego polskiego kina. A ze swoimi znakomitymi, niepokornymi dokumentami - „Takiego pięknego syna urodziłam” czy „Śmierć z ludzką twarzą” psuje dobry środowiskowy nastrój.  „Istnienie” to jego najważniejszy, jak dotąd, film.
Jerzy Nowak nie umarł, a Marcin Koszałka zrobił o Nim wspaniały film. Nie o śmierci. Nie o jednostkowej śmierci, która jest skandalem. Koszałka zrobił film o życiu, którego klasa jest skandalem dla matołków naszych codziennych. „Istnienie” to tren na śmierć inteligencji. Dawnej inteligencji, która nie zwracała się po imieniu fotografuje Nowaka z czułością. Zniknął gdzieś Koszałka-skandalista, nie pojawia się w kadrze, nie przeszkadza bohaterowi. W elegijnych, pięknych (ale nigdy nie przerysowanych) kadrach stary człowiek mówi o życiu, które się kończy.
A na tym tle przyjaciele, znajomi aktora, ich samotność. Dom starców na ulicy Helclów w Krakowie, anonimowi dzisiaj aktorzy. „Janek, to ty się dla mnie tak pięknie ubrałeś” – pyta swojego kolegi Nowak. Sanatorium w uzdrowiskowej miejscowości. Jerzy Nowak odwiedza przyjaciela, zapomnianego twórcę „Stawki większej niż życie”, Andrzeja Konica. „Umarł mi syn, a ja nic nie poczułem. Nie potrafiłem płakać. Staję się nieludzki”. Zygmunt Konieczny pisze hymn na śmierć Nowaka - Do filmu o jego życiu. Niezapomnianym bohaterem „Istnienia” jest także wspaniały profesor Akademii Medycznej - artretyczny, zmizerowany i chory, który opowiada studentom, że preparaty formalinowe należy traktować etycznie. Wreszcie sam Jerzy Nowak odwiedzający grób rodziców i mówiący, że jemu jest wszystko jedno. Wszystko jedno gdzie będzie leżał po śmierci. To nie ma znaczenia. Drobiazgi, wydarzenia, rozmowy. Okruchy życia. Zapowiedź finału.

Założenie było prawdopodobnie inne. „Istnienie” miało obrażać i irytować. Tymczasem zrealizowany na taśmie filmowej, bezbłędny formalnie film Marcina Koszałki w ogóle nie drażni, przeciwnie: daje nadzieję, że alternatywny świat jest możliwy. To świat ludzi wielkiej klasy, których nie zdominowała deklasacja czasów. Jerzy Nowak, niezapomniana aktorska twarz, znana z dziesiątków filmowych epizodów, na pewno zagrał w „Istnieniu” swoją rolę życia. Pokazał jak żyć, żeby pięknie PRZEŻYĆ podarowany nam czas. Jak kochać kobiety i wspomnienia. Kochać życie. Od urodzenia. Aż do śmierci.

Łukasz Maciejewski – DZIENNIK-KULTURA



środa, 23 lipca 2008, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> MACIEJ STUHR – część I

    Był kolejnym gościem Łukasza Maciejewskiego w cieszącym się ogromnym zainteresowaniem cyklu spotkań filmowych w Centrum Sztuki Mościce. Ostatnie z nich miało mi

  • -> Maciej Stuhr - część II

    Piotr Guszkowski: Rola w "Obławie" Marcina Krzyształowicza opowiadającej o ponurej rzeczywistości okupacyjnej. Długo oczekiwane „Pokłosie” Władysła

  • -> Łukasz Maciejewski

    Zawsze pamiętam że jestem z Tarnowa. To punkt odniesienia dla wszystkich moich podróży. Filmoznawca, krytyk filmowy i teatralny. Prominentny Obywatel Tarnowskie



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -