Blog > Komentarze do wpisu

-> „Paleta” Janickich

Nauczycielska twórczość ma w naszym mieście wieloletnią tradycję i trwałe miejsce w kalendarzu znaczących imprez kulturalnych. Dzieje się tak głównie za sprawą stałego mecenatu, jaki nad nią od lat roztacza Zarząd Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Tarnowie z jego prezesem Józefem Sadowskim i stałym komisarzem nauczycielskich wystaw artystą malarzem Jackiem Janickim na czele. Corocznym zwieńczeniem, z reguły poza zawodowych, artystycznych pasji pedagogów są wystawy ich dorobku organizowane w salonach wystawienniczych Tarnowskiego Centrum Kultury. Nic też dziwnego, iż niejako naturalną koleją rzeczy nadszedł czas na otwarcie własnej „pedagogicznej” galerii sztuki, której już sama nazwa „Paleta” wskazuje obszar artystycznych penetracji jej organizatorów. Położona nieco na uboczu (vis a vis Pałacu Młodzieży), w dawnej kostnicy austriackiego szpitala, gdzie jeszcze do niedawna był „Dom Aktora”, a obecnie znajduje się m.in. siedziba Związku Nauczycielstwa Polskiego, w której to lokalu „Paleta” otwarła w ostatni czwartek 29 maja swoje podwoje, wydaje się świetnie uzupełniać nie najbogatszą przecież ofertę, niekomercyjnych tarnowskich salonów sztuki. Właśnie poprzez swoją pedagogiczną odrębność i osobowość jej twórcy i animatora, znanego tarnowskiego artysty i nauczyciela Jacka Janickiego, którego rodzinną, tym razem fotograficzną twórczość możemy oglądać w „Palecie”. Szkoda tylko, że nowa galeria czynna jest w godzinach pracy ZNP , czyli w dni robocze do godz. 15, a jedynie w czwartki do 17. Ale to organizacyjny drobiazg, ważne, że - pierwsze koty za płoty



W świetle tego, co napisałem wyżej nie powinno nikogo dziwić, że na inaugurację nowej galerii na pierwszy ogień wystawił się jej gospodarz Jacek Janicki, twórca doskonale znany w mieście i ceniony za swoje artystyczno – pedagogiczne osiągnięcia. Kochany przez młodzież z tarnowskiego „plastyka”, którego absolwenci do dziś wspominają słynne plenery we dworze w Jeżowie pod jego pedagogiczną opieką i znajdujący czas na społeczną działalność m.in. w ogólnopolskim Stowarzyszeniu Pastelistów, któremu od wielu lat vice szefuje. Gwoli biograficznej ścisłości odnotujmy jeszcze, iż Jacek Janicki jest absolwentem Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych na Wydziale Grafiki, gdzie zrobił  dyplom w 1966 r. Założyciel znanej grupy twórczej „13”, jest członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków i wspomnianego już Stowarzyszenia Pastelistów Polskich. W swoim bogatym dorobku ma mi. in. scenografię do międzynarodowego projektu teatralnego „Droga do Delf", zrealizowanego w 1991 r. Stypendysta Ministerstwa Kultury i Sztuki z 1982 r. uczestniczył w wielu związkowych wystawach,  a także licznych plenerach. Swój dotychczasowy dorobek pokazał  na16 wystawach indywidualnych w kraju i poza granicami m.in. w Austrii, Słowacji, Finlandii i na Węgrzech. Prace Jacka Janickiego znajdują się m. in.  w zbiorach Muzeów i osób prywatnych w kraju i za granicą.



Dotąd Jacek Janicki – typ staropolskiego sarmaty – znany był szerzej wyłącznie jako malarz „pastelista”, ale jak się okazuje jest także utalentowanym fotografikiem, który swoją pasją zainfekował również rodzinę: syna Marka, córkę Magdalenę i żonę Jadwigę. I to z powodzeniem, o czym można się dobitnie przekonać oglądając paletę fotograficznych możliwości rodziny Janickich w nowo otwartej galerii ZNP przy ulicy Piłsudskiego. Jak „zeznał” w trakcie wernisażu senior rodu, któremu towarzyszył syn Marek z żoną i 1,5 roczny wnuk Mikołaj, już jako pacholę interesował się fotografią. W rodzinnym domu miał wtedy dostęp do aparatu fotograficznego kodaka, którym dokonywał pierwszych prób fotograficznych. Swoją pasję rozwijał później w liceum plastycznym, gdzie miał zajęcia z fotografii. Fotografią interesują się także wszyscy pozostali członkowie, którzy wraz z nim pokazali swoje prace na wystawie w nauczycielskiej „Palecie”. A dominują na niej głównie  przyrodnicze pejzaże. Są zdjęcia córki Magdaleny z podróży do Islandii, gdzie wraz z mężem zmierzają osiąść na stałe, bo znaleźli tam pracę. Jedno z prezentowanych zdjęć nadesłała z USA żona mistrza Jadwiga, która obecnie tam mieszka. Łączy je jedno - fotografując przyrodę Janiccy dostrzegają w niej to, co zwykłym śmiertelnikom zwykle umyka i utrwalają to, co w niej niepowtarzalne.
Największe wrażenie robią jednak fotografie Jacka Janickiego, o czym przeczytać można w Dz. P., wykonane zimową porą na tarnowskim Osiedlu Westerplatte. Niezwykły krajobraz zimowych ciągnących się tu łąk, gęsto przetykany zimowym szronem, mgłą i niezwykłym światłem, wydaje się dużo bardziej tajemniczy niż na przykład zdjęcia nadesłane z Islandii. No, cóż, nierzadko bywa tak, iż swego nie znając – cudze chwalimy.



Zainteresowanie twórczością plastyczną oraz fotografią w naszej rodzinie – napisał w katalogu do rodzinnego portretu mistrz Janicki -  przechodzi z pokolenia w pokolenie. Antoni Kuszłejko ojciec naszej uroczej i ukochanej żony i matki Jadwigi, jako rodowity Litwin zajmuje się malarstwem uwieczniając w swych akwarelach widok Kłajpedy i Wilna. W późniejszych latach jako administrator Dworu w Jeżowie, dalej uprawia malarstwo oraz zajmuje się fotografią. Również Klemens Janicki poza pracą zawodową zajmował się malarstwem olejnym, malując urokliwe pejzaże i kopie kilku znanych artystów. Dziedzicząc po rodzicach zamiłowanie do sztuki poprzez ukończenie szkół plastycznych, od Liceum Plastycznego, Instytut Sztuki Akademii Pedagogicznej, Akademii Sztuk Pięknych oraz pięknego zawodu Introligatora, wszyscy zajmują się malarstwem tkaniną, pianiem wspomnień oraz pisaniem krótkich satyrycznych opowiastek no i oczywiście fotografią. Od kilkudziesięciu lat a można powiedzieć, prawie od trzydziestu zajmujemy się fotografią nie tylko pamiątkarsko - rodzinną. Coraz częściej, każdy mając swoje przemyślenia i spojrzenie na urok naszego otoczenia, stara się uwiecznić to co w danej chwili uważa za interesujące. Każdy z nas ma swoje pomysły na fotografię. Każdy ma swój świat do odkrycia. Jednak w naszej fotografii dominuje przyroda i zjawiska z nią związane . Zdjęcia nasze nie pretendują do miana „ arcydzieł” są związane z naszymi spostrzeżeniami i przeżyciami „ chwili”,  którą utrwalamy.


Na koniec odnotujmy jeszcze, iż wernisaż prac klanu Janickich uświetnili m. in. prezes tarnowskiego oddziału ZNP J. Sadowski i redaktor J. Smoliński z Dziennika Polskiego oraz dyrektor Świerczek z wydziału oświaty UM. Zaś muzycznie oprawiła młodziutka gitarzystka - uczennica zespołu tarnowskich szkół muzycznych.


Pokazana w galerii „Paleta” wystawa obejmuje tylko mały fragment  rodzinnych zbiorów Janickich. Wybór był niewątpliwie trudny, ale jak się okazało pomimo odrębnych zainteresowań i życiowych wyborów twórcom udało się stworzyć wspólną i spójną wizję ich świata. Serdecznie wszystkich zapraszam do zajrzenia do tego skromnego lokalowo, jak na razie, nowego miejsca na kulturalnej mapie Tarnowa, tym bardziej, iż tuż obok jest park…




Ryszard Zaprzałka


foto by Maciej Zaprzałka



środa, 04 czerwca 2008, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P

  • -> Cztery kobiety - cztery nie - pokoje...

    Zupełnie wyjątkowy charakter miał ostatni w tym roku wernisaż w Galerii Miejskiej BWA, zlokalizowanej pod znanym wszystkim miłośnikom sztuki adresem czyli dworc

  • -> Najstarsze istniejące...

    Tarnów ma najstarsze w Polsce muzeum diecezjalne. Placówkę założył w 1888 r. ks. Józef Bąba. W ten sposób uratował wiele bezcennych dzieł. Muzeum mieści się prz

Komentarze
Gość: berry, *.nwrknj.east.verizon.net
2008/06/14 20:03:34
O ile mi wiadomo, a wiadomosc mam z tzw. "pierwszej reki" , Pani Jadwiga , urocza malzonka mistrza Jacka , pokazala na tej wystawie nie tylko jedno zdjecie , lecz ich wiekszosc. Czyzby pan redaktor lekko niedoinformowany ? Poza tym OK.
Gratuluje Rodzinie Janickich udanej wystawy , prosze o nastepne rownie interesujace .


Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -