Blog > Komentarze do wpisu

-> Zamieszkały w Biblii – powrót po latach

Albowiem tylko wówczas Jestem gdy jestem dobry...

Psalm o trzcinie – R. Brandstaetter


Te słowa wyhaftowane są złotą nicią na sztandarze tarnowskiego Gimnazjum Nr 11 od sześciu lat noszącym imię Romana Brandstaettera (jedynej takiej szkoły w Polsce), gdzie w 20 rocznicę śmierci pisarza (1906-1987), poety, dramaturga i tłumacza, odsłonięto pamiątkową tablicę, a na dziedzińcu szkoły niedawno uroczyście zasadzono dąb „Roman”. Więc niejako naturalną koleją rzeczy przyszła pora na pomnik tego wielkiego judeochrześcijanina – chluby tarnowskiej ziemi. Odsłonięcie oryginalnie zaprojektowanej i wkomponowanej w róg ulic Rybnej i Wałowej odlanej w brązie rzeźby, odbyło się wczoraj 10 czerwca, punktualnie o godzinie 12. Niemalże w szóstą rocznicę nadania szkole imienia wielkiego patrona. Jej autorem jest tarnowski artysta dr Jacek Kucaba. Odsłonięcie pomnika poprzedziła zorganizowana w Sali Lustrzanej dzień wcześniej przez Wydział Teologiczny Sekcja PAT uroczysta sesja popularno-naukowa "Roman Brandstaetter - życie w cieniu krzyża". Po uroczystości przy ulicy Wałowej młodzi organizatorzy z 11 Gimnazjum zaprosili tarnowian na spacer śladami Brandstaettera, na ulice przedwojennego miasta, w którym autor spędził wiele lat życia. Urząd Miasta Tarnowa przygotował z tej okazji okolicznościowe wydanie "Wiadomości Tarnowskich". Zaś wieczorem Tarnowski Teatr zaprosił na sztukę R. Brandstaettera „Upadek kamiennego domu” w reżyserii prof. Kazimierza Brauna, poprzedzoną wspomnieniem o autorze. Zaś dzień później także w Solskim o godzinie 13 odbyła się spotkanie z profesorem połączone z promocją jego najnowszej książki –„Listy na Babilon. Pisma przypomniane i odszukane” jubileuszowej księgi wybitnego reżysera teatralnego, nauczyciela teatru, dramaturga i prozaika, który specjalnie na tę okazje przyleciał ze Stanów Zjednoczonych.



Uroczystego odsłonięcia pomnika dokonał biskup tarnowski wraz z prezydentem miasta oraz autorem dzieła i przedstawicielem patronackiej szkoły. Były tłumy mieszkańców, zaproszeni goście oraz przypadkowi przechodnie. Biskup Wiktor Skworc w krótkim wystąpieniu przyznał, iż bardzo wysoko ceni Romana Brandstaettera, często go czyta i cytuje: Uwierzył Bogu objawionemu w Jezusie Chrystusie. Jesteśmy wezwani, by być artystami. W tym, co jest naszą pracą, co nadaje sens naszemu życiu bądźmy artystami wiary – zakończył swoje wystąpienie tarnowski hierarcha. Bardzo dobrze korespondowało one z cytatem z pieśni „Boże zegary”, wyrytym na płaszczu pisarza: Nic się nie dzieje przedwcześnie i nic się nie dzieje za późno. Wszystko dzieje się o swoim czasie.


Kim był ten do niedawna zupełnie zapomniany w Tarnowie starszy pan w berecie i fajką w zębach, którego oparta o narożną kamienicę brązowa rzeźba naturalnej wielkości niejako „zaczepia” wszystkich pędzących reprezentacyjnym deptakiem miasta?  Roman Brandstaetter urodził się w żydowskiej rodzinie inteligenckiej, jako syn Ludwika i Marii z domu Brandstaetter. Jego dziadek, Mordechaj Dawid Brandstaetter (1844-1928), był właścicielem tłoczni oleju lnianego w Tarnowie, jak również znanym nestorem literatury hebrajskojęzycznej, autorem wielu opowiadań i nowel.  Brandstaetter ukończył szkołę powszechną oraz Gimnazjum Męskie im. Kazimierza Brodzińskiego w Tarnowie, a egzamin dojrzałości zdał w 1924 r., w Krakowie. Tam też studiował filozofię i filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim. Już w czasie studiów zadebiutował jako poeta, publikując w 1926 roku na łamach Kuriera Literacko-Naukowego wiersz "Elegia o śmierci Sergiusza Jesienina". Po ukończeniu studiów przebywał w latach 1929-1931 na rządowym stypendium w Paryżu, gdzie prowadził badania nad działalnością polityczno-społeczną Adama Mickiewicza. Praca ta zaowocowała tytułem doktora filozofii, który otrzymał w 1932r. Po powrocie z Paryża, przez rok pracował jako nauczyciel języka polskiego, później podjął pracę literacką i publicystyczną drukując w Kurierze Literacko-Naukowym i Miesięczniku Żydowskim. Wydał również szkice historyczno-literackie. Krótko po wybuchu II wojny światowej Roman Brandstaetter przeniósł się do Wilna, gdzie w 1940 roku poślubił Tamarę Karren. Po kilkumiesięcznym pobycie w Wilnie oboje z żoną udali się do Jerozolimy, poprzez Moskwę, Baku, Iran i Irak. W tym czasie powstał pierwszy z dramatów Brandstaettera zatytułowany "Kupiec warszawski" (1940-1941). W Jerozolimie autor początkowo współpracował z hebrajskimi wydawnictwami, prasą i teatrem. Następnie, dzięki pomocy profesora Stanisława Kota, który był nauczycielem Brandstaettera na Uniwersytecie Jagiellońskim, otrzymał posadę w nasłuchu radiowym Polskiej Agencji Telegraficznej, gdzie pracował aż do czasu swojego wyjazdu z Palestyny. W okresie 1941-1946, napisał pięć kolejnych dramatów, których nigdy nie wystawił na scenie. Wtedy też powstał "Powrót syna marnotrawnego", jeden z jego najwybitniejszych dramatów. W 1945 rozszedł się z żoną Tamarą, rok później wyjechał do Egiptu, a stamtąd do Rzymu, gdzie przyjął chrzest i poślubił Reginę z Brochwiczów Wiktorównę. We Włoszech, zainspirowany postacią św. Franciszka i pięknem Asyżu, napisał prozatorskie "Kroniki Asyżu" (1947) oraz misterium "Teatr Świętego Franciszka" (1947). Tam też stworzył kolejne dramaty: "Noce narodowe" (1946/1947) i "Przemysław II" (1948). Po powrocie do Polski w 1948, zamieszkał w Poznaniu, gdzie otrzymał posadę kierownika literackiego Teatru Polskiego, a następnie Teatru Wielkiego. W 1950 Brandstaetter przeniósł się do Zakopanego, gdzie spędził 10 lat. Tam stworzył m. in. "Upadek Kamiennego domu" (1950). W 1960 r. Brandstaetter powrócił do Poznania i oddał się wyłącznie pracy literackiej. W 1957 roku odwiedził swoje rodzinne miasto, ale zdegustowany zastanymi w nim zmianami  szybko opuścił Tarnów. Roman Brandstaetter zmarł na zawał serca 27 września 1987 roku.

 

 

A oto wypowiedz twórcy pomnikowej rzeźby dr. Jacka Kucaby:
Pomysł wyrzeźbienia postaci Romana Brandstaettera narodził się trzy lata temu. Mniej więcej tyle też czasu trwały wszystkie procedury rządowe, umożliwiające jego realizację. Z czasem głos mój został mocno poparty działaniami dyrekcji Gimnazjum im. Romana Brandstaettera w Tarnowie. Nie trzeba oczywiście nikogo przekonywać, że to wielki tarnowianin, utalentowany pisarz i dramaturg, wielki erudyta i znawca Biblii. Jednak dla mnie jest to przede wszystkim postać niezwykle inspirująca, przypominająca o odwadze dokonywania życiowych wyborów, swoisty symbol rozdarcia, zmagania się z samym sobą, godzenia antagonizmów i pojednania. Rzeźba postaci Brandstaettera wpisuje się także w cykl portretów polskich wybitnych artystów, który rozpoczęła realizacja tarnowskiej „ Ławki poetów”, w ramach mojego programu „ Szkoła Latania”. Rzeźby poety naturalnej wielkości, zamyślonego, wpatrzonego w dal, z fajką w ręku, stanie na zbiegu ulic. W założeniu chciałem by swoim spokojem i zadumą wytrącał przechodniów z tempa szalonej codziennej gonitwy, do udzielania sobie ważnych odpowiedzi: po co? I dokąd? Postać składa się symbolicznie z decyzji i przeobrażeń.  Jedna część budowana jest bardziej realistycznie , natomiast druga- uskrzydlona, skłania się ku deformacji, przynależąc do jego prywatnego artystycznego świata, w który porywał czytelników. Brandstaetter odpowiedzi ba najtrudniejsze pytania ubierał zwykle w metaforyczną szatę. Skrzydlaty motyw nawiązuje też do jego pięknego porównania, w którym mówi, o Starym i Nowym Testamencie jako o dwóch skrzydłach tego samego ptaka. Żyd - chrześcijanin zawarł w nim całą głębię swych religijnych przeżyć. Zresztą całe życie akcentował dziedzictwo wspólne obu religiom, dotykając „ obu krańców łuku”. Jestem przekonany, że jego wizerunek stanie się dla wielu pretekstem do sięgnięcia do dorobku literackiego Romana Brandstaettera, tak jak miało to miejsce za sprawa „ Ławki poetów”. Mam też nadzieje, że ta postać będzie inspirowała tarnowian do równie prawdziwych i szlachetnych postaw, jakim sam zaświadczał swoim życiem i będzie towarzyszyła miastu w jego zbiorowej pamięci jako przyjaciel i doradca.




tekst i zdjęcia Ryszard Zaprzałka



środa, 11 czerwca 2008, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -